Trwa ładowanie...
ofe
11-12-2013 20:25

Senat nie zgłosił poprawek do zmian w systemie emerytalnym

Senatorowie zdecydowali w środę, by nie wnosić poprawek do ustawy dot. zmian w systemie emerytalnym. Przewiduje ona, że przyszli emeryci będą mogli wybrać, czy chcą przekazywać część składki do OFE, czy całość do ZUS. Ustawa trafi teraz do podpisu prezydenta.

Share
Senat nie zgłosił poprawek do zmian w systemie emerytalnymŹródło: WP.PL, fot: Wojtek Nieśpiałowski
dy3c3ei

Za ustawą bez poprawek głosowało 57 senatorów, 28 było przeciwnych, jeden wstrzymał się od głosu. Wcześniej Senat większością głosów odrzucił wniosek opozycji dotyczący odrzucenia ustawy w całości.

Znowelizowana przez Sejm w ubiegłym tygodniu ustawa przewiduje m.in., że przyszli emeryci będą mogli decydować, czy nadal chcą przekazywać część składki do OFE, czy też jej całość do ZUS. Z OFE do ZUS mają zostać przeniesione obligacje Skarbu Państwa. W te papiery, jak i w inne instrumenty dłużne gwarantowane przez Skarb Państwa, OFE nie będą mogły już inwestować.

Ponadto przez 10 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego środki z OFE mają być stopniowo przenoszone na fundusz emerytalny FUS i ewidencjonowane na prowadzonym przez ZUS subkoncie (tzw. suwak bezpieczeństwa). Wypłatą emerytur będzie zajmował się ZUS. Po osiągnięciu wieku emerytalnego środki stanowiące podstawę wyliczenia emerytury będą przez trzy lata podlegać dziedziczeniu.

dy3c3ei

Wcześniej w środę w Senacie odbyła się trwająca niemal siedem godzin debata nad ustawą o OFE. Sprawozdawca połączonych komisji senackich: finansów oraz polityki społecznej, które pracowały nad ustawą, Mieczysław Augustyn (PO), stwierdził, że celem ustawy jest zmierzenie się z wyzwaniem, jakim są zmiany demograficzne i "zapewnienie większego bezpieczeństwa i optymalnej wysokości emerytur, a jednocześnie wzmocnienie stabilności finansów publicznych".

Z kolei senator Henryk Cioch (PiS), który przedstawiał wniosek o odrzucenie przypomniał, że środowiska ekonomistów i prawników negatywnie odniosły się do tej ustawy. Jak mówił, prawnicy uważają, że zmiany w systemie emerytalnym mogą być niezgodne z konstytucją. Z kolei zdaniem ekonomistów zapisane w noweli przeniesienie części środków z OFE do ZUS będzie szkodzić emerytom, stwarza ryzyko zmniejszenia bezpieczeństwa wypłat emerytur, a także opóźni naprawę finansów publicznych - mówił. Dlatego, jak podkreślił, ustawa kwalifikuje się do odrzucenia.

Do tych argumentów odniósł się minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz, który podkreślił, że zmiany w systemie emerytalnym nie zostały dokonane jedynie w tej jednej ustawie i tylko w tym roku. - One są dokonywane na bieżąco. Proces dochodzenia do tych rozwiązań trwał wiele miesięcy, ale w całej strategii, to jest praca wielu lat od momentu reformy w 1999 r. - mówił.

Kosiniak-Kamysz dodał, że prace nad obecnymi zmianami w systemie emerytalnym rozpoczęły się w czerwcu tego roku od przedstawienia przez resorty pracy i finansów przeglądu funkcjonowania systemu emerytalnego. - Nad tym przeglądem rozpoczęła się wieloetapowa debata - podkreślił. Przypomniał też o spotkaniach konsultacyjnych z różnymi środowiskami, m.in.: organizacjami pracodawców, związkowców, czy szefami towarzystw emerytalnych.

dy3c3ei

Minister, odnosząc się do negatywnych opinii do ustawy stwierdził, że dysponuje też pozytywnymi opiniami. - Jest wiele opinii i prawników, i konstytucjonalistów, i środowisk ekonomicznych, które uważają, że są to dobre rozwiązania, nie tylko potrzebne, ale też konieczne do wprowadzenia - mówił.

Podczas debaty jedyne poprawki złożył senator Marek Borowski (niezal.). Dotyczyły one głębszego cięcia opłat od składek przekazywanych do OFE - do 0,4 proc., a nie jak przewiduje nowela - 1,75 proc. Poprawki te nie zyskały jednak aprobaty strony rządowej, ani komisji finansów, która zebrała się tuż po zakończeniu senackiej debaty, by je zaopiniować.

W środę do zmian w OFE odniósł się prezydent Bronisław Komorowski, który przypomniał, że pieniądze z OFE są wpisane w przyszłoroczny budżet, więc każde działanie w tym obszarze, także jego, "musi być oceniane z punktu widzenia skutków dla budżetu, dla państwa, dla każdego obywatela".

- To nie oznacza, że jestem bezkrytycznym zwolennikiem rozwiązań proponowanych przez rząd. Mówiłem już o tym, oceniam to (zmiany w OFE - PAP) jako działanie prawdopodobnie konieczne, ale na pewno nie optymalne - z punktu widzenia budowy nowoczesnego systemu emerytalnego w Polsce, oceniam to jako krok wstecz, z punktu widzenia istniejących rozwiązań - podkreślił prezydent.

Zapowiedział też, że będzie się zwracał do rządu oraz sił politycznych, także opozycyjnych o "proponowanie bardziej nowoczesnych form w ramach systemu emerytalnego i do podjęcia prac nad zmianą".

- Zmiana musi oznaczać, że nie tylko coś się ogranicza, likwiduje, ale coś się proponuje w zamian - wyjaśnił Komorowski.

dy3c3ei
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dy3c3ei
dy3c3ei