Trwa ładowanie...

Syn Lecha Wałęsy zapłacił grzywnę. Uniknie aresztu

- Zrobiłem to dla ojca – tłumaczy młody Wałęsa, który cały czas twierdzi, że jest niewinny.

Share
Syn Lecha Wałęsy zapłacił grzywnę. Uniknie aresztu
Źródło: Agencja Gazeta, Fot: Jakub Orzechowski
d19vhc3

W ubiegłym roku Sławomir Wałęsa dwukrotnie został złapany w osiedlowym sklepie w Toruniu, kiedy wynosił w kieszeniach świece zapachowe o wartości 10 zł. Za każdym razem zatrzymywała go ochrona i wzywała policję.

Sprawa trafiła do sądu. – Ja nie ukradłem tych świeczek. Kupiłem je dzień wcześniej – tak tłumaczy się w rozmowie z "Super Expressem" syn byłego prezydenta.

d19vhc3

Sędzia nie był jednak tak wyrozumiały. Najpierw zasądził dla Sławomira Wałęsy dwie grzywny po 20 zł każda. Gdy ten ich nie uiścił, wtedy sąd zamienił je na prace społeczne.

Sławomir Wałęsa uchylił się jednak i od tego wyroku. W wyznaczonym miejscu i terminie nie zgłosił się do porządkowania terenu w Toruniu. Kurator sądowy postulował więc zamianę kary na areszt. I do tego wniosku przychylił się sąd.

Dopiero to podziałało na wyobraźnię Sławomira Wałęsy. Trzy dni przed terminem odsiadki zdecydował się zapłacić grzywnę.
- Zrobiłem to, bo bałem się, że ojciec może dostać zawału, jak usłyszy, że zostałem aresztowany – twierdzi młody Wałęsa.
Były prezydent może więc spać spokojnie. Nie ucierpi jego zdrowie ani nie będzie musiał odwiedzać syna w areszcie.

Wałęsa w "Wiadomościach" i "Dzienniku Telewizyjnym". 1985 rok kontra 2017

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d19vhc3

Podziel się opinią

Share
d19vhc3
d19vhc3