ycipk-y82uok

Sześcioraczki w Krakowie. Prawie 50 tys. zł rocznie dla rodziców

Nawet około 48 tysięcy złotych rocznie dostaną od państwa rodzice sześcioraczków, które w poniedziałek przyszły na świat w Krakowie - wynika z szacunków Wirtualnej Polski. I to tylko z tytułu świadczenia 500+ oraz ulgi prorodzinnej.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
W Krakowie w poniedziałek urodziły się sześcioraczki. To pierwszy taki przypadek w historii
W Krakowie w poniedziałek urodziły się sześcioraczki. To pierwszy taki przypadek w historii (East News, Fot: Marek Maliszewski/REPORTER)
ycipk-y82uok

Jak informowaliśmy w poniedziałek po południu, sześcioraczki przyszły na świat w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. To cztery dziewczynki i dwóch chłopców.

Poród pierwszych w Polsce sześcioraczków nastąpił w 29. tygodniu ciąży poprzez cesarskie cięcie, a lekarze początkowo przekonani byli, że na świat przyjdzie piecioro dzieci. Sześciokrotne narodziny zdarzają się raz na blisko 5 miliardów ciąż.

Więcej informacji dotyczących tego szczęśliwego porodu lekarze mają podać podczas zaplanowanej na wtorek konferencji prasowej.

ycipk-y82uok

Obejrzyj: Sześcioraczki rodziły się już w innych krajach

Postanowiliśmy policzyć, ile pieniędzy od państwa dostaną szczęśliwi rodzice szóstki dzieci. Okazuje się, że tylko z tytułu świadczenia 500+ i ulgi podatkowej co roku będą oni mogli liczyć na prawie 50 tysięcy złotych od państwa.

500+ i niższe podatki

ycipk-y82uok

Jak to możliwe? Zacznijmy od 500+. Sześcioro dzieci oznacza również sześć świadczeń. Przypomnijmy bowiem, że w tym roku pieniądze należą się również na pierwsze dziecko. Łatwo więc policzyć, że co miesiąc na konto rodziców wpłynie 3 tysiące złotych. Rocznie - 36 tysięcy.

Na tym jednak nie koniec. Przepisy bowiem dają rodzicom więcej udogodnień. Jednym z nich jest ulga prorodzinna, która rośnie wraz z liczbą dzieci w rodzinie.

W przypadku krakowskiej rodziny oznacza to sporą preferencję podatkową. Ulga wynosi bowiem 1112,04 zł za pierwsze i drugie, 2000,04 zł za trzecie oraz 2700 zł za czwarte, piąte i szóste dziecko. To kwoty podniesione kilka lat temu jeszcze przez rząd PO-PSL. Suma? Ponad 12,3 tys. zł.

O tyle rodzice będą mogli zmniejszyć podatek przy corocznym rozliczeniu podatkowym. Jeśli wysokość daniny będzie mniejsza, to skarbówka zwróci różnicę. Gdy na przykład rodzicom wyjdzie, że powinni zapłacić 5 tys. zł podatku, to otrzymają około 7,3 tys. zł zwrotu. Nie licząc oczywiście pozostałych ulg.

ycipk-y82uok

Warunek jest jeden. Zwrot nie może przekroczyć kwoty zapłaconych przez rodziców składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne.

Jeśli więc zsumujemy tylko te dwa źródła (500+ i ulga), to zyskamy ponad 48 tys. zł rocznie. Ale dopiero od 2020 roku, bo to kwota dla "pełnego" roku.

W tym roku nieco mniej

ycipk-y82uok

Nieco inaczej sprawa ma się w 2019 roku. Tu pomoc od państwa będzie mniejsza, bo w świetle przepisów przysługuje dopiero od maja. To znaczy, że zamiast 12 miesięcy, rodzice dostaną pieniądze za 8 miesięcy (pod warunkiem, że za maj i czerwiec spełnią kryterium dochodowe).

Świadczenie 500+ wyniesie więc 24 tys. zł, a ulga - około 8 tys. zł. Ale za to rodzice będą mogli liczyć na 1000 zł becikowego dla każdego dziecka. Pod warunkiem, że spełnią kryteria dochodowe, które wynoszą 1922 zł netto na osobę w rodzinie.

Istnieje zatem szansa, że w tym roku państwo zapłaci szczęśliwym rodzicom 38 tys. zł. A w kolejnych - o 10 tys. zł więcej.

A to i tak nie wszystkie udogodnienia, które przysługują tak licznym rodzinom. Są jeszcze zasiłki rodzinne, dodatki z tytułu narodzin dziecka czy też Karta Dużej Rodziny, uprawniająca do wielu zniżek i rabatów.

ycipk-y82uok

Na wychowanie nie wystarczy

Choć kwoty są imponujące, to wychowanie szóstki dzieci będzie kosztowało znacznie więcej wysiłku i pracy rodziców. Szczególnie, że szóstka dzieci to dla dwójki rodziców gigantyczne wyzwanie.

Jak jednak wynika z szacunków Centrum im. Adama Smitha, koszt wychowania dziecka do pełnoletniości waha się między 170 a 200 tys. zł. Przy szóstce dzieci jest to więc nieco ponad milion złotych.

Gdy zsumujemy roczną pomoc od państwa, to przez 18 lat uzbiera się około 860 tys. zł. A zatem sporą część wychowania weźmie na siebie państwo. Ale nie pomoże już w codziennej opiece ani nie wstanie do płaczących dzieci w środku nocy. Z tym wyzwaniem rodzice będą musieli poradzić sobie sami.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Finanse
ycipk-y82uok
ycipk-y82uok