Trwa ładowanie...
IAR
rada nadzorcza

Tak urzędnicza pajęczyna oplata państwowe spółki

"Dziennik Gazeta Prawna" donosi, że dzięki członkostwu w radach nadzorczych dyrektorzy z ministerstw zarabiają nawet 40 tysięcy złotych miesięcznie. Dzięki temu urzędnicy mają drugie, obok pensji, źródło zarobku.
Share
Tak urzędnicza pajęczyna oplata państwowe spółki
Źródło: Jupiterimages
d3bpsf0

W spółkach Skarbu Państwa zasiada między innymi pięciu pracowników resortu zdrowia. Z tego aż czterech to dyrektorzy. Ministerstwo rolnictwa na członkostwo w radach zezwoliło 12 pracownikom. W tej grupie aż 10 to osoby na wyższych stanowiskach. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego ma ich pięciu, a tylko jeden z nich nie zajmuje kierowniczego stanowiska. Resort finansów ma 27 pracowników w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa - z tego 16 to dyrektorzy. Prawdziwym rekordzistą, zdaniem "Dziennika Gazety Prawnej", jest jednak resort skarbu, który powierzył nadzór w podległych mu podmiotach aż 30 osobom na wyższych stanowiskach. Podobnie sytuacja wygląda w innych resortach.

Urzędnicy tłumaczą, że możliwość dorobienia w radzie nadzorczej to dla nich rekompensata za czteroletni brak podwyżek. Chętnych zapewne będzie jeszcze więcej, bo ich płace maja być zamrożone na kolejne trzy lata. Zwłaszcza że brak podwyżek nie grozi szefom. Na przykład średnie wynagrodzenie dyrektora generalnego ministerstwa w 2008 roku wynosiło 17,5 tysiąca złotych, a w ubiegłym roku było wyższe aż o 3,3 tysiąca.
Więcej na ten temat - w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

d3bpsf0

Podziel się opinią

Share
d3bpsf0
d3bpsf0