WP
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Unia chce skończyć z geoblokowaniem transmisji meczów i filmów online

Komisja Europejska chce ułatwić mieszkańcom UE dostęp do transmisji telewizyjnych, np. meczów piłkarskich, oferowanych przez zagranicznych nadawców. Zdaniem ekspertów problemem są umowy podpisywane m.in. przez studia filmowe na emisję tylko w jednym kraju.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Unia chce skończyć z geoblokowaniem transmisji meczów i filmów online
(Fotolia, Fot: manaemedia)
WP

KE chce ułatwić operatorom telewizyjnym uzyskiwanie pozwoleń niezbędnych, aby mogli nadawać programy online w innych państwach członkowskich. Chodzi tu o telewizyjne transmisje online na żywo oraz usługi typu catch-up, które pozwalają na obejrzenie programów pokazanych w telewizji kilka dni wcześniej.

- To anachronizm, że mieszkańcy Wspólnoty wciąż nie mogą obejrzeć serialu telewizyjnego, filmu czy zawodów sportowych transmitowanych przez tego operatora w UE, którego sobie wybiorą - mówi Monique Goyens, dyrektor generalna Europejskiej Organizacji Konsumentów (BEUC).

Dzisiaj użytkownik mieszkający w Portugalii może jedynie pomarzyć o tym, żeby obejrzeć mecz piłkarski transmitowany w internecie np. przez belgijską stację telewizyjną Proximus. Wszystko przez geobloking, czyli mechanizm ograniczający dostęp do treści lub usług cyfrowych, nakładany przez usługodawców na użytkowników ze względu na ich położenie geograficzne.

WP

- Geobloking najwyraźniej widać w dwóch sektorach: sprzedaży internetowej, gdzie klientowi z innego kraju członkowskiego często odmawia się sprzedaży produktów, i w sektorze audiowizualnym, gdzie konsumentom ogranicza się dostęp do treści cyfrowych i oferty zagranicznych nadawców. I tak np. Duńczyk, któremu nie podoba się oferta programowa rodzimej telewizji, nie może zostać klientem brytyjskiego Sky UK - mówi Johannes Kleis z BEUC.

Geobloking działa na kilka sposobów. Klient może spotkać się z odmową sprzedaży - uda mu się co prawda wejść na stronę operatora, ale nie będzie w stanie wykupić usług, ponieważ mieszka w innym kraju. System zwykle identyfikuje użytkownika po jego adresie IP, ale może zdarzyć się tak, że usługodawca odmówi sprzedaży, kiedy zobaczy zagraniczny adres dostawy lub zorientuje się, że karta płatnicza zarejestrowana jest w obcym banku.

Może zdarzyć się też, że z powodu geoblokowania użytkownikowi uniemożliwiony zostanie dostęp do określonych stron, np. umożliwiających słuchanie muzyki online czy oglądanie filmów.

To ma się teraz zmienić. Nowe przepisy mają znieść ograniczenia licencyjne nakładane na zagranicznych operatorów i ułatwić uzyskiwanie przez nich niezbędnych zezwoleń. Dotychczas, jeśli stacja telewizyjna z innego państwa członkowskiego chciała zaoferować swoje usługi w innym kraju UE, musiała indywidualnie negocjować zgodę z każdym podmiotem praw autorskich. Komisja Europejska chce, by teraz licencje na oferowanie programów czy kanałów z innego państwa członkowskiego mogły być udzielane przez organizacje zbiorowego zarządzania, reprezentujące właścicieli praw autorskich. Wezwała też kraje UE do powołania odpowiednich instytucji, które będą odpowiedzialne za negocjowanie umów.

WP

- To, że nadawcy będą mogli udostępniać zdecydowaną większość swoich treści, w tym aktualności, programy polityczne lub sportowe, także w innych państwach UE, zapewni konsumentom większy wybór - mówią urzędnicy.

Zdaniem ekspertów, zanim to jednak nastąpi, UE powinna rozwiązać problem m.in. studiów filmowych, które często podpisują z danym nadawcą umowę na wyłączność, pozwalającą na emisję treści tylko w jednym kraju.

- To niestety popularna praktyka, że podmioty posiadające prawa autorskie podpisują ze stacjami umowy zawierające klauzulę zabraniającą udostępniania treści - mówi Johannes Kleis.

Było tak m.in. w przypadku brytyjskiej stacji telewizyjnej Sky News i amerykańskiego studia Paramount Pictures.

WP

- Z danych KE wynika, że nawet 6 na 10 umów ma zapisy wymagające od nadawcy geoblokowania - dodaje Kleis. Według BEUC pełna likwidacja geoblokingu będzie możliwa dopiero wtedy, kiedy uda się zobowiązać właścicieli praw autorskich do usunięcia z umów takich zapisów.

Propozycja KE to kolejny krok na drodze do likwidacji geoblokowania. W ubiegłym roku KE zaproponowała możliwość przenoszenia usług online, aby dać konsumentom prawo do korzystania z internetowych abonamentów na filmy, muzykę i e-książki w czasie pobytu poza ich własnym krajem.

Prawie połowa internautów w UE słucha muzyki, ogląda filmy i seriale telewizyjne lub gra w gry online.

Polub WP Finanse
WP
WP