Trwa ładowanie...

W tej branży klientów napędzają celebryci

Z Jerzym Kolasą, właścicielem studia tatuażu Maorys, scenarzystą filmowym, rozmawia Jarosław Kurek

Share
W tej branży klientów napędzają celebryci
Źródło: Archiwum maorys.pl
d17x5wn

Z Jerzym Kolasą, właścicielem studia tatuażu Maorys, scenarzystą filmowym, rozmawia Jarosław Kurek W internecie można przeczytać, że tatuażysta zarobi w naszym kraju 6700 zł brutto, co daje ponad 4700 zł netto. Nic, tylko otwierać biznes?

No nie, sprawa nie jest taka prosta. To prawda, że tatuażysta z renomą w dobrych miesiącach może zarobić nieźle, może nawet więcej niż te 5, 6 tysięcy. Z drugiej jednak strony, wyrobić sobie markę w tej branży jest znacznie trudniej niż kiedyś. W ciągu ostatnich lat liczba studiów tatuażu w Polsce bardzo bowiem wzrosła.

Prowadzę swoje studio w Sopocie od 19 lat. Pamiętam, że na początku klienci z odległych nawet miejscowości nie byli niczym niezwykłym. Dzisiaj w każdym mieście można znaleźć studio tatuażu. Żeby go sobie zrobić, nie trzeba już jechać przez pół kraju. Oczywiście Sopot jest o tyle nietypowy, że odwiedzają go liczni turyści, więc u mnie akurat klienci przyjezdni wciąż się zdarzają. Niewątpliwie jednak w branży tatuażystów, czy, jak się inaczej mówi, tatuatorów, rynek w dużym stopniu się nasycił.

Ktoś noszący się dopiero z zamiarem otworzenia własnego studia powinien więc najpierw solidnie zbadać rynek. I wziąć pod uwagę, że na początku może być ciężko. Przede wszystkim dlatego, że zna go niewiele osób. W tej branży jest bowiem trochę tak jak w gastronomii: do restauracji z renomą klient zawsze trafi. Pytanie tylko, jak tę renomę sobie wyrobić? Sam talent może nie wystarczyć.

d17x5wn

Talent jest potrzebny?

Niezbędny. Można nie mieć ukończonych studiów na ASP, ani zresztą żadnych innych, niewymagane są egzaminy czy certyfikaty. Ale wrodzone zdolności muszą być. To one napędzają klientów.

Ile potrzeba pieniędzy, żeby otworzyć studio tatuażu?

Elektryczna maszynka do robienia tatuażu kosztuje od 500 do 1 tys. zł. Trzeba mieć co najmniej dwie, jedną do cieni, drugą do konturów. Za jedną buteleczkę tuszu w określonym kolorze trzeba zapłacić 50 zł. Takich buteleczek będzie potrzebnych kilkanaście. Do tego igły jednorazowe, no i oczywiście cała infrastruktura: meble, szyldy, czynsz… Myślę, że 4, 5 tysięcy na początek powinno wystarczyć. Z tym, że trzeba będzie zacząć natychmiast zarabiać.

No właśnie, a ile można zarobić? Jaki jest koszt wykonania tatuażu?

Zależy jakiego. Niewielki tatuaż będzie kosztował 100, 150 zł. Można też zrobić sobie duży, powiedzmy – na całe plecy, nawet za kilka tysięcy. Pomijam tu fakt, że tatuażysta na początku swojej kariery nieraz może być zmuszony do robienia tatuaży znajomym, i znajomym znajomych, za połowę ceny, żeby tylko za wszelką cenę zaistnieć na rynku.

Naturalnie dużego tatuażu nie wykona się za jednym zamachem. Potrzebnych będzie kilka sesji. Najpierw robi się kontury, za następnym razem – cieniowanie. Później wprowadza się kolory, po kilku dniach, ponieważ musi zejść niewielka opuchlizna. Jeśli zresztą tatuażysta nabył już pewnej wprawy, to będzie umiał osiągnąć wymagany efekt przy użyciu naprawdę subtelnych działań, dzięki czemu skóra będzie się goiła krócej.

d17x5wn

Muszę tu jednocześnie uspokoić: cała operacja jest bezbolesna i stuprocentowo bezpieczna! Producenci sprzętu: maszynek, igieł, tuszu, są atestowani. Każde studio musi spełniać określone wymagania sanitarne. Przeprowadzane są kontrole, cała nasza branża została objęta dokładnie skodyfikowanymi normami unijnymi.

To ciężki zawód?

Dla nowicjusza może się takim okazać. Kiedyś jednak było znacznie trudniej. W PRL-u, gdy stawiałem pierwsze kroki w branży, robiłem tatuaże ręcznie, zwykłymi igłami do szycia. Parę lat minęło, zanim nabrałem wprawy. Dziś jest już powszechnie dostępny specjalistyczny sprzęt, a to ułatwia pracę.

d17x5wn

Dawniej tatuowanie wymagało od specjalisty większej inwencji. Klienci przeważnie nie mieli dostępu do katalogów. Przychodzili jedynie z pewnym ogólnym zarysem zamówienia. Czasem nawet i bez niego. Dzisiaj jest Internet, a więc na ogół klient pojawia się, mając w miarę dokładną wizję tatuażu.

Jeśli chodzi o samą pracę nad tatuażami, to na pewno największą trudność sprawia wykonywanie szczegółów. Zdarza się na przykład, że klient przychodzi ze zdjęciem żony i dzieci, życząc sobie, by wytatuować mu ich podobiznę, powiedzmy, na klatce piersiowej. Praca nad takimi elementami jak oczy, okulary czy zęby może kosztować naprawdę sporo wysiłku.

Wśród klientów przeważają mężczyźni czy kobiety?

To ciekawa sprawa: początkowo kobiety były w zdecydowanej mniejszości, stanowiły może 5, najwyżej 10 procent ogółu klientów. W miarę upływu lat zaczęło ich jednak przybywać. Teraz jakieś 70, może nawet 80 procent moich klientów to panie.

Muszę przy tym dodać, że kobiety lepiej znoszą wszelkie zabiegi; są bardziej cierpliwe i zdecydowane. Wynika to z faktu, że w życiu codziennym znacznie więcej czasu poświęcają na kosmetykę, depilację i tego typu sprawy. Są więc przyzwyczajone.

d17x5wn

Skąd taka zmiana w podejściu kobiet? One zaczęły po prostu postrzegać tatuaże jako kolejną formę upiększenia, ozdoby. Fajnie jest latem, na plaży, pochwalić się jeśli już nie wzorem na całe plecy, to choćby czymś niewielkim. Podróżuję trochę do różnych krajów i widzę, że jest tak wszędzie. Tatuaże stały się modne dosłownie na całym świecie. Ten boom trwa od jakichś 10 lat.

Co go spowodowało?

Moda. Na pewno w dużym stopniu napędzają go celebryci. Sportowcy, aktorzy, muzycy rockowi. Wystarczy, że ktoś znany pokaże się na publicznym forum z tatuażem. Jedną z osób, które w Polsce już blisko dwie dekady temu nakręciły tę modę, była z całą pewnością Agnieszka Chylińska, zresztą jedna z moich klientek. W okresie działalności zespołu O.N.A. niezwykle popularna wśród młodzieży.

A co ostatnio tatuuje się najczęściej?

Ostatnio w modzie są napisy, sentencje zapisane obcym alfabetem – po arabsku czy po japońsku. Ale życzenia klientów bywają najróżniejsze – od, jak już wspomniałem, podobizn bliskich osób, przez smoki, owady, po tzw. trybale – abstrakcyjne wzory wykonywane przy użyciu tuszu, które zresztą wytatuować jest stosunkowo łatwo.

d17x5wn

Chylińska, Michał Wiśniewski, Nergal, Olaf Lubaszenko - to nie jedyni celebryci, którzy znaleźli się w gronie Pana klientów. Widzę też u Pana zdjęcie Jana Nowickiego z pięknym tatuażem…

Ach nie, to tylko rysunek. Wykonałem go dla potrzeb filmu „Sztos”, przy którego powstawaniu uczestniczyłem jako scenarzysta. Pan Jan, niestety, na trwały tatuaż się nie zdecydował.

Dziękuję za rozmowę
Jarosław Kurek, AS, WP.PL

d17x5wn

Podziel się opinią

Share
d17x5wn
d17x5wn