Wizytówki 2.0

Papierowe wizytówki stają się passé, ponieważ pojawiają się nowe narzędzia elektroniczne.

Nexus One - telefon firmy Google
Źródło zdjęć: © AFP

Dave Stevens jest wygą jeśli chodzi o nawiązywanie kontaktów. Jako menadżer ds. programów i wydarzeń w Izbie Handlowej w Mountain View, w Kalifornii, każdego tygodnia bierze udział w kilku wydarzeniach, wynosząc z nich stosy wizytówek. Po powrocie do biura wyrzuca je jednak, bo woli zamiast tego dodać nowe kontakty do swojego profilu na serwisie społecznościowym dla osób pracujących LinkedIn.

- Jeżeli mam z kimś kontakt przez LinkedIn, to zawsze będę mógł tę osobę znaleźć - mówi Stevens. - Jeżeli będę polegał na wizytówce, a ta osoba się zmieni dane kontaktowe, to jedynie dostanę email, że moja wiadomość nie została dostarczona. Aktualne informacje podróżują ze Stevensem w formie serwisu LinkedIn na telefon komórkowy, która synchronizuje jego kontakty z książką adresową w smartphonie Palm Pre.

Stevens nie jest jedyną osobą wyrzucającą wizytówki do kosza. Pracownicy na całym świecie, sfrustrowani ograniczeniami, jakie stwarza papier, eksperymentują z elektronicznymi sposobami wymiany danych kontaktowych. Z kolei przedsiębiorcy na wyścigi tworzą strony internetowe oraz oprogramowanie dla telefonów komórkowych, by ułatwić ten proces.

Wizytówki wymienia się na ogół z dala od biurek czy komputerów, dlatego większość proponowanych rozwiązań to aplikacje na telefony komórkowe. Jednym z przykładów jest DUB - serwis wymiany wizytówek przez telefony komórkowe, który dostępny jest w telefonach BlackBerry i iPhone oraz w telefonach posiadających systemy operacyjne Windows Mobile firmy Microsoft i Android firmy Google. Elektroniczne wizytówki DUB przypominają te papierowe, z tą różnicą, że są interaktywne - posiadają aktywne linki do profili na stronach internetowych, takich jak Facebook, Twitter i LinkedIn.

Aby się połączyć, użytkownicy serwisu DUB muszą tylko nacisnąć przycisk "Lokalizuj“ w aplikacji. Serwis łączy użytkowników przy pomocy systemu GPS, a następnie zachowuje dane kontaktowe z wizytówek w książce adresowej w telefonie. Jeżeli użytkownik serwisu DUB chce się połączyć z osobą nie korzystającą z serwisu, może jej wysłać zaproszenie elektroniczne.

Manoj Ramnani, założyciel spółki macierzystej serwisu DUB, DubMeNow, szacuje, że w dniach, kiedy aplikacja jest prezentowana na stronie BlackBerry App World, co godzinę 500 osób pobiera ją na telefon BlackBerry. (Ułatwia to fakt, że aplikacja jest darmowa.) W najbliższych tygodniach 14-miesięczna firma planuje wypuścić aplikację dla systemu Symbian firmy Nokia, rozwinąć się na skalę międzynarodową, podpisać umowy z wieloma uniwersytetami, stowarzyszeniami oraz targami, a także wypuścić więcej narzędzi internetowych, w tym aplikacje obsługiwane z pulpitu oraz pasek narzędzi dla programu Microsoft Outlook. Ramnani ma nadzieję, że w ciągu kilku lat DUB stanie się najpopularniejszą książką adresową w telefonach komórkowych, obsługiwaną przez wszystkich operatorów komórkowych.

Adam Nash, wiceprezes serwisu LinkedIn ds. wyszukiwania i produktów, twierdzi, że pomysł nie jest nierealny. - Wizytówki są złym pełnomocnikiem relacji, czyli tego, co chcą osiągnąć osoby nawiązujące nowe kontakty - zauważa Nash. - Możemy im zaoferować coś więcej niż te statyczne obrazy pewnej chwili.

LinkedIn stara się, by serwis stał się de facto sposobem, w jaki ludzie wymieniają się danymi kontaktowymi przez telefony. Obecnie oferuje aplikacje na telefony iPhone i Palm. Zdaniem Nasha, serwis wkrótce wprowadzi także aplikację na BlackBerry.

Z elektronicznych rozwiązań mogą skorzystać także osoby, które nie posiadają smart phone'ów lub nie chcą pobierać aplikacji. Kilka firm, m.in. spółka Contxts z Denver, umożliwia wymianę danych kontaktowych przez wiadomości tekstowe przy użyciu nazwy użytkownika i profilu internetowego. - Wizytówki to rzecz z 2007 r. - śmieje się założyciel Contxts, Danny Newman. - Naszym celem jest stworzenie najprostszego sposobu wymiany danych kontaktowych. Serwis, który posiada niemal 100 tys. aktywnych użytkowników lubiących utrzymywać liczne kontakty, jest ciągle w fazie testowej. Premiera serwisu będzie miała miejsce w marcu.

Pojawia się też coraz większa liczba aplikacji skanujących dla osób, które chcą kolekcjonować wizytówki, zachowując dane z nich w systemie elektronicznym. Te aplikacje współpracują z kamerami w telefonach komórkowych i specjalnym oprogramowaniem, które utrwala nazwiska i numery z wizytówek papierowych.

Niektóre aplikacje skanujące potrafią odcyfrować pewien typ technologii znany jako kody kreskowe 2-D, w której obraz i tekst kodowane są w formacie graficznego kodu kreskowego. Jest to przydatne, ponieważ niektóre firmy, m.in. Nokia, drukują na swoich wizytówkach kody kreskowe 2-D.

Najbardziej niezwykłym rozwiązaniem trudnej kwestii wizytówek mogą być wizytówki w formie tokenów. Firmy, takie jak szwajcarska spółka Poken i amerykańska spółka Mingle360, sprzedają małe plastikowe urządzenia, które transmitują dane przez czujniki bezprzewodowe (system RFID i podczerwień). Aby przesłać informacje, użytkownicy wskazują je swoim urządzeniem lub dotykają ich. Token kosztuje około 20 dolarów i można go przypiąć do kluczy lub identyfikatora firmowego.

Dane z wizytówek można w końcu wprowadzić do rozmaitych gadżetów, ponieważ szereg urządzeń elektronicznych posiada już możliwość transmisji bezprzewodowej. Założyciel firmy Poken, Stephane Doutriaux, planuje zastosować technologię Poken w innych przedmiotach, m.in. w biżuterii lub dodatkach. - Może będzie można dotknąć kolczykiem czyjegoś zegarka lub klamry paska - fantazjuje. - Możliwość transmisji można wprowadzić we wszystkim.

Elizabeth Woyke
Forbes

Wybrane dla Ciebie
Pompy ciepła w wiosce olimpijskiej. Tak będą grzać się sportowcy
Pompy ciepła w wiosce olimpijskiej. Tak będą grzać się sportowcy
Koniec z takimi ogrodzeniami. Nowe przepisy od 2026 roku
Koniec z takimi ogrodzeniami. Nowe przepisy od 2026 roku
Polacy kupują pellet w Niemczech. Oto ile płacą
Polacy kupują pellet w Niemczech. Oto ile płacą
Oto największy pożeracz prądu w domu. Mają go miliony Polaków
Oto największy pożeracz prądu w domu. Mają go miliony Polaków
Gigant z Niemiec ogłosił upadłość. Istnieje od 90 lat
Gigant z Niemiec ogłosił upadłość. Istnieje od 90 lat
"Nigdzie nie jest tak drogo". Wrze po podniesieniu opłat za śmieci
"Nigdzie nie jest tak drogo". Wrze po podniesieniu opłat za śmieci
Nie trafił "szóstki", został milionerem. Przesądziła złotówka
Nie trafił "szóstki", został milionerem. Przesądziła złotówka
Pani Irena ma pompę ciepła. Oto jej rachunek za styczeń
Pani Irena ma pompę ciepła. Oto jej rachunek za styczeń
"Za ciepło muszę dopłacić 1200 zł". Dostają pisma od spółdzielni
"Za ciepło muszę dopłacić 1200 zł". Dostają pisma od spółdzielni
Opłata za psy. Chcą, by Polacy zaczęli płacić. Wskazują na Niemcy
Opłata za psy. Chcą, by Polacy zaczęli płacić. Wskazują na Niemcy
"Właśnie straciłem 15 tys.". Tak AI czyni spustoszenie
"Właśnie straciłem 15 tys.". Tak AI czyni spustoszenie
Fortuna na szyi. Tyle są warte złote medale olimpijskie
Fortuna na szyi. Tyle są warte złote medale olimpijskie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇