Wydała 4 tys. zł na studniówkę. Musiała płacić na raty
Koszt udziału w studniówce w warszawskich liceach może być naprawdę wysoki. "Fakt" podaje, że jedna z matek wydała prawie 4 tys. zł, aby jej syn wziął udział w balu. Rodzice rezerwowali miejsce imprezy z rocznym wyprzedzeniem, a matka maturzysty musiała płacić na raty.
W tym roku 320 tys. uczniów, tzw. podwójny rocznik, przystępuje do matury. Wielu z nich świętuje koniec nauki studniówkami, które stają się coraz większym wyzwaniem finansowym dla rodzin. Wzrost kosztów dotyka szczególnie tych, którzy wybierają droższe lokalizacje i decydują się na dodatkowe opcje.
Ile dać do koperty po kolędzie? Polacy wskazali kwoty
Tyle kosztuje studniówka w hotelu Warszawie
"Fakt" podaje, że pani Marta, której syn kończy warszawskie liceum, rozpoczęła przygotowania do studniówki już rok wcześniej. Po doświadczeniach z poprzednimi rocznikami rodzice szybko zorganizowali komitet, by zarezerwować salę. Decyzję podjęto niemal natychmiast, bo wolnych terminów w prestiżowych hotelach zaczynało brakować.
Ostatecznie wybrano warszawski hotel Sheraton. Alternatywą był tańszy hotel pod Warszawą, jednak wywołało to wśród rodziców dyskusję o kłopotliwym transporcie w nocy. Droższy wybór uzasadniono bezpieczeństwem uczniów i wygodą dojazdu, mimo kosztów wyższych nawet o połowę.
Początkowo koszt udziału dla maturzysty szacowano na nie więcej niż 750 zł. Sytuacja zmieniła się, gdy okazało się, że opłata za osobę towarzyszącą będzie podobna jak za ucznia. Ostatecznie kwotę dla osoby towarzyszącej ustalono na 600 zł.
Pani Marta podkreśliła znaczenie możliwości rozłożenia płatności na raty. Za swojego syna i jego partnerkę zapłaciła łącznie 1 350 zł. W tej sumie mieszczą się opłaty za bufet, DJ-a i kamerzystę. Pojawiły się jednak dodatkowe koszty, takie jak licencje na muzykę czy ubezpieczenie od zniszczeń.
- Dobrze, że koszty studniówki można było wnosić na raty, bo jednorazowo byłoby mi trudno taką kwotę wyłożyć - przyznała matka maturzysty.
Dodatkowe wydatki związane ze studniówką
Na tym wydatki się nie kończą. Strój na bal również generuje znaczne koszty - garnitur wraz z dodatkami to 2 100 zł, a buty kolejne 250 zł.
- Zmobilizowałam syna, by garnitur kupił jeszcze we wrześniu, zaraz na początku roku szkolnego, kiedy ceny mogą być niższe. Spodziewam się, że przed samą studniówką będzie drożej, a wybór mniejszy - podkreśliła pani Marta.
Do tej sumy dochodzą usługi fryzjerskie przed wydarzeniem. W rezultacie całkowite wydatki mogą sięgnąć nawet 4 tys. zł, co w przypadku pani Marty stanowi połowę miesięcznej pensji. - Już wyjście na wesele, by nas mniej kosztowało, ale wiadomo, studniówka jest raz życiu - oceniła.
Koszty zależą od lokalizacji i dodatkowych usług
Nie wszędzie jest aż tak drogo. Jeśli chodzi o średnie stawki to ceny uczestnictwa w studniówkach wahają się od 200 do 500 zł od osoby. Dla przykładu już w listopadzie komitet organizujący studniówkę dla uczniów z liceum w Piasecznie przewidywał, że koszt wyniesie 600 zł, a dla osoby towarzyszącej 380 zł.
Tym, co podnosi stawki, są dodatkowe usługi. Na wielu balach pojawiają się np. fotobudki, pokazy świetle, popisy iluzjonistów, stół wiejski czy sushi.
źródło: "Fakt"