Trwa ładowanie...
Waluty

Zdecydowana poprawa nastrojów na globalnym rynku

Pierwsza połowa minionego tygodnia przyniosła silne umocnienie złotego – kurs EUR/PLN spadł do 4,2700, czyli w okolice swoich kwietniowych minimów, a USD/PLN zniżkował do poziomów nie obserwowanych od stycznia bieżącego roku.
Share
Joanna Pluta
Joanna PlutaŹródło: TMS Brokers
d1ksftd

Pierwsza połowa minionego tygodnia przyniosła silne umocnienie złotego – kurs EUR/PLN spadł do 4,2700, czyli w okolice swoich kwietniowych minimów, a USD/PLN zniżkował do poziomów nie obserwowanych od stycznia bieżącego roku.

Kolejne dni przyniosły jednak odreagowanie wcześniejszych spadków i zwyżkę kursów euro i dolara do poziomów odpowiednio: 4,3400 i 3,0800.

Podobnie kształtowały się notowania walut naszych sąsiadów, czyli forinta i czeskiej korony, warto jednak zauważyć, że w momencie umocnienia, złoty najsilniej zyskał na wartości. Późniejsza korekta nie miała konkretnego uzasadnienia fundamentalnego i należy ją raczej traktować jako realizację zysków po silnych wzrostach wartości walut regionu. Biorąc pod uwagę dobre wiadomości, napływające na rynek z amerykańskich giełd, można oczekiwać dalszej poprawy nastrojów na światowym rynku. Lepszy sentyment inwestycyjny z kolei powinien zmniejszać awersję do ryzyka i sprzyjać napływowi kapitałów do naszego regionu. Dane, jakie w ciągu tygodnia napłynęły z krajowej gospodarki, jakkolwiek wskazują na kontynuację spowolnienia gospodarczego w Polsce, jednak skala tego spowolnienia uległa zdecydowanemu zmniejszeniu.

d1ksftd

Według opublikowanych w ostatnich dniach danych wciąż spada zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw (o 1,9% r/r w czerwcu), a tempo wzrostu płac obniżyło się w zeszłym miesiącu do 2% w stosunku rocznym (podczas gdy jeszcze kilka miesięcy temu znajdowało się ono na poziomie 10% r/r). Spowolniło również nieco tempo wzrostu cen – wskaźnik CPI w czerwcu wyniósł 3,5% r/r i znajduje się obecnie na granicy ustalonego przez NBP przedziału wahań inflacji wokół celu. Z drugiej strony jednak ceny producentów wzrosły w czerwcu więcej niż miesiąc wcześniej, bo o 4% rok do roku wobec 3,7% r/r w maju. Bardzo pozytywnie zaskoczyła dynamika produkcji przemysłowej oraz saldo na rachunku obrotów bieżących. W czerwcu produkcja spadła o 4,3% r/r, podczas gdy oczekiwano spadku o 6,2% r/r, a w obrotach bieżących zanotowaliśmy w maju nadwyżkę w wysokości 207 mln euro. W obliczu ponad 20-procentowych spadków produkcji w Czechach czy na Węgrzech, krajowe dane prezentują się wręcz optymistycznie. Znalazło to swoje odzwierciedlenie we
wspomnianym już silniejszym umocnieniu złotego w porównaniu z koroną i forintem. Większe zaufanie inwestorów względem naszej gospodarki potwierdziła również ostatnia aukcja 5-letnich obligacji rządowych. Jak zwykle popyt znacząco przekroczył nominalną wartość zaoferowanych papierów dłużnych – wyniósł on 6,3 mld zł wobec oferty o wartości 2 mld zł.

Koniec tygodnia, pomimo odreagowania w notowaniach PLN, wygląda dość optymistycznie dla złotego. W ostatnich dniach bowiem na rynek napłynęło sporo pozytywnych danych nie tylko z kraju, ale przede wszystkim z giełd oraz z głównych światowych gospodarek. Optymizm na globalnym rynku, jaki towarzyszył inwestorom w piątek, powinien być zatem kontynuowany w czasie kolejnych sesji. Ponieważ notowania polskiej waluty znów zaczęły podlegać wpływowi globalnych nastrojów, przyszły tydzień może przynieść kolejne spadki kursów EUR/PLN oraz USD/PLN.

Mijający tydzień przebiegał pod znakiem publikacji wyników kwartalnych z amerykańskich spółek. Wpłynęły one istotnie na poprawę sentymentu inwestycyjnego oraz wzrost apetytu na ryzyko, co z kolei skutkowało spadkiem wartości dolara oraz jena. Na początku tygodnia kurs EUR/USD był dosyć stabilny i poruszał się w przedziale wahań 1,3900-1,4000. Obraz rynku uległ zmianie po opublikowaniu przez Goldman Sachs wyników finansowych za drugi kwartał. Bank ten odnotował zysk netto w wysokości 3,44 mld USD czyli 4,93 USD na akcję, podczas gdy rynek prognozował 3,54 USD na jedną akcję. Wyniki amerykańskiego giganta nie rozczarowały, co dało silny impuls do dalszych wzrostów na giełdach. W dalszej części tygodnia kurs eurodolara wzrastał, dochodząc do wartości 1,4150. Poziom ten jest górnym ograniczeniem kanału wahań, w którym kurs EUR/USD poruszał się od około miesiąca, a jego trwałe przebicie zapowiadałoby dalsze wzrosty notowań tej pary walutowej. Wzrost kursu eurodolara był wspierany również przez lepsze od oczekiwań
wyniki finansowe innych spółek tj. Intel, Johnson&Johnson oraz J.P. Morgan Chase. Wyniki tego ostatniego utwierdziły inwestorów w przekonaniu, że sytuacja w sektorze bankowym ulega poprawie.
Nadzieję na rychłe ożywienie potwierdziły również odczyty danych z amerykańskiej gospodarki. Inflacja CPI, indeks NY Empire State, dynamika produkcji przemysłowej oraz liczba wniosków o kredyt hipoteczny, wszystkie wypadły lepiej od oczekiwań. Pod koniec tygodnia poznaliśmy wyniki kwartalne Bank of America oraz Citigroup. Pierwszy z banków odnotował zysk wysokości 3,2 mld USD, co jest wynikiem lepszym od oczekiwań. Citigroup natomiast zarobił 4,3 mld USD, podczas gdy spodziewano się straty netto. Kurs eurodolara nie zareagował istotnie na te dane, w dalszym ciągu oscylując wokół górnego ograniczenia korytarza wahań.

Od początku tygodnia można było również obserwować spadek wartości jena w wyniku zwiększającego się apetytu na ryzyko. Kursy EUR/JPY oraz USD/JPY wzrosły, oddalając się od zanotowanych w zeszłym tygodniu lokalnych minimów. Japońską walutę osłabiła dodatkowo informacja o dymisji tamtejszego rządu.

Z technicznego punktu widzenia kurs EUR/USD znajduje się w okolicy istotnych poziomów, których pokonanie zdeterminowałoby dalszy kierunek ruchu. Dodatkowo na wykresie dziennym EUR/USD zaobserwować można formację trójkąta, a wybicie kursu eurodolara górą z tego układu dałoby silny sygnał do dalszych wzrostów.

Joanna Pluta
Michał Fronc
Departament Analiz
DM TMS Brokers S.A.

d1ksftd

Podziel się opinią

Share
d1ksftd
d1ksftd