A oni teraz mają ręce pełne roboty

My zasiądziemy do wieczerzy wigilijnej, a oni będą operować, sprzedawać leki, ścigać bandytów, dbać o bezpieczeństwo na drogach.

Tomasz Wójtowicz i Artur Grabka będą w święta patrolować drogi
Źródło zdjęć: © WP.PL

.

Lekarze, ratownicy, policjanci, strażnicy więzienni. Ci ludzie nie mogą opuścić miejsc swojej pracy nawet w tak szczególnym czasie jak Wigilia, żebyśmy czuli się bezpiecznie, a nasze święta były spokojne.

Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w krakowskim Prokocimiu. Idziemy na czwarte piętro, na oddział kardiologii dziecięcej. Tu święta spędzać będzie kilkanaścioro dzieci, lekarze i pielęgniarki opiekujący się nimi. - Wszystkie dzieci, które mogły, dostały przepustki do domu - mówi docent Andrzej Rudziński, kierownik oddziału. - Dla nikogo święta w szpitalu nie są szczęśliwe, ale staramy się, aby dla wszystkich były one jak najmniej przykre - zaznacza lekarz.

W szpitalu uroczysty nastrój Wigilii przerywany jest często przez nagłe wypadki i konieczność ratowania życia małego pacjenta. Gdy jednak nic się nie dzieje, do dyżurki lekarskiej raz po raz pukają rodzice i dzieci, żeby połamać się opłatkiem. - Ja zawsze życzę im zdrowia i to jak najszybciej - opowiada doktor Rudziński.

5-letnia Bernadetka Mik z wadą serca tuż przed Wigilią będzie mieć operacje. - Nie boję się, pan doktor naprawi mi serduszko i będzie dobrze - blado uśmiecha się dziewczynka. - Spędzimy święta Bożego Narodzenia w szpitalu, żeby ją wspierać - zapewnia Paweł Mik, tato Bernadetki.

Ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego także nie będą mieć wolnego w święta. Dyżury pełnią nie tylko w centrali, ale też w tatrzańskich schroniskach. To właśnie oni pospieszą z pomocą, gdy turystom w górach zdarzy się wypadek.

W siedzibie TOPR przy ul. Piłsudskiego w Zakopanem czuć świąteczną atmosferę. Wszyscy są mili, uśmiechnięci. W sekretariacie na stole leży stos świątecznych kartek. Przy wejściu stoi choinka, oczywiście żywa. - Każdy przynosi z domu jakieś bańki, żeby ją ubrać - mówi Edward Lichota, ratownik TOPR.

Ratownicy w święta muszą wykonywać taką samą pracę jak co dzień. To od ich szybkiej reakcji zależy życie rannych w górach. - Nastrój jest zupełnie inny niż zwykle, ma w sobie coś szczególnego - opowiada zastępca naczelnika TOPR. - Przynosimy też do pracy smakołyki - uśmiecha się. Ich rodziny są przyzwyczajone, że nawet w tak wyjątkowym czasie nie ma ich w domu. - Taka praca. Często trzeba w środku nocy, w śnieżycę, wyskoczyć z ciepłego łóżka i biec na akcję - dodaje.

Liczba wypadków w dużej mierze zależy od pogody i liczby turystów. - Rzadko kiedy są jakieś poważne wypadki w święta, raczej ludzie spędzają je w domach - kontynuuje Piotr Bednarz, toprowiec z 25-letnim stażem. - Ale jak się siedzi na centrali to cały czas ktoś dzwoni, najczęściej z życzeniami - przyznaje.

Dyżury w święta rozpisuje naczelnik. Czasem zdarza się jednak, że ratownicy sami chcą pracować w tym czasie. - Wielu jest samotnych z wyboru, którzy zgłaszają się do pracy w święta, żeby ich koledzy mogli poświęcić trochę czasu swoim dzieciom - mówi.

W pierwszy dzień świąt toprówka zaczyna tętnić życiem. - Łamiemy się opłatkiem i składamy sobie życzenia. Jemy domowe potrawy i ciasta - opowiada. A później wszystko wraca do normy. Dzień jak co dzień.

Apteka "Magiczna" przy ul. Ćwiklińskiej jest otwarta przez cały okres bożonarodzeniowy. - Pracujemy na zmiany - mówi Małgorzata Piszczak, farmaceutka. - Ubraliśmy choinkę, klienci składają nam życzenia świąteczne, ale rodziny nie odwiedzają nas - dodaje.

W MPK rozkład jazdy jest świąteczny. - Smutno się jeździ pustym autobusem w Wigilię - mówi Ireneusz Chmurzyński, motorniczy. - Mało mamy pasażerów, ale czasem ktoś miło zagada i złoży życzenia - dodaje.

Dla policji okres świąt oznacza zawsze to samo. Zwiększenie liczby patroli. - To czas wzmożonej pracy - wyjaśnia Krzysztof Dymura z małopolskiej drogówki. - Tak to jest, że inni odpoczywają, a my mamy nawał roboty - przyznaje. Do ich zadań należy zapobieganie brawurze na drodze, jazda do wypadków i eliminowanie nietrzeźwych kierowców. - W ubiegłym roku, tylko w same święta Bożego Narodzenia zatrzymaliśmy ich aż
70 - objaśnia.

Funkcjonariusze w biegu składają sobie życzenia. - Najczęściej spokoju - mówi Krzysztof Dymura. - No i jesteśmy dla siebie milsi niż na co dzień - dodaje. - A Wigilię obchodzimy, tylko zazwyczaj w innym terminie - przyznaje.

Służba więzienna zostaje na posterunku, jak każdego dnia. W Areszcie Śledczym przy ul. Montelupich pomimo szczególnej atmosfery zasady pozostaną te same. - Specyfika aresztu określa możliwości spędzania świąt - mówi Bogdan Koźbiał, dyrektor aresztu. - Ale staramy się, żeby odczuli, że jest to szczególny czas i mieli chociaż małą namiastkę tego co w domu - zapewnia.

- Z roku na rok coraz więcej więźniów spowiada się - zauważa Roman Helowicz, kierownik działu penitencjarnego w areszcie. - Ksiądz kapelan wyspowiadał już wszystkich chętnych, a siostry zakonne rozdały opłatki.

Pracownicy więzienia nie mogą łamać się z więźniami opłatkiem i składać im życzeń. Pozwalają jednak na to swoim podopiecznym. - Dekorują cele, śpiewają kolędy, ubierają kilka choinek - wylicza Helowicz. - A na świąteczny obiad będzie smażona ryba i barszcz z fasolą - zapowiada kierownik oddziału penitencjarnego.

Wybrane dla Ciebie
Niekoniecznie dwa tygodnie. Oto ile mamy czasu na zwrot ubrań
Niekoniecznie dwa tygodnie. Oto ile mamy czasu na zwrot ubrań
Jedyna taka kolej na Mazurach. Ruszył sezon przewozów pasażerskich
Jedyna taka kolej na Mazurach. Ruszył sezon przewozów pasażerskich
30 tys. mieszkańców, dwie galerie i cztery parki. Żyją ze Słowaków
30 tys. mieszkańców, dwie galerie i cztery parki. Żyją ze Słowaków
Na tych banknotach z PRL-u zbijesz fortunę. Warto ich poszukać w domu
Na tych banknotach z PRL-u zbijesz fortunę. Warto ich poszukać w domu
Jak rozpoznać prawdziwego oscypka? Oto rady od baców z Podhala
Jak rozpoznać prawdziwego oscypka? Oto rady od baców z Podhala
Nasi sąsiedzi produkują mniej piwa. Historyczny spadek
Nasi sąsiedzi produkują mniej piwa. Historyczny spadek
Największa wtopa przy dawaniu napiwków. To jak policzek dla obsługi
Największa wtopa przy dawaniu napiwków. To jak policzek dla obsługi
Wypalanie traw słono kosztuje. Grzywna nawet do 30 tys. zł
Wypalanie traw słono kosztuje. Grzywna nawet do 30 tys. zł
Za te choroby ZUS wypłaci 1978 zł miesięcznie. Oto lista
Za te choroby ZUS wypłaci 1978 zł miesięcznie. Oto lista
Znajdź liczbę 46. Mało kto robi to w mniej niż 20 sekund
Znajdź liczbę 46. Mało kto robi to w mniej niż 20 sekund
Mandat za robienie prania. Można dostać nawet 5 tys. zł kary
Mandat za robienie prania. Można dostać nawet 5 tys. zł kary
Komunijne menu. Oto jakie potrawy dominują na stole
Komunijne menu. Oto jakie potrawy dominują na stole
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE