wp

Abonament nie taki straszny. Polacy jednak nie uciekają od kablówek

Jeszcze kilka miesięcy temu połowa użytkowników płatnej telewizji odgrażała się, że zrezygnuje z tych usług. Okazało się, że to strachy na lachy, bo żadnego exodusu na razie nie ma. Choć głównie dlatego, że projekt nowego abonamentu trafił do sejmowej zamrażarki.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Abonament nie taki straszny. Polacy jednak nie uciekają od kablówek
(PAP, Fot: Adam Warżawa)

Klienci platform cyfrowych i kablówek zapowiadali rezygnację, bo nie mogli pogodzić się z tym, że będą musieli płacić uszczelniony przez PiS abonament rtv. Do tej pory z obowiązku składki na media publiczne wywiązywali się nieliczni.

Nowelizacja miała sprawić, że płacić będą wszyscy. Operatorzy zostali bowiem objęci obowiązkiem przekazywania danych swoich klientów Poczcie Polskiej. A ta wymierza daninę - bo skoro ktoś korzysta z płatnej telewizji, to musi mieć w domu telewizor.

wp

Piotr Gliński o przyszłości abonamentu

Takiej reformie postawili się telewidzowie. W badaniu przeprowadzonym przez agencję MEC prawie 40 proc. z nich przyznało, że rozważa rezygnację. Z kolei aż 16 proc. zapewniało, że zdecyduje się na taki krok. Pisaliśmy zresztą na naszych łamach, że to oznaczałoby odpływ nawet 1,5 mln klientów z rynku.

wp

Jak pisze "Dziennik Gazeta Prawna", skończyło się - jak dotąd - na deklaracjach. Sprawdził to dom mediowy MullenLowe MediaHub.

- Na rezygnację z płatnej telewizji decyduje się mniej niż 10 proc. abonentów. Ten wskaźnik utrzymuje się na podobnym poziomie od kilku lat - mówi Lucyna Koba, przedstawicielka autorów badania.

- W 2012 roku nastąpiło większe tąpnięcie, bo po cyfryzacji telewizji naziemnej przybyło kanałów bezpłatnych - mówi Koba i dodaje, że pozycja kablówek wciąż jest mocna.

Teraz specjalnego ruchu nie widać, więc wiosenne groźby nie znalazły pokrycia. W dużej mierze dlatego, że wizja nowego abonamentu nieco się oddaliła. Jak bowiem informowaliśmy w WP, PiS wstrzymał pracę nad nowelizacją przepisów. Boi się spadków w sondażach.

wp

- Telefonów z pytaniami było znacznie więcej niż rzeczywistych rezygnacji - mówi "DGP" Jerzy Straszewski z Polskiej Izby Komunikacji Elektronicznej, która zrzesza sieci kablowe.

MullenLowe MediaHub zbadał również przyczyny odejścia od płatnych kanałów. Powody są proste. Wśród młodych ludzi dominuje pogląd, że "wszystko co interesujące i tak jest w internecie". Starsi natomiast przyznają, że nie stać ich na płacenie za dostęp do niektórych kanałów.

Jedyne, co trzyma ludzi przy telewizji to dostęp do programów na żywo. - Chodzi tu nie tylko o transmisje, takie jak mecze czy festiwale, ale również premierowe odcinki seriali - wyjaśnia Lucyna Koba.

Polub WP Finanse
wp
wp
wp