Trwa ładowanie...

Chcą zmniejszyć pensje w czasie L4. Zyskają pracodawcy

Należy znieść obowiązek wypłacania wynagrodzenia chorobowego w przypadku kilkudniowych zwolnień lekarskich. To zniechęciłoby pracowników do udawania chorób. Płaca podczas tzw. L4 powinna zostać mocno okrojona - do poziomu 50 – 75 proc. (obecnie wynosi 80 proc.) - to propozycje zmian postulowanych przez Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR)
Share
Chcą zmniejszyć pensje w czasie L4. Zyskają pracodawcy
Źródło: © ia_64 - Fotolia.com
dhwlsfm

Należy znieść obowiązek wypłacania wynagrodzenia chorobowego w przypadku kilkudniowych zwolnień lekarskich. Płaca podczas tzw. L4 powinna zostać mocno okrojona - do poziomu 50 – 75 proc. (obecnie wynosi 80 proc.). Oto niektóre propozycje zmian postulowanych przez Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR).

- Takie propozycje to zamach na prawa pracownicze. Zatrudnieni już teraz są wykorzystywani, pracują na "śmieciówkach", nie otrzymują wynagrodzeń w terminie, wydłuża im się wiek emerytalny i jeszcze to - chcą obciąć świadczenia w czasie choroby. Może w ogóle pracujmy w czasie choroby, z wysoką gorączką - denerwuje się Bogusław Kondziel, ślusarz, pracuje dla spółki produkującej podzespoły do maszyn rolniczych.

Obecnie obowiązki firm względem przebywających na zwolnieniach lekarskich pracowników są zbyt duże – tak uważa prowadzony przez prof. Leszka Balcerowicz think-thank. Pracodawca odprowadza co miesiąc składkę chorobową w wysokości 2,45 proc. wynagrodzenia brutto. W razie choroby, to ZUS powinien być tą instytucją, od której pracownik ma domagać się należnych świadczeń. Tymczasem firmy przez pierwsze 33 dni choroby wypłacają pracownikowi pensję. Dopiero po upływie tego czasu, ZUS przejmuje rolę wypłacającego. Jak pokazują statystyki, w 2012 roku średnia długość zwolnień pracowników wynosiła 33 dni, co pokazuje, że większość kosztów spoczywa właśnie na pracodawcy.

dhwlsfm

Think-thank przedstawia więc swoje propozycje zmian. Zwraca uwagę, że obecnie wynagrodzenie chorobowe jest zbyt wysokie. Wynosi ono 80 proc. pensji, a w przypadku pobytu w szpitalu – 70 proc. Jeśli zaś przyczyną zwolnienia jest ciąża, to pracownica ma prawo do świadczeń w wysokości 100 proc. pensji. FOR proponuje obniżenie pensji w czacie choroby tak, aby mieściła się ona w przedziale 50–75 proc. Postuluje też skrócenie czasu wypłacania przez firmy tego wynagrodzenia.

Analitycy FOR twierdzą, że na obecnych przepisach tracą pracodawcy z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, którzy są motorem napędowym naszej gospodarki. Kwoty, które przeznaczają na świadczenia chorobowe, mogłyby być spożytkowane np. na rozwój firmy i dalsze inwestycje. Dlatego też kolejne postulaty FOR dotyczą ograniczenia ilości zwolnień branych przez pracowników. Krótkie absencje chorobowe, wynoszące dzień lub kilka dni, miałyby nie podlegać obowiązkowi wypłacania wynagrodzenia chorobowego. W ten sposób pracownicy nie czuliby pokusy, aby oszukiwać i symulować chorych w celu uzyskania dni wolnych. Według ZUS, około 30 proc. zwolnień lekarskich to fikcja.

Co na temat propozycji sądzą inni eksperci? Sławomir Paruch, radca prawny z kancelarii Raczkowski i Wspólnicy, postulował niedawno w portalu Gazetaprawna.pl obniżenie zasiłku do 50 proc.: "Obniżenie świadczeń chorobowych pozwoli – w mojej ocenie – zasadnie przypuszczać, że nadużywanie zwolnień lekarskich przestanie być dla pracowników opłacalne (a przynajmniej będzie przynosić znacznie mniej zysku)" - czytamy na stronach portalu.

Niskobudżetowy startup. Zyskowny biznes i życie bez frustracji

dhwlsfm

Z kolei Monika Zakrzewska z PKPP Lewiatan mówiła w serwisie Praca.wp.pl:
„Bylibyśmy niesprawiedliwi w stosunku do tych, którzy są naprawdę chorzy. Zasiłek chorobowy w wysokości 50 proc. z pewnością nie opłacałby się tym, którzy nadużywają prawa. Takie rozwiązanie wydaje się też korzystne z punktu widzenia pracodawcy. Jednak przy dzisiejszych kosztach życia nie byłoby to w porządku wobec tych, którzy naprawdę nie są zdolni do pracy z powodów choroby. Od kilku lat mówi się o wprowadzeniu e-zwolnień lekarskich, czyli systemu w którym zwolnienie lekarskie wystawiane przez lekarza jest automatyczne przekazywane do pracodawcy i do ZUS-u. W ten sposób zostałby wyeliminowany siedmiodniowy okres, w którym pracownik ma prawo dostarczyć zwolnienie lekarskie do pracodawcy. W obecnej sytuacji bowiem istnieje ograniczona możliwość skontrolowania słuszności zwolnienia przez pracodawcę czy ZUS" – twierdziła Zakrzewska.

To trzeba wiedzieć o zwolnieniach lekarskich (nazywanych potocznie L4):

• Obecnie wynagrodzenie chorobowe wynosi 80 proc. pensji. Szef wypłaca je przez pierwsze 33 dni choroby w roku kalendarzowym lub pierwsze 14 dni w roku kalendarzowym w przypadku pracowników, którzy ukończyli 50 rok życia. Po tym okresie choremu pracownikowi przysługuje zasiłek wypłacany przez ZUS.

• Pensję w wysokości 100 proc. otrzymują pracownicy, którzy nie mogą pracować z powodu wypadku przy pracy lub w drodze do niej, choroby w czasie ciąży lub choroby zawodowej. Całe wynagrodzenia przysługują również pracownikom – dawcom komórek, tkanek i narządów, którzy poddają się niezbędnym badaniom lekarskim lub pobraniu narządu.

dhwlsfm

• Podstawę wymiaru wynagrodzenia chorobowego stanowi przeciętne miesięczne wynagrodzenie wypłacone za 12 miesięcy kalendarzowych poprzedzających miesiąc, w którym wystąpiła choroba. W przypadku krótszego stażu pracy wysokość chorobowego wylicza się za przepracowane miesiące.

• Aby uzyskać prawo do wynagrodzenia chorobowego, należy przedstawić pracodawcy wypełniony przez lekarza druk ZUS ZLA. Należy to zrobić w ciągu 7 dni od daty wystawienia - po przekroczeniu tego terminu wysokość wynagrodzenia chorobowego może obniżyć się nawet o 25 proc.

• Państwa, w których szefowie zwolnieni są z obowiązku łożenia na chorych pracowników: Włochy, Portugalia, Grecja, Cypr i Francja.

• Państwa, w których pracodawca wypłaca 100 proc. wynagrodzenia, to m. in.: Niemcy, Norwegia, Bułgaria i Austria.

• W trzech z siedmiu państw europejskich, w których wysokość chorobowego wynosi ponad 80 proc. wynagrodzenia, okres wypłaty jest krótszy niż w Polsce o ponad połowę. W Bułgarii pracodawca płaci tylko przez jeden dzień.

KK/AK/WP.PL

Niskobudżetowy startup. Zyskowny biznes i życie bez frustracji

dhwlsfm

Podziel się opinią

Share
dhwlsfm
dhwlsfm