Dla Polski współspalanie optymalne dla ograniczenia emisji CO2

Dla Polski optymalnym sposobem na zmniejszenie emisji CO2 wydaje się współspalanie biomasy z węglem - ocenia amerykański specjalista od czystych technologii węglowych, William Linak. Jego zdaniem przy niskich cenach emisji CO2 inne metody są nieopłacalne.

Obraz
Źródło zdjęć: © Thinkstockphotos

Istnieje kilka sposobów na uczynienie spalania węgla "czystszym", jednak przy dzisiejszych europejskich cenach emisji CO2 rzędu kilku euro za tonę, są one nieopłacalne - powiedział Linak PAP. Jeżeli uważamy, że biomasa jest neutralna, jeśli chodzi o emisję, to w przypadku Polski jej używanie wydaje się krokiem we właściwym kierunku - dodał.

Linak podkreślił, że technologia współspalania nie jest prosta do opanowania i np. w USA nie jest rozpowszechniona. Natomiast - ocenił - wygląda na to, że Polska pokonała bariery technologiczne w jej stosowaniu.

Według niego współspalanie można jeszcze bardziej usprawnić, np. poprzez proces tzw. toryfikacji biomasy, który jego zdaniem jest jedną z najbardziej obiecujących technologii. Polega on na termicznej obróbce biomasy, której efektem jest produkt przypominający węgiel drzewny, jednorodny, nie zawierający szkodliwych dla kotłów substancji organicznych i wody.

W Polsce współspalanie jest obecnie traktowane jako odnawialne źródło energii (OZE). Ze współspalania biomasy z węglem w dużych blokach energetycznych pochodzi dziś ok. połowy naszej "zielonej" energii. Ekolodzy i branża OZE krytykują jednak wspieranie tej metody na takich samych zasadach jak innych rodzajów OZE. Dowodzą m.in., że nie generuje ona żadnego postępu technologicznego w zielonej energetyce. Pewne ograniczenia takiego wsparcia zakłada przyjęty przez rząd projekt nowej ustawy o OZE.

Linak przypomniał, że są sposoby na jeszcze bardziej wydajne spalanie węgla, jak choćby zgazowanie paliwa przed spaleniem (IGCC) czy "oxy-combustion", czyli spalanie w mieszaninie czystego tlenu i wychwyconego ze spalin dwutlenku. W USA przy wsparciu Departamentu Energii powstają pilotażowe elektrownie wykorzystujące te technologie. "Ich opłacalność stopniowo się poprawia, ale ciągle cena emisji CO2 jest tak niska, że ekonomicznego sensu jeszcze nie mają" - mówił ekspert.

Z kolei w Polsce - jak przypomniał - m.in. z powodu braku perspektyw opłacalności Polska Grupa Energetyczna zrezygnowała z projektu CCS (wychwyt i składowanie dwutlenku) w elektrowni w Bełchatowie.

Innym zastosowaniem CO2 w Stanach Zjednoczonych jest procedura EOR (Enhanced Oil Recovery), czyli zatłaczania w złoża w celu wydobycia dodatkowych ilości ropy. Jak wyjaśnił, dwutlenek węgla, wydobywany razem z gazem ziemnym, jest oddzielany, oczyszczany i przesyłany, czasem na bardzo duże odległości na pola naftowe.

Jak podkreślił ekspert, cena to 30-40 dol. za tonę, ale na razie rynek ten nie jest zbyt duży. Należy się jednak spodziewać, że wraz z budową instalacji wychwytu CO2, dwutlenek z nich będzie zastępował gaz ze źródeł naturalnych - ocenił. Pierwsza taka instalacja, zbudowana z pomocą Departamentu Energii, działa już w teksańskim Port Arthur, w zakładzie, który metodą reformingu parowego produkuje z metanu i pary wodnej wodór dla pobliskiej rafinerii. CO2 trafia z niej na pola naftowe koło Houston.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
InPost z nową usługą. Tyle kosztuje wysłanie paczki za granicę
InPost z nową usługą. Tyle kosztuje wysłanie paczki za granicę
Biedronka wprowadza nowości w kasach samoobsługowych. Są vouchery
Biedronka wprowadza nowości w kasach samoobsługowych. Są vouchery
Niemiecki gigant rozbudowuje fabrykę w Polsce. Będzie zatrudniać
Niemiecki gigant rozbudowuje fabrykę w Polsce. Będzie zatrudniać
Pracowałeś w Szwecji? Na taką emeryturę możesz liczyć
Pracowałeś w Szwecji? Na taką emeryturę możesz liczyć
Fala zwolnień grupowych w Polsce. Tu pracę ma stracić 1000 osób
Fala zwolnień grupowych w Polsce. Tu pracę ma stracić 1000 osób
Szukają ludzi do pracy. Płacą nawet 20 tys. zł miesięcznie
Szukają ludzi do pracy. Płacą nawet 20 tys. zł miesięcznie
Kosztował prawie 100 mln zł. Kolejna odsłona litanii usterek
Kosztował prawie 100 mln zł. Kolejna odsłona litanii usterek
Mówili, że to opał. Wielka akcja KAS. Chodzi o 180 tys. zł
Mówili, że to opał. Wielka akcja KAS. Chodzi o 180 tys. zł
Znajdź liczbę 46. Niewiele osób robi to w mniej niż 20 sekund
Znajdź liczbę 46. Niewiele osób robi to w mniej niż 20 sekund
Wyjechali za granicę. ZUS chce od nich setek tysięcy. Resort tłumaczy
Wyjechali za granicę. ZUS chce od nich setek tysięcy. Resort tłumaczy
"Kosy na sztorc". Awantura o ROD. Boją się zamiany w parking
"Kosy na sztorc". Awantura o ROD. Boją się zamiany w parking
Zmiany na SOR. Tak ma wyglądać segregacja pacjentów
Zmiany na SOR. Tak ma wyglądać segregacja pacjentów
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯