Trwa ładowanie...
d2emy1g
d2emy1g

Doniesienia z Chin nie spełniły oczekiwań inwestorów

W środę na giełdy amerykańskie w końcu dotarła długo oczekiwana korekta. Po przebiciu ponad dwunastoletnich minimów zaledwie dwa dni temu, główne indeksy odrobiły wczoraj część strat.
Share
d2emy1g

Dow Jones wzrósł o 2,23%, nie udało mu się jednak wybić ponad psychologiczną barierę 7000 punktów. Powyżej 700 punktów zamknął się za to S&P500, który zyskał 2,38%. Najsilniej wzrastały walory spółek surowcowych, producentów miedzi i aluminium oraz samych surowców, w tym ropy naftowej, która przebiła wczoraj istotny poziom 45 USD za baryłkę. Oprócz czysto technicznych czynników oraz pozytywnych nastrojów w Europie, impulsem dla kupujących były z pewnością spekulacje odnośnie dzisiejszego powiększenia planu stymulacyjnego przez Chiny.

Premier Chin Wen Jiabao składał przed parlamentem sprawozdanie ze swojej rocznej pracy oraz określał cele gospodarcze na obecny rok. Premier zapowiedział, że wzrost gospodarczy na założonym wcześniej poziomie 8% jest możliwy do osiągnięcia pomimo pogarszających się warunków ekonomicznych na świecie. Jiabao nie wspomniał jednak ani słowem o jakimkolwiek zwiększaniu pakietu stymulacyjnego, Do tej pory rząd Chin przeznaczył na pomoc gospodarce 585 mld USD, jednak inwestorzy z niecierpliwością oczekiwali kolejnych miliardów dolarów w obawie o rosnącą stopę bezrobocia.

Niewykluczone, że przemilczenie tej kwestii przez premiera odbije się dziś negatywnie na światowych giełdach. Spadki obserwujemy bowiem od rana na parkietach Starego Kontynentu, a sprzedający przeważają również na GPW. Około godziny 10:30 WIG20 tracił 1,2% i niewykluczone jest, że po trzech z kolei wzrostowych sesjach warszawska giełda zakończy dzień „na czerwono”.

Artur Pałka
Departament Doradztwa i Analiz
DM TMS Brokers S.A.

d2emy1g

Podziel się opinią

Share
d2emy1g
d2emy1g