Z danych statystycznych wynika, iż kilkadziesiąt procent Polaków nie jest w stanie przetrwać za to, co zarabia. - Jeżeli są to samotne matki z dziećmi, to nie mają najmniejszych szans się utrzymać - uważa Katarzyna Bratkowska.
Uczestnicy manify chcą zwrócić uwagę na drastyczne nierówności ekonomiczne wśród Polaków. Praca zawodowa kobiet traktowana jest jak służba - jest nisko opłacana, a na dodatek odmawia im się zabezpieczeń socjalnych - mówi Bratkowska.
W przypadku kobiet brak stałej umowy o pracę utrudnia podjęcie decyzji o tym, czy i kiedy mieć dziecko. W ocenie Magdalemy Kaszulanis ze Związku Nauczycielstwa Polskiego, w wyjątkowo trudnej sytuacji są kobiety pracujące w szkole jako sprzątaczki, woźne czy kucharki. Pracownicy szkolnej obsługi pracują za pensje minimalną, a nawet poniżej - za takie pieniądze trudno utrzymać rodzinę - dodaje Kaszulanis.
W manifie, która ruszy z Placu Defilad w niedzielne południe, będą uczestniczyć między innymi: Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych, Wolny Związek Zawodowy "Sierpień 80" oraz ZNP.