Trwa ładowanie...

Kanapki ze stacji benzynowych. Kosztują krocie, ale najeść się nimi niełatwo

Gdy na trasie dopadnie nas głód, nieraz zmuszeni jesteśmy zatrzymać się na najbliższej stacji benzynowej i wrzucić coś na ruszt. Nie zawsze się to jednak opłaci. Sprawdziliśmy ofertę czterech stacji. Wszystkie za kanapki każą sobie słono płacić. Ale czy cena ma przełożenie na jakość? Artykuł powstał w ramach naszej akcji #WPnaLato.

Share
Kanapki ze stacji benzynowych. Kosztują krocie, ale najeść się nimi niełatwo
Źródło: WP.PL, fot: Mateusz Madejski
dvlw7qf

Najdroższą kanapkę, Kurczak & chorizo panini znaleźliśmy na stacji Shell. Kosztowała równo 10 zł. Inne przekąski w podobnych rozmiarach na stacjach Lotos, Circle K oraz Orlen dostaliśmy za 8-9 zł. Cena to jedno. A co z jakością?

Jak karmią stacje benzynowe? Sprawdzamy, co się kryje w kanapkach

Tę kanapkę kupiliśmy za 7,99 zł na stacji Circle K. Teoretycznie jest to produkt premium, z kilkoma rodzajami serów i pomidorami suszonymi. Tego ostatniego składnika jednak jak na lekarstwo. Poza tym naklejka na kanapce sugeruje cenę 7 zł, ale przy kasie dowiadujemy się, że trzeba zapłacić o złotówkę więcej.

WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: Mateusz Madejski

Panini Neapolitańska to z kolei kanapka z Orlenu. Za 8,99 zł dostaniemy przekąskę z trzema plastekami salami, sosem i serem. W opakowaniu prezentuje się całkiem nieźle, jednak gdy ją otworzymy, to okazuje się, że sosu prawie wcale nie ma.

WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: Mateusz Madejski

Kanapka nie musi być nudna. Pita z wołowiną i warzywami. Zobacz wideo:

Lotos proponuje kierowcom za 7,99 nieco większą bagietkę we francuskim stylu. Sporo w niej szynki, sera już znacznie mniej. Całość jest posypana szczyptką szczypiorku. Sos jest, ale tylko z jednej strony kanapki.

WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: Mateusz Madejski

Najwięcej za przekąskę każe płacić sobie Shell - równo 10 zł. Na opakowaniu czytamy, że w środku jest kurczak, chorizo i papryka. W rzeczywistości plasterki kurczaka są raczej skromne, ale jest sporo sera mozzarella, sałaty i odrobina szpinaku. Na pewno kanapka Shella prezentuje się też najlepiej - jako jedyna jest z obu stron wysmarowana sosem. Składników jest też w niej zdecydowanie najwięcej.

WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: Mateusz Madejski

W kanapkach jest też sporo konserwantów. Na przykład w przekąsce od Shella jest Sorbinian potasu (E202) czy Izoaskorbinian sodu (E316). W panini z Orlenu znajdziemy natomiast azotyn sodu (E 250).

Wnioski? Przekąska ze stacji to niemały wydatek, ale potwierdza się stara zasada: za jakość trzeba płacić. W naszym teście wygrywa najdroższa kanapka ze stacji Shell.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

dvlw7qf

Podziel się opinią

Share
dvlw7qf
dvlw7qf