Trwa ładowanie...

Kierowcy zaczęli mówić. Szokujący wynik dziennikarskiego śledztwa

Firma transportowa Best przewoziła w Sztokholmie niezabezpieczone martwe płody, ciała noworodków, próbki krwi razem z torbami z jedzeniem oraz koszami pełnymi owoców - donosi "Aftonbladet".

Share
Według "Aftonbladet" proceder mógł trwać kilka lat.
Według "Aftonbladet" proceder mógł trwać kilka lat.Źródło: Adobe Stock, fot: Adrian
d4762nk

"W otwartym kartonie znajdowały się niebieskie plastikowe torby, zawierające od 10 do 15 martwych płodów, obok w większym kartonie znajdowało się ciało noworodka" - opisał były kierowca firmy Best, który przekazał gazecie makabryczne zdjęcie.

Z jego relacji wynika, że tym samym kursem przewoził również inne towary, w tym skrzynkę z chlebem.

Koronawirus. Jak będą wyglądać baseny po ponownym otwarciu? Zapytaliśmy eksperta

Podobne historie opowiedzieli gazecie również inni kierowcy. Według nich zwykłymi w furgonetkami zmuszeni byli przewozić trumny z płodami razem z torbami z jedzeniem, koszami pełnymi owoców.

d4762nk

- To były urny z prochami, kawa, wino, wszystko pomieszane. Mógł to być też materiał biologiczny z oddziału patologii - stwierdził inny pracownik. - Nie miało znaczenia, że samochód nie jest do tego przeznaczony - dodał informator gazety.

Według "Aftonbladet" proceder mógł trwać kilka lat, a o warunkach przewozu płodów oraz ciał nie wiedzieli zleceniodawcy usług ani rodziny zmarłych.

Gazeta skontaktowała się z firmą Medicarrier, zlecającą Best usługi transportowe ze szpitali. Według przedstawicielki Medicarrier Hanny Radoncic "poczyniono już pewne postępy", a "trumny z płodami nie są już przewożone".

d4762nk

"Aftonbladet" alarmował wcześniej o trudnych warunkach pracy kierowców i niskich pensjach w firmie Best.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d4762nk

Podziel się opinią

Share
d4762nk
d4762nk