Trwa ładowanie...

Kolejne dobre dane, dziś wyniki Citigroup i Bank of America

Informacje, które napłynęły wczoraj do inwestorów przyczyniły się do utrzymania dobrego sentymentu rynkowego.
Share
Przemysław Kwiecień
Przemysław KwiecieńŹródło: X-Trade Brokers
d3up93r

Przede wszystkim chodzi o wyniki spółek - trzy najważniejsze podmioty, tj. JP Morgan, Google i IBM nie zawiodły. JP Morgan podał zysk na akcję na poziomie 28 centów wobec oczekiwań na jedynie 4 centy na akcje, choć przyznał, iż odpisy ze względu na pogorszenie portfela kredytów będą się jeszcze pojawiać w kolejnych kwartałach. Google podał zysk na akcję na poziomie 5,36 USD wobec 4,63 USD w analogicznym okresie ubiegłego roku i 5,05 USD oczekiwanych przez rynek.

Akcje spółki traciły jednak zaraz po publikacji. Oczekiwania wywindowane przez podane we wtorek wyniki Intela spełnił IBM. Zysk na akcję wyniósł 2,32 USD wobec 1,97 USD w pierwszym kwartale i oczekiwań rynku na poziomie 2,02 USD. IBM odnotował spadek przychodów, jednak poinformował, iż spodziewa się wyraźnej poprawy wyników w kolejnych kwartałach. Prognoza na cały rok została podniesiona do poziomu 9,70 USD na akcję (o 50 centów), zaś w przyszłym roku spółka planuje zarobić 10-11 USD na akcję.

Zaskoczyły także tygodniowe dane z amerykańskiego rynku pracy, które do tej pory nie budziły większych emocji. Liczba nowych bezrobotnych obniżyła się jednak w zakończonym tygodniu do 522 tys. i jest to już drugie z rzędu pozytywne zaskoczenie za strony tych danych (jeszcze niedawno liczba ta regularnie przekraczała 600 tys.). Zależność pomiędzy tą figurą a danymi miesięcznymi o zatrudnieniu nie jest do końca oczywista. Dla przykładu, spadki zatrudnienia podobne do obecnych notowane były (w ujęciu relatywnym) po raz ostatni podczas recesji z lat 70-tych. Tymczasem podobną sytuację z zarejestrowaniami bezrobotnych mieliśmy na początku lat 90-tych, zaś podczas recesji z początku lat 80-tych była ona znacznie gorsza. Tym niemniej, jeśli poprawa potwierdzi się również w kolejnych danych, konsensus oczekiwań na miesięczne dane o zatrudnieniu przesunie się zapewne w pobliże odczytu za maj (spadek zatrudnienia o 322 tys. po rewizji).

d3up93r

Po trzech dnia silnych wzrostów na rynkach akcji rosło ryzyko korekty, zwłaszcza, że kontrakty na indeks S&P500 dotarły w okolice 930 pkt., gdzie występował opór będący ramionami poprzedniej formacji RGR. Tego poziomu nie udało się sforsować ani po wynikach JP Morgan, ani po danych z rynku pracy, jednak rynek wyszedł górą (ponownie) w trakcie sesji na rynku kasowym w USA, prowadząc notowania do poziomu 940 pkt. i otwierając możliwość ataku na tegoroczny szczyt (957 pkt.). Po wynikach Google i IBM rynek cofnął się, jednak poziom 930 pkt. (zamiana oporu we wsparcie) został zachowany.

Mimo tak burzliwej sytuacji na rynkach akcji, na parze EURUSD sytuacja się nie zmienia. Po wtorkowych wzrostach notowania przeniosły się na nieco wyższy poziom, ale mimo kolejnych zwyżek na Wall Street rynek nawet nie spróbował poziomu 1,4199. Wczoraj mimo dobrych nastrojów na rynkach akcji mieliśmy do czynienia z umocnieniem jena względem dolara. Po tym, jak para USDJPY dwukrotnie nie poradziła sobie z poziomem 94,45 inwestorzy przystąpili o realizacji zysków. Spadki zatrzymały się jednak na poziomie 93,24 i w chwili obecnej para pozostaje w przedziale 93,24 - 94,45 (na otwarciu w Europie 93,66).

Dziś poznamy kolejne ważne wyniki, przy czym wszystkie będą podane przed rozpoczęciem sesji w USA, co pozwoli polskim inwestorom na reakcję przed rozpoczęciem weekendu. O godzinie 14.00 podane zostaną wyniki Citigroup (oczekiwana strata na akcję 26 centów), o 14.30 wyniki General Electric (oczekiwany zysk na akcję to 23 centy), zaś o godzinie 15.30 Bank of America (konsensus zakłada zysk na akcję 24 centy). Ważne będzie, w jakim tempie pogarszają się portfele kredytowe amerykańskich gigantów bankowych. Wyniki Citi mają także znaczenie psychologiczne. To od notki prezesa z 9 marca, w której informował on, że styczeń i luty były dochodowe zaczęła się tegoroczna zwyżka na rynkach akcji.

W USA poznamy dane z rynku budownictwa mieszkaniowego, tj. liczbę budów nowych domów oraz pozwolenia na budowy za czerwiec. Konsensus to odpowiednio 540 i 530 tys. (wielkości anualizowane) wobec 532 i 518 tys. w poprzednim miesiącu.

d3up93r

W Polsce podane zostaną dane o produkcji przemysłowej i cenach producenta. W ostatnich kilku miesiącach wskaźnik aktywności PMI dla Polski wzrastał, podobnie jak w gospodarkach rozwiniętych. W każdym miesiącu drugiego kwartału liczba dni roboczych była dokładnie taka sama jak w analogicznym okresie ubiegłego roku, co pozwala lepiej ocenić sytuację w przemyśle. Wydaje się, że po załamaniu z początku roku, sytuacja w przemyśle uległa pewnej poprawie i dane (oczekujemy spadku produkcji o 7,5% R/R) powinny to potwierdzić. PPI zapewne będzie na poziomie zbliżonym do majowego (oczekujemy 3,8% R/R). Dane mają jednak drugorzędne znaczenie dla rynku.

Ciekawą sytuację mamy na aluminium. Metal drożeje wyraźnie od początku tygodnia po tym, jak podano, iż zapasy w czerwcu w Japonii obniżyły się o 15%, co oznacza, iż czynnik, który wcześniej hamował wzrosty cen aluminium, może już nie odgrywać tak istotnej roli. Cena tony metalu zbliżyła się wczoraj do tegorocznego maksimum na poziomie 1664 USD i jednocześnie minimów z lat 2004 i 2005 (1672 USD). Pokonanie tego poziomu mogłoby otworzyć drogę do większych zwyżek w średnim terminie na metalu, który ciągle jest o połowę tańszy niż w lipcu zeszłego roku. Przemysław Kwiecień
X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.
kwiecien.bloog.pl

d3up93r

Podziel się opinią

Share
d3up93r
d3up93r