Kolejne podwyżki opłat w bankach. Zyski spadły, więc zapłaci klient

Kolejne banki ogłaszają, że ich usługi nie będą już wkrótce tak tanie jak dotychczas. Tym razem chodzi o Eurobank i Citi Handlowy. Banki podwyższaniem prowizji zaczynają rekompensować sobie mniejsze zyski spowodowane podatkiem bankowym, wpłatami na rzecz Bankowego Funduszu Gwarancyjnego oraz wciąż niskimi stopami procentowymi NBP.

placówka Eurobanku
Źródło zdjęć: © East News
Jacek Frączyk

Dwa tygodnie temu pisaliśmy, że od lipca podwyżki opłat za konta bankowe, karty i przelewy w walucie wprowadza bank BGŻ BNP Paribas. Wcześniej za transakcje bankomatowe poniżej 100 zł kazały sobie płacić mBank i Alior Bank. Teraz do akcji przystąpiły kolejne banki.

Od sierpnia Eurobank wprowadzi opłatę 1,90 zł za pobieranie kwot poniżej 100 zł z bankomatu spoza jego sieci - podaje serwis cashless.pl. Taką informację dostali klienci od banku. Obecnie wypłaty dla klientów z kontami Classic, Active i Prestige są darmowe. 1 zł będzie kosztowało sprawdzenie salda w bankomacie.

Więcej bank ma też zamiar brać za przelewy w placówkach - zamiast 5 zł obecnie, będzie to 7 zł. Dodatkowo nie będzie już darmowego ubezpieczenia assistance do rachunków Classic, "Na co dzień", Active i Prestige.

Program lojalnościowy "Rodzina i przyjaciele" ma będzie ograniczony. Moneybackiem nie będą już objęte wydatki w biurach podróży oraz sklepach rowerowych.

Citi Handlowy z nowymi opłatami

Podwyżki zaplanował też Citi Handlowy - podaje serwis prnews.pl. Nowy cennik dla kart kredytowych zacznie obowiązywać od sierpnia 2017 r. Zawiera zwiększenie opłaty z 6 do 8 proc. od transakcji gotówkowej kartą. Nie chodzi wypłatę w bankomacie, ale np. przelew przy wykorzystaniu karty. Płatności kartą za mieszkanie, gaz np. w urzędzie pocztowym w nowym regulaminie banku będą uznawane za transakcje gotówkowe i za takie będzie pobierana prowizja. Opłaty za podstawowe operacje kartami nie zostały zmienione.

Od 1 sierpnia pojawi się opłata w wysokości 10 zł za spłatę zadłużenia karty kredytowej w bankomacie. Z 10 do 20 zł wzrośnie też koszt wykonania tej operacji w placówce.

Pojawią się też prowizje dla osób, które płacą kartami Citi za granicą, a korzystały z usługi Dynamic Currency Conversion (DCC). Ta usługa pozwalała na uniknięcie opłaty 5,8 proc. w Citi Handlowym za usługę wymiany jednej waluty na drugą - klient mógł skorzystać z oferty zewnętrznego serwisu. Teraz może nadal to robić, ale już płacąc 2 proc. wartości transakcji bankowi.

Podatek bankowy. Klienci się dokładają

Podwyżki opłat mają swój konkretny powód. Tak mało jak w pierwszym kwartale b.r. banki nie zarobiły od 2010 roku. Podatek bankowy i większe wpłaty na Bankowy Fundusz Gwarancyjny spowodowały, że zysków coraz bardziej szukają w portfelach klientów detalicznych.

Jeszcze w ubiegłym roku banki rekompensowały sobie utratę dochodów, zwiększając marże na odsetkach. Niskie oprocentowanie lokat, od których jeszcze trzeba odejmować "podatek Belki" spowodowało, że coraz więcej ludzi trzyma pieniądze na rachunkach bieżących. Korzystają na tym banki, bo oprocentowanie kredytów nie spadło. Różnica w odsetkach od lokat i kredytów to zysk banku i ten rósł.

Okazuje się, że to jednak nie wystarczy i w tym roku banki zaczęły sięgać po podwyżki prowizji. W pierwszym kwartale dochody banków z prowizji wyniosły 3,3 mld zł, czyli o 137 mln zł więcej niż rok temu.

Wyższe prowizje są na razie niezbyt uciążliwe dla klientów i da się ich uniknąć. Wystarczy na przykład robić wypłatę w bankomacie z mBanku, czy Alior od 100 zł wzwyż, lub realizować transakcję BLIKiem (wtedy banki nie pobierają opłat nawet od mniejszych kwot). W Eurobanku podobnie, z tą różnicą, że nie można na razie płacić BLIK, więc ta opcja unikania opłaty akurat odpada. W przypadku prowizji za konto w BGŻ BNP Paribas aktywni klienci (używający karty) nie zostaną nimi dotknięci.

Tak czy inaczej podatek bankowy, tytułem którego instytucje finansowe wpłaciły dotąd 4,8 mld zł do budżetu państwa jest dla sektora uciążliwy.

Obraz
© WP.PL | Jacek Frączyk

W pierwszym kwartale banki wskazywały jeszcze na kolejną uciążliwość - wzrost opłat na Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Zyski największych PKO BP, Pekao i Banku Handlowego poważnie na tym ucierpiały.

W całym 2017 roku jednak w porównaniu z ubiegłym, wpłaty te będą ogółem niższe, tj. zamiast 2,4 mld zł wyniosą 2,1 mld zł. Po prostu większość skumulowała się w pierwszych trzech miesiącach roku. Formalnie banki mogą się więc skarżyć bardziej na obciążenie podatkiem bankowym, niż opłatami na BFG i to jest podstawowa przyczyna ruchów w górę na prowizjach oraz zwiększania marży na odsetkach.

W przypadku zysków odsetkowych na większe dochody banki mogą liczyć, jeśli podwyższone zostaną stopy procentowe NBP. To jednak dopiero najwcześniej w przyszłym roku, kiedy spodziewany jest wzrost inflacji.

Wybrane dla Ciebie
Tyle masz czasu na skasowanie biletu. Inaczej będzie mandat
Tyle masz czasu na skasowanie biletu. Inaczej będzie mandat
Ogrzewanie domu za mniej niż 5 tys. zł rocznie. Oto lider oszczędności
Ogrzewanie domu za mniej niż 5 tys. zł rocznie. Oto lider oszczędności
To odpowiada za zmianę w wielu gminach. Miliardy na modernizację
To odpowiada za zmianę w wielu gminach. Miliardy na modernizację
Gratka dla fanów zbiorkomów. Kolekcjonerskie bilety tramwajowe
Gratka dla fanów zbiorkomów. Kolekcjonerskie bilety tramwajowe
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Dopłaty do termomodernizacji. Oto szczegóły programu
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Zmiany w prawie. Od nowego roku zakazy dotyczące ogrodzeń i bram
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Duże zmiany dla emerytów. Zacznie się za kilka tygodni
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Nowy obowiązek dla budujących i remontujących domy. Oto szczegóły
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Jedyna prywatna kopalnia planuje zwolnienia. Mogą dotknąć 754 osoby
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Był jednym z najbogatszych Polaków. Dzisiaj ukrywa się w Afryce
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯