Wtorkowe losowanie Lotto ściągnęło do kolektur miliony Polaków. Jednak tylko jeden gracz prawidłowo wytypował szczęśliwą szóstkę liczb.
Wiadomo już, że gracz wybrał metodę na chybił trafił. Kupił zakład w warszawskiej kolekturze przy ul. Jubilerskiej. Dzięki liczbom 16, 20, 34, 35, 43, 49 wygrał 21544895,80 zł. I choć wygrana nie była najwyższa w historii, to i tak Totalizator odnotował kolejny rekord.
"Takiego początku roku w historii Lotto jeszcze nie było. W pierwszym kwartale mieliśmy aż trzy kumulacje powyżej 20 mln zł. Dotychczas zdarzało się, że dwie duże pule (ponad 20 mln zł) rozdzielał okres krótszy niż dwa miesiące. Tak było w lutym (29 mln zł) i marcu (21,5 mln zł) 2011 roku, a także pod koniec 2008 roku, kiedy to 6 listopada w puli skumulowało się 40,4 mln zł, natomiast 6 grudnia - 31,3 mln zł" - podało Lotto.
W 2009 roku między rekordowymi wygranymi upłynęło ponad dwa miesiące. Pod koniec września 2009 jedna z kumulacji wyniosła 37,3 mln zł, a kolejną z pulą 20,3 mln zgarnięto dopiero na początku grudnia.
W historii losowań gier liczbowych organizowanych przez Totalizator Sportowy zdarzały się również kumulacje przekraczające 30 mln zł, ale jak dotąd było ich zaledwie siedem. "W lipcu 2008 r. - ponad 37,7 mln zł, w listopadzie 2008 r. - 40,4 mln zł, grudniu 2008 r. - ponad 31,3 mln zł, we wrześniu 2009 r. - 37,3 mln oraz we wrześniu 2011 r. - ponad 56,1 mln zł, w lutym 2012 - 33,7 mln zł oraz w marciu 2012 - więcej niż 39,4 mln zł" - informuje Lotto. Jak się okazuje, najwyższa wygrana w historii padła zaledwie kilka miesięcy temu. Dziś lista Lottomilionerów liczy już sobie 819 szczęśliwców. Z danych wynika, że gry liczbowe przyciągają coraz większą liczbę graczy, a wygrane są coraz wyższe. To właśnie kumulacje Lotto powodują zwiększone zainteresowanie Polaków. O każdej z nich informują media, więc interes się kręci.
Zapytaliśmy użytkowników Wirtualnej Polski, czy ciągle marzą o wygranej w Lotto. Aż 28 proc. pytanych zadeklarowało, że typuje swoje liczby, ale jak dotąd nie odniosła spektakularnych sukcesów. 27 proc. użytkowników zadeklarowało, że gra dopiero, gdy do zgarnięcia jest kumulacja o znacznej wartości. Wtedy idą do kolektury i kupują los. Mimo dużego zainteresowania grami liczbowymi, spory odsetek respondentów (32 proc.) nie wierzy w wygraną na loterii. 7 proc. już porzuciło obstawianie numerów, bo w ogóle im nie szło. Tylko 6 proc. pytanych twierdzi, że gra co jakiś czas i wygrywa niewielkie sumy. W naszej ankiecie oddano 65 tys. głosów.