Komentarz poranny

Wczorajsza sesja zakończyła się wzrostem indeksów, gdzie najbardziej zyskały akcje dużych spółek, a relatywnie słabiej zachowały się walory małych i średnich emitentów.

Zgodnie z powszechnymi oczekiwaniami sesja została rozstrzygnięta, już w dużej mierze, na otwarciu, ale co ważne w kolejnych godzinach również inicjatywa należała do kupujących. WIG-20 nadbił wcześniejsze maksima na 1862 i 1868 pkt., a zamkniecie nastąpiło na dziennym maksimum w pobliżu kolejnego oporu na 1880 pkt. Dodatkowo zwróciłbym uwagę na fakt, iż kupującym wczoraj udało się przebić linię trendu spadkowego, co zwiększa prawdopodobieństwo ataku na szczyt z początku listopada ub. na 1903 pkt. Pokonanie tego poziomu odczytam pozytywnie i będę oczekiwał na wzrost do 1972 lub też do zakresu 2055-2070 pkt. W tym miejscu należy poczynić zastrzeżenie, iż strefa 1880-1903 pkt. jest silnym bastionem sprzedających i myślę, że ze względu na dominujący w średnim terminie trend podaż nie będzie odpuszczała i wszelkie przejawy optymizmu będą bezwzględnie wykorzystywane przez sprzedających. Wielu inwestorów zastanawia się czy wybicie nie jest pułapką. Ja bym tej sytuacji w ten sposób nie rozpatrywał, co wiąże się z
faktem, iż wielu inwestorów ma dalej sporo akcji i w zasadzie będą oni wykorzystywali każdy przejaw optymizmu do podawania papierów, bo realia rynkowe są takie, że na spadkach trudno jest sprzedać większy pakiet akcji, w związku z czym jeśli ktoś myśli o sprzedawaniu to właśnie wzrosty są ku temu najlepszą sposobnością. Najbliższe wsparcie znajduje się na 1858 pkt., a przełamanie tego pułapu będzie zapowiadało test 1832 pkt. Ewentualne przełamanie tego poziomu będzie wskazywało na słabość strony popytowej i będzie zapowiadało test dolnego ograniczenia luki hossy na 1818 pkt. Kluczowe wsparcie w krótkim terminie znajduje się w moim odczuciu na Sylwestrowym minimum na 1784 pkt. Dzisiejsza sesje zapewne przyniesie próbę kontynuacji zwyżki, ale z drugiej strony kupujący nie mają tak silnego „zaplecza” w postaci zwyżki USA. Z drugiej jednak strony w rejonie oporów należy liczyć się z podażą, co sprawia, iż sesja upłynie pod znakiem rynkowego „klinczu”, który uniemożliwi większy ruch cen. Tomasz Jerzyk

Wybrane dla Ciebie
Polacy kochają jej smak. Uwielbiana ryba jest coraz droższa
Polacy kochają jej smak. Uwielbiana ryba jest coraz droższa
Afera w Dino. Takie wytyczne mieli otrzymać pracownicy ws. urlopów
Afera w Dino. Takie wytyczne mieli otrzymać pracownicy ws. urlopów
Nawet 18 tys. zł miesięcznie. Czeski przewoźnik kusi zarobkami
Nawet 18 tys. zł miesięcznie. Czeski przewoźnik kusi zarobkami
"Wiemy, że jest inflacja". Ksiądz pokazał, co dostał w kopertach
"Wiemy, że jest inflacja". Ksiądz pokazał, co dostał w kopertach
W lutym rusza kwalifikacja wojskowa. Oto kto dostanie wezwanie
W lutym rusza kwalifikacja wojskowa. Oto kto dostanie wezwanie
Więcej niż na lokacie. Polacy "wykręcają" tak ponad 100 proc. zysku
Więcej niż na lokacie. Polacy "wykręcają" tak ponad 100 proc. zysku
To hit sprzedażowy. W czasie mrozów Polacy rzucili się na zakupy
To hit sprzedażowy. W czasie mrozów Polacy rzucili się na zakupy
Ile dać do koperty po kolędzie? Polacy wskazali konkretne kwoty
Ile dać do koperty po kolędzie? Polacy wskazali konkretne kwoty
Fotowoltaika zimą. Eksperci radzą, co zrobić ze śniegiem
Fotowoltaika zimą. Eksperci radzą, co zrobić ze śniegiem
Zwolnienia w sieciach handlowych. Tysiące osób trafiło na bruk
Zwolnienia w sieciach handlowych. Tysiące osób trafiło na bruk
Nietypowy sklep wciąż zadziwia. Ceny jak z innej epoki
Nietypowy sklep wciąż zadziwia. Ceny jak z innej epoki
Rewolucja od 1 marca. Boją się zakorkowania sądów
Rewolucja od 1 marca. Boją się zakorkowania sądów
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇