Jednak już po upływie pół godziny kupujący wytracili cały impet i w przeciągu 10 minut kurs WIG-u z ok. 1% plusów spadł poniżej odniesienia. Atak podaży był silny, ale krótkotrwały i popyt znowu przejął inicjatywę, systematycznie odrabiając straty, aż do 15:00, kiedy to WIG znowu zyskiwał ok. 1%. Na koniec sesji przeważyła jednak chęć realizacji zysków z wczorajszego dnia i ostatecznie WIG zamknął się -0,4%, WIG20 -0,6%. Przy tak niewielkich zniżkach cieszy utrzymywana od kilku sesji większa aktywność inwestorów, obroty na całym rynku tym razem osiągnęły prawie 1,3 mld PLN. Drugi dzień z rzędu obserwujemy echo zapowiedzi MSP o finansowaniu przez państwo obowiązkowych zapasów paliwa. Dużym zainteresowaniem cieszyły się akcje największych polskich spółek paliwowych. PKN Orlen zyskiwał +1,8%, a Lotos aż 14,3%, ale też Lotos był dotknięty podczas bessy większą przeceną. W ciągu dnia publikowane były istotne dane makro, ale nie miały większego przełożenia na ruchy giełd. O 10:30 dowiedzieliśmy się, że więcej od
prognoz spadła sprzedaż detaliczna w Wielkiej Brytanii (-1,9% vs -0,3%). Z kolei o 13:30 opublikowana została ilość bezrobotnych w USA, ich liczba wzrosła do 652 tys. t/t (poprzednio 644 tys.) oraz ostateczna wielkość PKB Stanów Zjednoczonych za IV kwartał. Spodziewano się rewizji z -6,2% do -6,6%, faktyczny wynik okazał się nieco lepszy od prognoz, -6,3%. Te ostatnie dane pomogły w podtrzymaniu dobrego sentymentu wśród amerykańskich inwestorów i tamtejsze indeksy notowały zwyżki, S&P500 +2,3%, Nasdaq +3,8%.