Trwa ładowanie...
d31i2x1

Koronawirus. Już nie tylko maseczki, sprzedają nawet specjalne kombinezony. Znany internista komentuje

Skromna maseczka kosztowała jeszcze niedawno 6 zł. Teraz można ją dostać jako "zabezpieczenie przed koronawirusem" za 400 zł. Ale to nie wszystko - pojawiają się też specjalne żele, inhalatory czy nawet kombinezony ochronne. Znany internista komentuje: maseczka się przyda, ale nie to jest najważniejsze.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
W internecie można dostać już nawet kombinezony, które mają chronić przed koronawirusem
W internecie można dostać już nawet kombinezony, które mają chronić przed koronawirusem (East News, Fot: Jakub Kamiński)
d31i2x1

Koronawirusowe szaleństwo trwa i pomysłowi sprzedawcy zarabiają na tym krocie. Maseczka, która podrożała o 394 złote z powodu epidemii, to skrajny przykład. Tomasz Jankowski, rzecznik serwisu Ceneo.pl, przyznaje jednak, że ruch w interesie jest. - Ceny maseczek wzrosły nawet 30-krotnie. Średnio natomiast o 100 proc. - mówi Wirtualnej Polsce.

Wszystko ma to oczywiście związek z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. - Aktualnie ponad 50 tys. osób dziennie szuka u nas maseczek. Trend dzienny na maski antysmogowe w okresie wzmożonego smogu był dziesięć razy niższy - dodaje Jankowski.

Maseczki to jednak nie wszystko. Jako "zabezpieczenia przed groźnym wirusem" sprzedawane są również żele czy zestawy ochrony biologicznej. - W przypadku żelów antybakteryjnych i podobnych środków trend ruchu jest u nas wyższy o 20 proc., ceny wzrosły średnio o 10 proc. - mówi WP rzecznik Ceneo.pl.

d31i2x1

Polka apeluje do rodaków. Zdradza prawdę o koronawirusie we Włoszech. Obejrzyj wideo:

    ceneo/Allegro
(ceneo/Allegro, Fot: screenshot)

Są też "koronawirusowe" oczyszczacze powietrza czy inhalatory. Nawet znana chińska marka Xiaomi w swojej ofercie podkreśla, że ich oczyszczacze mogą być ochroną przed koronawirusem. Oczyszczacz kosztuje 479 zł.

    allegro/Xiaomi
(allegro/Xiaomi, Fot: screeenshot)

Oczyszczacz powietrza na koronawirusa - to propozycja od firmy Xiaomi

d31i2x1

Mało? Można trafić również na kombinezony. Internetowi sprzedawcy oferują najbardziej zaawansowane zestawy "typu 3" za ok. 200 zł. "Zostały przygotowane z myślą o zabezpieczeniu służb medycznych i ratowniczych narażonych na kontakt z materiałem biologicznym przy zagrożeniach takich jak: ASF, Ebola czy właśnie koronawirus. Wysyłka do 24 godzin" - zapewnia sprzedawca kombinezonów.

Jednocześnie zapewnia, że doskonale sprawdzi się też tańszy model "typu 4" za 75 zł. Ten został opracowany przede wszystkim z myślą o pracy w zakładach farmaceutycznych oraz w kryminalistyce.

Sprzedawca nie ukrywa, że kombinezony zostały wyprodukowane w Chinach, ale - jak zaznacza - "jeszcze przed wybuchem epidemii".

    Allegro
(Allegro, Fot: screenshot)

Kombinezon "typu 3". Chroni nie tylko przed koronawirusem

d31i2x1

Pytania o kontrolę cen produktów sprzedawanych w kontekście koronawirusa wysłaliśmy do UOKiK. Odpowiedzi opublikujemy po ich otrzymaniu.

Czytaj też: Koronawirus. MSZ ostrzega przed podróżami do niektórych regionów Włoch

"Nie bagatelizujmy, nie panikujmy"

Czy jednak naprawdę warto inwestować w maseczki i oczyszczacze powietrza, o kombinezonach nie wspominając?

d31i2x1

Prof. Józef Knap, znany warszawski internista, początkowo w rozmowie z nami nie chciał odpowiedzieć wprost. Przytoczył natomiast scenkę, którą zaobserwował przy budce z kebabami.

- Młoda dziewczyna coś tam jadła i ściekał jej po dłoni sos pomidorowy. Co ona zrobiła? Zaczęła go zlizywać ze swojej dłoni. Nie mogłem uwierzyć, to bardzo nierozsądne - opowiada profesor.

Jego zdaniem najlepszą ochroną przed wirusami jest zachowanie zasad higieny. Czyli przede wszystkim częste mycie rąk. - Koronawirus oczywiście rozprzestrzenia się drogą oddechową. Ale może się też przenosić przez ręce - wyjaśnia prof. Knap.

Lekarz zaznacza jednocześnie, że nie jest przeciwnikiem maseczek. Dodaje też, że nie można koronawirusa bagatelizować, tym bardziej, że "prawdopodobnie wreszcie dotrze on do Polski". - Ale nie przesadzajmy też w drugą stronę. Po prostu nie dajmy się zwariować - mówi.

d31i2x1

Czytaj też: Koronawirus. Pracodawca może pytać, gdzie pracownik był na feriach

Pytamy go, czy gdy wirus pojawi się nad Wisłą, to jednak warto będzie zainwestować w kombinezon. Profesor ma inne rady. Mówi, żeby wtedy unikać w miarę możliwości miejsc, gdzie przebywa wiele osób. Przypomina, że właśnie w ten sposób działają Włosi, którzy już odwołali na przykład imprezy sportowe czy pokazy mody.

Szacuje się, że koronawirusem jest zarażonych już ok. 81 tys. osób na całym świecie. W Chinach z jego powodu zmarło już ok. 2,7 tys. osób. W Europie najgorsza sytuacja jest we Włoszech. Tam liczba ofiar szacowanych jest na 12.

Czytaj też: Koronawirus z Chin. COVID-19 zaatakował Macedonię Północną

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d31i2x1

Podziel się opinią

Share
d31i2x1
d31i2x1