Trwa ładowanie...

Kto i jak bardzo obawia się deflacji? - raport walutowy

Widmo deflacji zaznacza swoją obecność dookoła globu. Do porażki w walce o cel inflacyjny przyznał się dziś Bank Japonii, a kiwi otrzymał cios od słabego odczytu CPI. Przed nami kolejne opinie z Banku Anglii i Banku Kanady.

Share
Kto i jak bardzo obawia się deflacji? - raport walutowy
Źródło: Thinkstockphotos
dbzeu6m

Decyzja Banku Japonii nie przyniosła niespodzianek, co w pewnym stopniu rozczarowało rynek (cofnięcie USD/JPY, korekta Nikkei), gdyż plotkowano, że BoJ podobnie jak Narodowy Bank Szwajcarii i Narodowy Bank Danii „przygotuje się” pod jutrzejsze postanowienia ECB. Jednak program skupu aktywów pozostał bez zmian; wydłużono tylko program pożyczkowy dla przedsiębiorstw o rok. Bank optymistycznie wyrażał się o wzroście gospodarczym, podnosząc prognozy wzrostu na rok fiskalny 2015/16, jednocześnie jednak obniżył prognozy inflacji do 1 proc. z 1,7 proc. Jakkolwiek perspektywy wzrostu sugerują optymizm w stosunku do gospodarki, tak porażka w osiągnięciu celu inflacyjnego (2 proc.) w 2015 r. zwiększa szanse na kolejny krok na polu luzowania monetarnego. Obawy o deflację stanowiły cios dla kiwi po tym, jak dane o CPI za IV kw. wskazały na spadek cen o 0,2 proc. k/k (prog. 0 proc.). Ponieważ podwyżki stóp procentowych przez RBNZ wydają się teraz mniej prawdopodobne, odejmowanie z wyceny NZD jastrzębiego nastawienia
banku centralnego podtrzyma presję spadkową na NZD/USD. Dane o inflacji implikują również słaby wynik dla Australii (publikacja 28 stycznia), stanowiąc argument hamujący wzrostu AUD/USD.

Z Banku Anglii otrzymamy dziś protokół z ostatniego posiedzenia (10:30), gdzie możliwe są wzmianki o debacie trendów deflacyjnych w gospodarce. Zmiana stosunku głosów za podwyżką prawdopodobnie nie uległa zmianie (2-7), choć niewykluczone są delikatne zmiany stanowisk zwolenników utrzymania status quo. Szczególnie że ryzyka dla inflacji nie są rozłożone wyłącznie na rzecz niższych odczytów, o czym mogą świadczyć publikowane równocześnie z protokołem dane z rynku pracy za listopad. Tam uwagę przykuje dynamika wynagrodzeń (prog. 1,7 proc. r/r, poprz. 1,4 proc.). Stopa bezrobocia ma spaść do 5,9 proc. (poprz. 6 proc). Z uwagi że rynek dość daleko w przyszłość wyrzucił wycenę pierwszej podwyżki BoE (II kw. 2016), a dane mają potencjał do pozytywnego zaskoczenia, dziś GBP może zyskiwać do EUR i USD.

Nie oczekujemy, aby Bank Kanady dokonał zmian w poziomie stóp procentowych (16:00), a w centrum uwagi będzie ocena przez bank wpływu spadków cen ropy naftowej na perspektywy gospodarcze. Od ostatniego posiedzenia ceny ropy spadły o 30 proc., a USD/CAD wzrósł o ponad 5 proc., co stwarza podstawy do oczekiwań rewizji w dół prognoz wzrostu i inflacji. Ostatni rajd USD/CAD dyskontował złagodzenie stanowiska BoC, więc mniej gołębi wydźwięk konferencji po posiedzeniu (17:15) może wywołać cofnięcie, ale przy wciąż obecnej presji na spadek cen ropy naftowej, korekty na USD/CAD dalej pozostają okazją do dodawania długich pozycji.

dbzeu6m

Z innych pozycji w kalendarium mamy pozwolenia na budowę i rozpoczęte budowy domów w USA za grudzień, które powinny potwierdzać kontynuację ożywienia na rynku budowlanym, ale dziś bez efektu na USD. Z Polski GUS poda grudniowe szacunki produkcji przemysłowej i inflacji PPI. Niezależnie od odczytu PLN pozostaje pod presją wciąż niewystarczająco wspierających nastrojów globalnych względem rynków wschodzących.

Konrad Białas
Dom Maklerski TMS Brokers S.A.

dbzeu6m

Podziel się opinią

Share
dbzeu6m
dbzeu6m