Trwa ładowanie...
d3gv5bq

Liam Neeson w spocie PFN. "Treść nagrania i jego emocjonalny wydźwięk były koncepcją Pana Neesona"

Liam Neeson, który w najnowszym filmiku Polskiej Fundacji Narodowej opowiada o znaczeniu Bitwy Warszawskiej dla losów świata, nie został wybrany przypadkowo. Interesuje się Polską i naszą historią. Fundacja twierdzi wręcz, że miał wpływ na to, jak spot ostatecznie wygląda.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie

Treści redakcyjne są całkowicie niezależne.Wspierasz nasz rozwój, kupując produkty z linków lub boksów zamieszczonych w tekście.

Liam Neeson, który wcielił się m.in. w bohatera serii "Uprowadzona", zaangażował się w spot PFN.
Liam Neeson, który wcielił się m.in. w bohatera serii "Uprowadzona", zaangażował się w spot PFN. (PAP, Fot: BRITTA PEDERSEN/DPA)
d3gv5bq

Jak informowaliśmy trzy dni temu, w 98. rocznicę Bitwy Warszawskiej Polska Fundacja Narodowa pochwaliła się spotem, w którym o Polsce mówił znany na całym świecie aktor. Udało nam się jednak zdobyć nowe wiadomości nt. zaangażowania Neesona w realizację filmu.

- Sama treść nagrania, a także jego sentyment i emocjonalny wydźwięk były koncepcją Pana Neesona, ekipa realizująca materiał miała natomiast swój udział w kontekście redakcyjnym - dowiedzieliśmy się w PFN.

A wydźwięk nagrania jest bardzo podniosły. - Wobec miażdżącej przewagi wroga, dzięki odwadze, wierze i odwiecznemu, zdecydowanemu dążeniu do wolności Polska zatriumfowała nad brutalną siłą i pokonała sowieckie wojska na przedpolach Warszawy - mówi Neeson w spocie.

d3gv5bq

Zaraz potem podkreśla, że do walki z komunistycznym najazdem dołączyli ochotnicy z całego świata. - Wśród nich grupa młodych Amerykanów, pilotów tworzących słynną Eskadrę Kościuszki. Pytani, dlaczego walczą tak daleko od swoich domów, odpowiadali po prostu, że chcą spłacić dług, jaki wobec Polaków zaciągnęła Ameryka od swych narodzin – przybyli, by walczyć o wolność Polski w 1920 roku tak, jak Tadeusz Kościuszko rozpoczął walkę u boku ich przodków o niepodległość Ameryki w 1776 r. - za wolność waszą i naszą – mówi, nie bez pompatyzmu, Neeson we fragmencie spotu.

- Pan Liam Neeson wysoko ceni wkład Polski w najważniejsze wydarzenia historyczne, w tym również w kształtowanie się Stanów Zjednoczonych - podreśla w komentarzu dla nas PFN.

Polska już wie, ale chodzi o zagranicę

d3gv5bq

Z samej współpracy z Neesonem jest "bardzo zadowolona". "Pan Liam Neeson, ze względu na swoją rozpoznawalność i uznanie na całym świecie, ale też na szacunek do polskiej historii, jest w naszym przekonaniu właściwą osobą, która pomoże dotrzeć z naszym przekazem m.in. do odbiorców w USA i Europie Zachodniej" - uważa.

Rzecz w tym, że film jest prezentowany tylko na kanałach social media Polskiej Fundacji Narodowej - Twitterze, Facebooku i YouTube, od 15 sierpnia. O kampanii napisały niemal wszystkie polskie media, ale za granicą została ona praktycznie niezauważona. Z komentarzy pod filmem można mniemać, że odbiorcami są Polacy, którzy o znaczeniu Bitwy Warszawskiej wiedzą i nie trzeba ich o nim informować. Przydatny może być dla tych, którzy chcą zrobić anglojęzycznym znajomym szybką lekcję historii przekazywą ustami znanego aktora.

Większość chwali krok Fundacji. Nie brak jednak głosów, że słowom powinna towarzyszyć choćby jakaś mapa czy infografika, by przekaz bardziej trafiał do wyobraźni.

Neeson jest. Kto jeszcze?

d3gv5bq

Nie wiadomo, czy Liam Neeson pobrał za udział w filmiku PFN jakieś wynagrodzenie - Fundacja zasłania się tajemnicą kontraktu. Nie chce też udzielać informacji o tym, jak wyglądały negocjacje z aktorem ani czy zgodził się od razu, spontanicznie, czy trzeba go było do tego namawiać. Zdradza tylko, że "prowadziła rozmowy bezpośrednio z Panem Liamem Neesonem oraz jego agentem".

Czy po Neesonie Fundacja sięgnie po kolejne sławne nazwisko? Takie są plany. "Polskiej Fundacji Narodowej zależy, aby osoby znane i szanowane takie jak Pan Liam Neeson, mówiły o ważnych dla Polaków momentach w naszej historii i ich wpływie na losy świata, stosując jednocześnie kod kulturowy zrozumiały dla m.in. odbiorców z USA i Europy Zachodniej". Ale konkretów nie podaje.

Na podobny pomysł co PFN wpadła wcześniej firma Food Care. Bokser MikeTyson, również w filmie pokazanym na YouTube, mówił o Powstaniu Warszawskim. ”Nie wolno nam nigdy o tym zapomnieć” - mówi bokser Mike Tyson, chwaląc bohaterstwo powstańców warszawskich. Wirtualna Polska jako pierwsza opublikowała jego przesłanie, które powstało we współpracy z polskim biznesmenem.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

icon info

Treści redakcyjne są całkowicie niezależne.Wspierasz nasz rozwój, kupując produkty z linków lub boksów zamieszczonych w tekście.

d3gv5bq

Podziel się opinią

Share
d3gv5bq
d3gv5bq