Max Premium Burgers w Polsce. Chcą uratować świat przed McDonald’sem

W piątek 1 września szwedzka sieć Max Premium Burgers otworzy pierwszy lokal w w naszym kraju. Za 10 lat chce mieć w Polsce już 200 restauracji. - Moja misja to uratować świat przed McDonald's - zapowiada Richard Bergfors, prezes Max Premium Burgers.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Wystrój restauracji Max Burgers reprezentuje słynny szwedzki minimalizm połączony z funkcjonalnością.
Wystrój restauracji Max Burgers reprezentuje słynny szwedzki minimalizm połączony z funkcjonalnością. (max burgers, Fot: Max Burgers)
WP

Szwedzi deklarują, że chcą powalczyć o klienta z McDonald's i Burger Kingiem. Nie brakuje im odwagi w starciu z globalnymi gigantami, choć jak przyznał Bergfors, nad wejściem do Polski zastanawiali się już od 10 lat.

- Cieszymy się, że możemy otworzyć pierwszą polską restaurację właśnie we Wrocławiu. W planach mamy już kolejne, a w następnych latach chcemy jeszcze bardziej przyspieszyć, by w ciągu dekady mieć w Polsce przynajmniej 200 restauracji - powiedział prezes Max Premium Burgers podczas środowej konferencji prasowej we Wrocławiu. W maju Bergfors zapowiadał w rozmowie z ISBNews, że w przyszłym roku otworzy w Polsce 4od 4 do 6 restauracji, z czego dwie lub trzy w Warszawie. W kolejnych latach rozwój sieci ma zaś przyspieszyć.

Byliśmy w lokalu na dwa dni przed oficjalnym otwarciem. Zobacz naszą relację z pierwszej restauracji Max Premuim Burgers:

WP

Pierwszy w Polsce Max fani burgerów odnajdą na parterze wrocławskiej Galerii Dominikańskiej. W piątek 1 września dokładnie o 9.30 drzwi restauracji zostaną otwarte i będzie można spróbować, czy zgodnie z zapowiedziami burgery ze Szwecji różnią się czymś od tych zza oceanu.

WP

O tym, że różnica będzie łatwo wyczuwalna, zapewniał nas szef wrocławskiej restauracji Tomasz Laskowski. - Wszystko zaczyna się od jakości składników. U nas ta jakość jest najwyższa. Poczynając od znakomitej polskiej wołowiny i kurczaków po szeroką ofertę dla wegetarian i wegan - mówi szef restauracji.

Jak dodaje Laskowski, to ostatnie szczególnie wyróżniać będzie Max Burgers. Zapewnić ma to zielona linia produktów i zaskakująca, jak na sieć z burgerami, deklaracja.

- Oprócz całej gamy produktów wegetariańskich i wegańskich, proponujemy również burgery zawinięte tylko i wyłącznie w liście sałaty. To unikalne w skali światowej. Ponadto od 2020 roku chcemy też, by co najmniej połowa naszych produktów była bez wołowiny - dodaje Tomasz Laskowski.

Kanapki z fast foodów. Powinniśmy ich unikać?

WP

Ze względu na polską premierę sieć przygotowała specjalną ofertę. Do 17 września popularny w Szwecji zestaw Frisco z burgerem, frytkami Crispy (specjalność Maxa, ziemniaki cięte i smażone są ze skórką), oraz wybrany napój, będzie można kupić za niecałe 13 zł. Później regularna cena będzie na poziomie niecałych 19 zł.

WP

Podczas środowej konferencji Richard Bergfors, prezes Max Premium Burgers, zapewniał, że wie, jak poradzić sobie z amerykańską konkurencją na polskim rynku i rosnąć w siłę. Na co dzień robi to u siebie, w Szwecji. - Jesteśmy najstarszą, ciągle istniejącą siecią z burgerami w Europie. Sprzedajemy je z powodzeniem od blisko 50 lat, czyli dłużej niż amerykańskie sieci są na naszym kontynencie - mówi szef Max Burgers.

Według jego zapewnień produkty dostępne w polskim menu restauracji powstawać będą z wołowiny, kurczaków i dodatków od najlepszych polskich dostawców. Chwaląc naszych producentów zwracał też uwagę, że przy osiągnięciu skali około 200 restauracji, jego sieć będzie też dla nich znaczącym kontrahentem.

W pierwszej polskiej restauracji, którą przedpremierowo mogliśmy podziwiać we Wrocławiu, uwagę zwraca też dobrze już znany w Polsce słynny szwedzki minimalizm połączony z funkcjonalnością. Zajadający burgery będą mogli usiąść zarówno przy ladzie, stoliku lub na schodkach z kanapami i małymi stolikami. Pytanie tylko, czy menu, ceny i wystrój spodobają się Polakom?

- Uważamy, że na polskim rynku jest olbrzymi potencjał, zarówno jeśli chodzi o liczbę konsumentów, których jest więcej niż w całej Skandynawii, jak i lukę w segmencie burgerów premium. Wierzę w to głęboko, że nam się tu uda, bo moja misja to uratować świat przed McDonald's - mówi Richard Bergfors.

WP

Szwedzka sieć zakłada, że większość restauracji powstanie jako samodzielne placówki typu drive-in. Będą to wolnostojące budynki stanowiące własność firmy. W planach jest też otwieranie lokali w centrach handlowych. Ten pierwszy we Wrocławiu i w Polsce czekać będzie na klientów właśnie w galerii handlowej.

Pierwszy lokal Max w Szwecji został otwarty w 1968 roku, a firma do dziś zachowała rodzinny charakter. 100 proc. akcji spółki znajduje się w rękach rodziny Bergforsów, a współzałożyciel sieci - Curt Bergfors nadal jest aktywny w firmie, zajmując obecnie stanowisko szefa rady dyrektorów.

Polub WP Finanse
WP
WP