WP

Mleko bez laktozy, które nie jest mlekiem. "Unia zakazała używać nazwy"

Choć wygląda jak mleko, okazuje się wcale nim nie być. Formalne to jedynie produkt mleczny. Co to oznacza? Według producenta, właściwie nic. A za całe zamieszanie odpowiedzialna ma być... Unia Europejska.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Mleko nie zawiera laktozy, więc nie jest do końca mlekiem. Wszystko przez proces technologiczny
Mleko nie zawiera laktozy, więc nie jest do końca mlekiem. Wszystko przez proces technologiczny (WP.PL, Fot: Mateusz Madejski)
WP

Na pierwszy rzut oka produkt od Piątnicy to typowe mleko. Mamy białe opakowanie, na grafikach wizerunki krów. Gdy jednak bliżej się przyjrzeć, nazwy "mleko" nigdzie nie ma. Na przedniej stronie opakowania widnieje tylko duży napis "bez laktozy" - a nieco niżej polsko-angielski napis "świeże fresh milk drink".

Na bocznej części opakowania producent otwiera już jednak karty: to "produkt mleczny bez laktozy". Czyli w zasadzie co? Pytamy w centrali firmy Piątnica. Dostajemy odpowiedź, że za całe zamieszanie odpowiedzialne są... przepisy Unii Europejskiej.

- W mlekach bez laktozy, dostępnych na rynku, laktoza rozkładana jest enzymem na cukry proste. To właśnie z tego powodu mają one wyraźnie słodki posmak. Proces technologiczny Piątnicy wykorzystuje specjalistyczne filtry, które mechanicznie redukują zawartość laktozy w mleku. Dzięki temu nasz produkt zachowuje smak i barwę oraz oczywiście wartości odżywcze zwykłego mleka. Niestety, unijne regulacje prawne nie pozwalają w przypadku zastosowania takiej technologii redukcji laktozy na używanie nazwy "mleko" – tłumaczy w rozmowie z WP Łukasz Kalinowski, wiceprezes OSM Piątnica.

WP

Obejrzyj: Firmy powoli przechodzą transformację cyfrową. "30-37 proc. ma strategię"

Czytaj też: Program Krowa+. Pieniądze z budżetu, którego nie ma. Oferta mniej hojna niż rumuńska

Jak jednak słyszymy w Piątnicy, mleko, które jest produktem mlecznym, zachowuje wszystkie właściwości odżywcze mleka. Ale czy tak jest naprawdę? Postanawiamy spytać dietetyka. Mikołaj Choroszyński z warszawskiej poradni Bdieta najpierw prosi o przeczytanie składu tego "produktu mlecznego". Ten zawiera tylko dwie pozycje: mleko oraz enzym: laktazę. Ten drugi składnik jest odpowiedzialny za rozkład laktozy.

WP

- Jeżeli nie ma nic poza tym, to nie widzę tu nic wątpliwego. Taki produkt bez laktozy to dla wielu jedyna możliwość, żeby w ogóle pić mleko - mówi nam dietetyk z Bdiety.

WP.PL
Podziel się

Mleko, które nie jest mlekiem, zachowuje wszystkie właściwości mleka - zapewnia producent

U konkurencji mleko bez laktozy to... mleko

WP

Dietetycy, z którymi rozmawialiśmy, przyznają, że ostatnio było sporo chaosu jeśli chodzi o przepisy dotyczące mleka i produktów mlecznych. I faktycznie, Piątnica mogła być zmuszona do takiego ruchu. Tylko że nie dla każdego producenta mleko bez laktozy to produkt mleczny. Firma Mlekovita sprzedaje na przykład "Wydojone mleko bez laktozy", które, jak sama nazwa podkreśla, jest mlekiem.

Czytaj też: Ceny rosną szybciej. GUS podał dane o inflacji w lutym 2019

Próbujemy o to spytać u źródła. Zostajemy przekierowani do działu jakości Mlekovity. - Bardzo nam przykro, ale wywiadów nie udzielamy - słyszymy jednak tylko.

Nasi eksperci oceniają, że mleko bez laktozy jest zdrowe - niezależnie czy nazywane jest mlekiem, czy też produktem mlecznym. - Warto jednak zachować czujność. Nierzadko firmy przecież próbują żonglować nazwami, by sprzedać nam coś, co nie jest do końca wartościowe. Dobrze więc też zwracać uwagę na składy. Skoro w tym przypadku mamy jednak tylko dwa składniki, to bym się nie czepiał. Wygląda na to, że to rzeczywiście próba ominięcia nie do końca racjonalnych przepisów - słyszymy od jednego z dietetyków.

WP

Czytaj też: Polska dostanie 25 mln euro na owoce, warzywa i mleko dla szkół

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Finanse
WP
WP