Mrozy to dla nich żniwa. W Polsce powstanie 600 butelek trunku
W Winnicy Turnau w Baniewicach (woj. zachodniopomorskie) zakończono zimowe winobranie. Dzięki sprzyjającemu mrozowi powstanie limitowana partia słodkiego wina lodowego, które jest doceniane na całym świecie. W tym roku winnica wyprodukuje 600 butelek tego unikatowego trunku.
Właściciele winnic zwykle obawiają się mroźnych nocy, jednak w przypadku produkcji lodowego wina minusowe temperatury są wręcz pożądane. W Baniewicach zimowe winobranie przeprowadzono na początku stycznia.
Dlaczego woda w restauracji jest tak droga? Przedsiębiorca tłumaczy
Jak przyznał w rozmowie z Interią właściciel Jacek Turnau, terminy zbiorów mogą się różnić - dwa lata temu winogrona zbierano już 1 grudnia, a czasem sezon wydłuża się nawet do lutego. - To mozolna praca, ale warto - ocenił właściciel.
Winobranie lodowe zakończone. Wyjątkowy trunek z Polski
Z tegorocznego zbioru Winnica Turnau wyprodukuje ok. 600 butelek wina lodowego. Zwykle rozchodzą się w ciągu dwóch tygodni - trafiają zarówno do specjalistycznych sklepów, jak i do odbiorców indywidualnych. Pozostała produkcja winnicy, około 200 tys. butelek rocznie, wysyłana jest do kilkunastu krajów, m.in. Danii, Wielkiej Brytanii czy Japonii.
Na oficjalnej stronie winnicy widnieje informacja, że wino lodowe z 2023 r. (białe, słodkie, 0,375 l) kosztowało 290 zł, ale nie jest już dostępne.
Historia lodowego wina sięga XVIII w. w Niemczech i według relacji powstało z przypadku, kiedy przymrozki zaskoczyły winiarzy. Niemcy przez długi czas byli głównym producentem, lecz w ostatnich latach tamtejsi producenci ograniczają ofertę ze względu na łagodniejsze zimy. Coraz trudniej pozostawić owoce na krzewach aż do właściwych mrozów, dlatego znaczenie tej tradycji wzrasta także poza Niemcami.
Jak powstaje wino lodowe?
Do produkcji lodowego wina wybiera się winogrona o grubej skórce i wysokiej kwasowości. W Winnicy Turnau wykorzystano odmiany Johanniter i Cabernet Cortis. Wszystkie latorośle zabezpiecza się przed mrozami i zwierzętami specjalnymi foliami oraz spinaczami, co wymaga dużego nakładu pracy. Właściciel wspominał, że rok temu część plonów została zjedzona przez borsuka.
Zamrożone winogrona trafiają do prasy o dużej mocy. Ze 100 kg owoców powstaje jedynie 20 litrów moszczu - resztę stanowi zamarznięta woda. Najważniejsze jest, aby zebrać owoce zanim odmarzną.
Zbiory rozpoczynają się wtedy, gdy przez trzy noce z rzędu temperatura spada poniżej -8 stopni Celsjusza. Po fermentacji i butelkowaniu proces trwa około roku, a na etykiecie podany jest rok rozpoczęcia sezonu wegetacyjnego, nie data zbioru.
Lodowe wino z Baniewic cechuje wyraźna słodycz - litr zawiera 200 gramów cukru, co zabezpiecza trunek i umożliwia leżakowanie nawet przez 50 lat. Jego wyjątkowy smak został wyróżniony w międzynarodowych konkursach, jak PIWI International Wine Challenge, gdzie produkt zdobył 99 na 100 punktów. Doceniono ich również w znanym regionie Sauternes we Francji, zapraszając na wydarzenie branżowe.
źródło: biznes.interia.pl, wszczecinie.pl