Trwa ładowanie...

Muszą pozbyć się nadmiaru kolekcji wiosennej. LPP: będą akcje promocyjne

Grupa LPP musi się pozbyć nadmiaru kolekcji wiosennej w związku z zamknięciem rynków wschodnich. - Pierwsze półrocze może być więc dość trudne - przyznaje wiceprezes LPP Przemysław Lutkiewicz. Producent zapowiada akcje promocyjne, m.in. na rynku polskim.

Share
- Musimy się pozbyć nadmiarów towarowych, wyczyścić magazyny z kolekcji wiosennej i letniej - przyznaje wiceprezes LPP Przemysław Lutkiewicz - Musimy się pozbyć nadmiarów towarowych, wyczyścić magazyny z kolekcji wiosennej i letniej - przyznaje wiceprezes LPP Przemysław Lutkiewicz Źródło: East News, fot: Andrzej Stawinski/REPORTER
d3dyg0n

- Mamy za dużo towaru z kolekcji wiosenno-letniej. (...) Część kolekcji tzw. wiosennej przemianowujemy na jesienną, przetrzymujemy w magazynach i będziemy później sprzedawać, a pozostałą część musimy wyprzedać. Czyli część kolekcji kupionej na rynki Rosji i Ukrainy została na rynkach Europy Środkowo-Wschodniej - powiedział Lutkiewicz.

Jak dodał, potrzebne będą akcje promocyjne, m.in. na rynku polskim.

Wielkie czyszczenie magazynów

W związku z tym władze spółki przewidują, że pierwsze półrocze będzie trudne.

d3dyg0n

- Musimy się pozbyć nadmiarów towarowych, wyczyścić magazyny z kolekcji wiosennej i letniej - powiedział wiceprezes. - Myśląc o kolekcji jesienno-zimowej obcięliśmy zamówienia na ten czas o 25-30 proc. Nie zamawiamy kolekcji na rynki wschodnie - dodał.

Dalsza część tekstu pod materiałem wideo

Tak się robi modę w Polsce. Zobacz LPP od kuchni

Lutkiewicz wskazał, że przez ten rok widać będzie wyższe stany zapasów na bilansie. Spółka liczy, że w kolejnych latach będą się one stabilizować na niższych poziomach.

d3dyg0n

Grupa LPP w 2022/23 roku spodziewa się spadku marży handlowej i operacyjnej.

Jak poinformował wiceprezes, LPP spodziewa się też znaczącego spadku marż w pierwszym półroczu, może on wynieść kilka punktów procentowych.

Ceny wzrosną od 6 do 12 proc.

Lutkiewicz dodał, że spółka nie widzi problemów z łańcuchem dostaw w związku z obostrzeniami covidowymi w Azji.

- Towary z Chin zostały wysłane. Te, które są w produkcji, znajdują inne porty do wysyłki. Łańcuchy dostaw działają, dostaniemy towary kolejnych kolekcji na czas - zapewnił.

Jak wskazał, w związku ze wzrostem kosztów spółka stara się je optymalizować. Z drugiej strony, musi przerzucić część wzrostu kosztów na klienta, stąd wzrost cen sprzedaży.

d3dyg0n

Poinformował, że w ubiegłym roku wzrosty cen towarów w Polsce były jednoprocentowe. W tym roku ceny na wiosnę mogą wzrosnąć, w zależności od marki, o 6-12 proc.

LPP to marka obecna w wielu krajach, do niedawna także w Rosji. W związku z wojną w Ukrainie władze firmy zdecydowały bowiem o zamknięciu 553 salonów w Rosji oraz 159 sklepów w Ukrainie. W związku z tym blisko połową sklepów LPP musiała dokonać odpisów, które powiększyły koszty.

"Czekamy na rozwój sytuacji. Gdy podejmowaliśmy decyzję o odpisach, kilka tygodni temu, nie wiedzieliśmy jak będzie się toczyć wojna. (...) Czekamy z ostatecznymi decyzjami, nie wiemy, jaka będzie przyszłość. (...) Polityka zarządza naszym biznesem na rynkach wschodnich. Czekamy, co zrobią władze rosyjskie, co zrobią konkurenci. Nie wiemy, jaki będzie dalszy rozwój sytuacji. Biznes w Rosji jest w tej chwili w uśpieniu" - mówił w czwartek Lutkiewicz.

Poinformował, że w Rosji nie działają obecnie sklepy stacjonarne grupy ani e-sklep. Nie są prowadzone wysyłki towarów. Nie od razu jednak postawa polskiej firmy była tak jednoznaczna. Na początku marca spółka zapewniła o zawieszeniu swojej działalności w Federacji Rosyjskiej, nagrania z rosyjskich centrów handlowych pokazywały jednak, że jej sklepy nadal są otwarte. Dlatego początkowo LPP trafiła na "listę wstydu", prowadzoną przez uniwersytet Yale, zbierającą w jednym miejscu nazwy tych zachodnich gigantów, którzy pozostali w Rosji. Obecnie jednak lista Yale potwierdza, że LPP nie prowadzi działalności w tym kraju.

d3dyg0n

Grupa LPP chce w 2023 r. zadebiutować na trzech rynkach, otwierając sklepy własne marki Sinsay we Włoszech i Grecji oraz sklepy franczyzowe Reserved na Cyprze - podała spółka w komunikacie prasowym. LPP chce w tym roku obrotowym otworzyć ponad 500 nowych sklepów o łącznej powierzchni handlowej ok. 500 tys. m kw.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3dyg0n
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3dyg0n
d3dyg0n