Trwa ładowanie...

Myto dla aut osobowych dyskryminuje obcokrajowców

Plany niemieckiego rządu wprowadzenia opłat dla kierowców samochodów osobowych za przyjazd autostradami dyskryminują obcokrajowców i są niezgodne z prawem UE. Do takiego wniosku doszło biuro analiz Bundestagu - podał w niedzielę "Bild am Sonntag".

Myto dla aut osobowych dyskryminuje obcokrajowcówŹródło: Fotolia
d3wu59e
d3wu59e

W 23-stronnicowej opinii eksperci niemieckiego parlamentu uzasadniają, że planowane myto stanowi "pośrednią dyskryminację" obywateli UE. Opłaty pogorszyłyby także sytuację zagranicznych firm kurierskich.

Niemiecki minister transportu Alexander Dobrindt (CSU) przedstawił na początku lipca plan wprowadzenia opłat za korzystanie przez kierowców samochodów osobowych z sieci dróg w Niemczech. W praktyce płaciliby tylko cudzoziemcy. Rząd chce wprowadzić opłaty od 2016 roku.

Założeniem planu są opłaty za korzystanie z wszystkich dróg, nie tylko autostrad. Płacić musieliby zarówno Niemcy, jak i obcokrajowcy, ale obywatele niemieccy mieliby rekompensatę w postaci obniżenia podatku od samochodów. Minister oczekuje przychodów rzędu 2,5 miliarda euro w ciągu czterech lat. Środki te miałyby być w całości przeznaczane na budowę dróg. Roczna opłata ma być uzależniona od pojemności silnika oraz od czystości spalin i wynieść średnio 88 euro.

Przeciwne opłatom są także władze krajów związkowych położonych nad granicą z Polską i Czechami. Domagają się zwolnienia z myta turystów, obawiając się, że w przeciwnym razie spadnie liczba gości zagranicznych, co będzie miało negatywne skutki ekonomiczne.

Myto dla kierowców samochodów osobowych było jednym z głównych punktów wyborczego programu bawarskiej CSU. CDU i SPD były początkowo przeciwne, jednak w negocjacjach koalicyjnych ustąpiły partnerowi z Bawarii, który uzależniał decyzję o wejściu do rządu od zgody na opłaty.

d3wu59e
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3wu59e