Na co potrzebne jest pozwolenie budowlane?

Chcesz wybić okno, postawić dodatkowy komin albo zbudować altanę? Potrzebujesz pozwolenia budowlanego. Zgodę urzędników musisz uzyskać, nawet jeśli chcesz tylko zadaszyć wejście do swojego domu.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Na co potrzebne jest pozwolenie budowlane?
(Jupiterimages)

Zgodnie z prawem pozwolenia budowlanego potrzebujemy zawsze, gdy rozpoczynamy jakąś budowę. Od tej zasady jest parę odstępstw. Chodzi na przykład o remonty, ale tylko pod warunkiem, że te nie zmieniają dotychczasowego wyglądu i układu budynku. Na przykład jeśli chcemy wyburzyć ścianę nośną, to o dokument musimy się postarać.

Podobnie jest z wybiciem okna. Jego zamurowanie kilka dni temu nakazał Naczelny Sąd Administracyjny, gdy właściciel domu wybił go bez pozwolenia budowlanego. NSA uznał, że mężczyzna dopuścił się samowoli budowlanej, a na dodatek okno wybił w ścianie, która jest zbyt blisko działki sąsiada. To właśnie on złożył zawiadomienie do inspektora budowlanego.

Zamurowanie okna to też budowa

Podobnie jest z drzwiami. Jeśli chcemy zmienić miejsce wejścia do naszego domu, wymagane jest pozwolenie budowlane. Bez tego nie możemy nie tylko zacząć wybijania nowego okna czy drzwi, ale nawet zamurowywania starych. Zgodnie z prawem budowlanym nie jest to bowiem zwykły remont, ale ingerencja w bryłę budynku, a więc przebudowa (wyrok NSA sygn. IV SA 175/97).

Dlatego nie tylko wybicie okna, a czasem nawet wymiana okien może wiązać się z koniecznością wizyty w urzędzie. Pozwolenie budowlane jest bowiem potrzebne, jeśli nowe okna mają inny rozmiar niż stare. Podobnie należy potraktować zainstalowanie... daszku nad drzwiami. Jeśli chcemy coś takiego zamontować, także czeka nas cały proces starania się o decyzję administracyjną.

Możemy spać spokojnie i nie bać się kontrolerów z inspekcji budowlanej, jeśli nasze mieszkanie czy dom tylko pomalowaliśmy albo postawiliśmy nowe ściany czy położyliśmy nowe tynki. Pozwolenie na remont nie jest wymagane, gdy budynek tylko przywracamy do stanu poprzedniego.

Blaszany garaż prawie jak dom

Co ciekawe czasem zgody urzędników potrzebujemy nawet wtedy, gdy budowa de facto nie ma miejsca. Na przykład zgodnie z przepisami postawienie blaszanego garażu na działce wymaga zezwolenia. I nieważne, że taka "budowa" polega na przykręceniu kilku arkuszy blachy do przygotowanego wcześniej stelaża.

Natomiast wbrew powszechnej opinii nie jest potrzebna pozwolenie budowlane, jeśli chcemy stawiać ogrodzenie. Artykuł 29 prawa budowlanego wyraźnie wyłącza taką inwestycję z tego obowiązku. Nie ma znaczenie nawet to, czy płot będzie miał podmurówkę, czy nie.

- Jedynie budowa ogrodzeń od strony dróg, ulic, placów, torów kolejowych i innych miejsc publicznych oraz ogrodzeń o wysokości powyżej 2,20 m wymaga dokonania zgłoszenia właściwemu organowi administracji architektoniczno-budowlanej, czyli staroście - tłumaczy Renata Ochman rzecznik prasowy Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego

A co z ogrodzeniem od strony sąsiadów? Tu pozwolenie ani nawet zgłaszanie komukolwiek nie jest potrzebne. Musimy natomiast pamiętać, aby płot był konstrukcją stabilną, która nie zagraża ludziom i zwierzętom. Przepisy szczegółowe opracowane przez Ministerstwo Infrastruktury zabraniają na przykład na ogrodzeniach niższych niż 1,8 m montować ostrych elementów, drutu kolczastego czy tłuczonego szkła.

Oprócz ogrodzenia art. 29 prawa budowlanego wymienia jeszcze kilkadziesiąt wyjątków związanych z brakiem konieczności starania się o pozwolenie budowlane. Są na niej nawet takie inwestycje, jak płyty do składowania gnojownika, linie kablowe czy baseny. Większość wyjątków ma jednak pewne ograniczenia. Na przykład baseny bez pozwolenia można stawiać tylko, gdy powierzchnia lustra wody nie przekracza 30 mkw..

Na szopę tylko zgłoszenie

Nieco bardziej skomplikowana jest sytuacja z altanami i szopami. Je również można stawiać bez pozwolenia, choć jest kilka "ale". Taki budynek musi być parterowy i nie może mieć więcej niż 25 mkw. powierzchni. Jest też jeszcze jedno ograniczenie. Na każde 500 mkw. działki przypadać mogą maksymalnie dwa tego typu pomieszczenia (prawo budowlane mówi o szopie, altanie, budynku gospodarczym, oranżerii oraz ogrodzie zimowym). Zamiar postawienia altany musimy zgłosić jednak w starostwie.

Czasami pozwolenia budowlanego wymaga nawet ocieplenie budynku. Jeśli nasz dom ma więcej niż 12 metrów wysokości, a my chcemy obłożyć go styropianem, to także musimy postarać się o decyzję administracyjną.

Jeszcze inaczej jest, gdy chcemy wykopać studnię.
- Zgodnie z prawem budowlanym roboty polegające na wykonywaniu ujęć wód śródlądowych powierzchniowych o wydajności poniżej 50 msześc./h oraz obudowy ujęć wód podziemnych wymagają dokonania zgłoszenia właściwemu miejscowo organowi administracji architektoniczno-budowlanej, czyli staroście staroście - wyjaśnia Renata Ochman.

Jednocześnie studnia może wymagać innych dokumentów niż pozwolenie budowlane. Jeśli będzie ona głębsza niż 30 metrów, potrzebne będzie pozwolenie wodnoprawne.

A może zalegalizować?

Renata Ochman przypomina, że każdy przypadek czy to studni, altany czy montowania ogniw fotowoltaicznych na dachu domu, urzędnicy rozpatrują indywidualnie. Na wszelki wypadek zanim zaczniemy więc inwestycję, warto w najbliższym starostwie sprawdzić, czy możemy stawiać cegłę na cegle albo zbijać deski.

Co jeśli zaczniemy budowę bez odpowiednich zgód? Prawo budowlane mówi, że osoba, która dopuszcza się samowoli budowlanej podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Nawet jeśli zapłacimy i zalegalizujemy naszą samowolę (standardowo w przypadku całego domu jest to aż 50 tys. zł) podlegamy karze. Ile wyniesie grzywna? O tym decyduje już sąd.

Jednocześnie w Sejmie jest już projekt ustawy znoszącej obowiązek pozwolenia budowlanego. Zamiast starania się u urzędników o zezwolenie na rozpoczęcie budowy wystarczyć ma jedynie zgłoszenie zawierające projekt budowlany. Od tego dnia złożenia dokumentów urząd będzie miał 30 dni na zaakceptowanie naszych planów. Jeśli nie zgłosi uwag, będzie można zacząć budowę.

Polub WP Finanse