Naruszenie 2851 – 2854 pkt

W ostatnim okresie ważną rolę na wykresie FW20M11 odgrywała zapora podażowa Fibonacciego: 2831 – 2833 pkt (zbudowana na bazie zniesienia 23.6%). Jak wiadomo to właśnie tutaj swój impet wytracały wszelkie inicjatywy podejmowane przez popyt.

W ostatnim okresie ważną rolę na wykresie FW20M11 odgrywała zapora podażowa Fibonacciego: 2831 – 2833 pkt (zbudowana na bazie zniesienia 23.6%). Jak wiadomo to właśnie tutaj swój impet wytracały wszelkie inicjatywy podejmowane przez popyt.

Wydawało się, że już na wstępie czwartkowych notowań – biorąc pod uwagę niezwykle optymistyczny przebieg sesji za oceanem – kupujący uporają się wreszcie z tą przeszkodą, co z kolei zapowiadałoby ruch w kierunku 2849 – 2852 pkt. Okazało się jednak, że otwarcie FW20M11 wypadło na poziomie 2830 pkt i byki nie wykazywały się wcale aż tak dużym optymizmem.

Z biegiem czasu ta sytuacja zaczęła się zmieniać. Czynnikiem, który musiał bowiem oddziaływać na przebieg sesji w Warszawie był wzrastający z każdą chwilą optymizm w Eurolandzie. Ostatecznie bykom udało się wreszcie sforsować 2831 – 2833 pkt, co rzeczywiście doprowadziło w szybkim tempie do konfrontacji w rejonie: 2849 – 2852 pkt. Kontrakty zaczęły następnie stabilizować się w tym rejonie, choć w dalszym ciągu popyt kontrolował przebieg sesji. Wszelkie próby wykreowania ruchu kontrującego kończyły się zatem niepowodzeniem. Po lepszych od oczekiwań odczytach z USA notowania FW20M11 zaczęły w końcu oddalać się od górnej granicy strefy, czyli poziomu 2852 pkt, przybliżając się jednocześnie do kolejnej zapory podażowej: 2866 – 2868 pkt.

W końcówce sesji, tym razem za sprawą słabszych od oczekiwań danych z USA, rozwinął się jednak stosunkowo silny ruch kontrujący. Zamknięcie kontraktów uplasowało się zatem poniżej strefy: 2849 – 2852 pkt (wypadło dokładnie na poziomie 2843 pkt).

Obraz
© (fot. DM BZ WBK)

Trzeba przyznać, że z dużo wyrazistszą przeceną mieliśmy do czynienia na WIG-u 20. Notowania indeksu jeszcze około 16.00 przebiegały bowiem w rejonie ważnej zapory podażowej Fibonacciego: 2858 – 2863 pkt zbudowanej na bazie zniesienia 38.2%. Zamknięcie WIG-u 20 uplasowało się jednak na poziomie 2821 pkt, czyli około 40 punktów poniżej zakresu 2858 – 2863 pkt (jak to często bywa do silnego uderzenia podaży doszło na samym fixingu).
Stosunkowo istotna zapora podażowa na indeksie (mam tutaj na myśli wspomniany już przedział: 2858 – 2863 pkt) zadziałała zatem wczoraj niezwykle precyzyjnie. Tego samego nie można już jednak powiedzieć o strefie: 2849 – 2852 pkt zbudowanej na bazie identycznych zniesień i projekcji cenowych Fibonacciego. Wspomniany zakres został bowiem naruszony, co mogło już zostać potraktowane jako intradayowy sygnał kupna.

Tak jak podkreślałem w swoich opracowaniach online zlecenie zabezpieczające umiejscowiłbym obecnie kilka punktów poniżej przedstawionego na wykresie przedziału: 2822 – 2824 pkt. Jego sforsowanie oznaczałoby również, że popyt ma na razie ogromne problemy z zainicjowaniem stabilnego ruchu cenowego.

Osobiście niepokoi mnie najbardziej to, że indeks WIG20 wyhamował dokładnie w rejonie 2858 – 2863 pkt (nie uzyskaliśmy zatem potwierdzenia siły rynku). Warto tutaj podkreślić, że z bardzo podobną sytuacją mieliśmy także do czynienia na S&P500, gdzie z kolei ważną rolę odegrał przedział oporu Fibonacciego: 1343 – 1346 pkt.

Kontrakty wystrzeliły jednak dość mocno na północ, ale trzeba obiektywnie przyznać, że popyt rzeczywiście wykazywał się wczoraj ogromną aktywnością i wyglądało to wszystko bardzo wiarygodnie (silne uderzenie popytu potwierdzone wzrostem wolumenu obrotu na rynku kasowym). Problem oczywiście w tym, iż w ostatnim okresie strona popytowa wykazuje się raczej niewielką konsekwencją i często zdarza się tak, że wzrostowe sesje przemieniają się już za moment w sesje spadkowe. Pomimo wszystko działania podejmowane obecnie przez kupujących sprawiają jednak nieco lepsze wrażenie, dlatego do momentu utrzymywania się kontraktów ponad zakresem: 2822 – 2824 pkt będzie według mnie obowiązywał krótkoterminowy sygnał kupna.

Głównym mankamentem takiego podejścia jest to, że strefa: 2849 – 2852 pkt została wczoraj jedynie naruszona i tak naprawdę wygenerowany w trakcie sesji sygnał techniczny stracił w końcówce notowań swoją aktualność. Dlatego w dalszym ciągu obserwowałbym z uwagą zakres: 2849 – 2852 pkt, gdyż strefa nadal powinna spełniać na wykresie rolę zapory podażowej. Tak więc dopiero jej sforsowanie (wraz z przedziałem oporu 2858 – 2863 pkt na WIG-u 20) mogłoby w pełni usatysfakcjonować popyt, potwierdzając jednocześnie, iż na rynku mamy do czynienia z coraz silniej rozwijającym się prowzrostowym sentymentem.

Paweł Danielewicz
Analityk Techniczny

Wybrane dla Ciebie
Sklepy zmieniają godziny otwarcia. Tak będzie działał Lidl
Sklepy zmieniają godziny otwarcia. Tak będzie działał Lidl
800 zł dopłaty do wakacji w Albanii. Polski region rusza z programem
800 zł dopłaty do wakacji w Albanii. Polski region rusza z programem
Wysłali marchew do Polski. Zarobili ponad 8 mln zł. Oto skąd pochodzi
Wysłali marchew do Polski. Zarobili ponad 8 mln zł. Oto skąd pochodzi
8 tys. zł dla właścicieli domów. Wiceministra o programie "Mirek"
8 tys. zł dla właścicieli domów. Wiceministra o programie "Mirek"
Tego miodu już nie kupimy. Nowy zakaz od 14 czerwca
Tego miodu już nie kupimy. Nowy zakaz od 14 czerwca
Kraj w Europie wprowadza przełomowy zakaz tytoniu. Oto szczegóły
Kraj w Europie wprowadza przełomowy zakaz tytoniu. Oto szczegóły
Nie każdy senior o tym wie. To daje legitymacja emeryta
Nie każdy senior o tym wie. To daje legitymacja emeryta
Koniec francuskiej sieci z odzieżą w Polsce. Zwrotów już nie przyjmują
Koniec francuskiej sieci z odzieżą w Polsce. Zwrotów już nie przyjmują
Biedronka liczy na tłumy klientów. Zmienia godziny otwarcia
Biedronka liczy na tłumy klientów. Zmienia godziny otwarcia
Wydatki przygniatają gości. 40 proc. chce zrezygnować z wesela
Wydatki przygniatają gości. 40 proc. chce zrezygnować z wesela
Poszedł do warzywniaka w Warszawie. Pomidory za 140 zł za kilogram
Poszedł do warzywniaka w Warszawie. Pomidory za 140 zł za kilogram
Polacy zwlekają z ważnym obowiązkiem. Zostały tylko dwa dni
Polacy zwlekają z ważnym obowiązkiem. Zostały tylko dwa dni
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE