Trwa ładowanie...
dyrvprf

Nie ma chwili wytchnienia dla posiadaczy akcji

Początek poniedziałkowej sesji na GPW przyniósł kontynuację wyprzedaży, której świadkami byliśmy w zeszłym tygodniu. Przebieg notowań był zresztą bardzo podobny do tego z środy i piątku.

Share
dyrvprf

Na otwarciu zobaczyliśmy niewielkie minusy (2674 pkt, -0,25%) indeksu największych spółek, po czym doszło do szybkiej przeceny i ustanowienia kolejnych minimów w 2011 roku – jeszcze przed południem WIG20 osiągnął 2631 pkt (-1,9%). Niechęć do polskich aktywów cały czas się utrzymuje, co oprócz spadków na GPW przejawia się w osłabieniu złotego w ostatnich dniach oraz wzrostem rentowności polskich papierów dłużnych. Po ubiegło-tygodniowych projektach rządu dot. cięcia składek do OFE, w poniedziałek kolejne niepotrzebne sensacje wzbudziły kontrowersyjne i szybko dementowane wypowiedzi decydentów na temat reformy składki zdrowotnej.

Medialny obraz finansów publicznych wygląda na coraz bardziej zagmatwany i nawet publikacja mniejszego od zakładanego deficytu budżetu za 2010 rok (45 vs 52 mld PLN) nie poprawia tego wizerunku, ponieważ analitycy zwracają uwagę, że ważniejszy deficyt finansów publicznych prawdopodobnie jest gorszy od prognoz. Gorączkowe nastroje nieco uspokoiła wypowiedź wicepremiera Pawlaka, w której podkreślił brak poparcia dla projektu wprowadzenia podatku bankowego. To plus popołudniowe odrabianie strat na zachodnich parkietach doprowadziły do odbicia na GPW i WIG20 zamknął się ostatecznie 2658 pkt (-0,9%), w czym duża zasługa przede wszystkim Pekao (+1,45%) i PKOBP (+0,35%).

W poniedziałek na globalnych rynkach mówiło się o bardzo prawdopodobnym prowadzeniu skupu obligacji portugalskich przez EBC, co obniżyło ich rentowności, oraz o rozpoczęciu sezonu publikacji raportów w USA, który tradycyjnie otworzy sprawozdanie Alcoa, które zostanie przekazane po poniedziałkowej sesji na Wall Street.

dyrvprf

W poniedziałek inwestorzy ostatkiem sił wyratowali indeks szerokiego rynku przed dynamiczną przeceną i przełamaniem trendu. WIG zamknął notowania na 1% minusie przy obrocie 1,1 mld zł. Na wykresie dziennym ukształtowana została czarna świeca z dolnym cieniem. Swoim zasięgiem dotarła do linii kanału wzrostowego i lekko go naruszyła. Pozytywną przesłanką ostatnich notowań było z pewnością wyższe zamknięcie, które zdołało oddać nieco pola popytowi.

Dla podtrzymania pozytywnej wymowy obrony 46 760 pkt wymagany będzie jednak większy ruch i wyjście powyżej ostatnich czarnych korpusów, a także trwałe sforsowanie obecnego poziomu, który historycznie obrazowały szczyty z października. Odbicia nie widać jednak na obserwowanych wskaźnikach. RSI z każdym dniem obniża wartości, potwierdzany przez filtrujące go Composite Index i Derivative Oscillator. Umocnieniu uległ natomiast ADX, co może dowodzić pogorszenie nastrojów w dłuższym terminie i początek kształtowania się nowego trendu spadkowego. Dzisiejsze notowania zależeć będą zatem od aktywności kupujących i wytrwałości w obronie ostatnich dołków, wyznaczonych na poziomie 46 148 pkt.

BM Banku BPH

dyrvprf

Podziel się opinią

Share
dyrvprf
dyrvprf