Trwa ładowanie...
d1s4xz0
d1s4xz0
Zamieszczone na stronach internetowych portalu WP.PL materiały sygnowane skrótem "PAP" stanowią element Serwisów Informacyjnych PAP, będących bazami danych, których producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie, chronionych przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez WP.PL na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione. PAP S.A. zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów, o których mowa w art. 25 ust. 1 pkt. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, jest zabronione.

Nieudany wtorek dla polskiej waluty

Złotówka straciła we wtorek do większości zagranicznych walut, co - zdaniem analityków - było spowodowane ostrożnością inwestorów, zbliżającymi się wyborami i osłabieniem niemieckiej gospodarki. Ok. godz. 17.15 euro kosztowało 4,22 zł, dolar 3,71 zł, a frank 3,87 zł.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d1s4xz0

Konrad Ryczko z Domu Maklerskiego BOŚ uważa, że wtorkowy spadek wyceny złotego był spowodowany "awersją inwestorów do ryzyka".

"Inwestorzy wyprzedawali aktywa powiązane z rynkami wschodzącymi z uwagi na ostatnie spadki kwotowań ropy oraz korekcyjne ruchy na giełdach. Dodatkowo dzisiejsze dane z Chin w najlepszym wypadku odczytane zostały jako neutralne, podtrzymując oczekiwania co do dalszego stymulowania tamtejszej gospodarki" - zaznaczył Ryczko.

Osłabienie polskiej waluty nie dziwiło też Kamila Maliszewskiego z Domu Maklerskiego mBanku, ze względu na słabość warszawskiej giełdy wynikającą ze zbliżających się wyborów parlamentarnych.

d1s4xz0

"Biorąc pod uwagę słabość warszawskiej giełdy i ogólnie negatywny sentyment do ryzykownych aktywów, wydaje się to całkiem naturalne. Polskiej walucie nie sprzyjają także czynniki wewnętrzne, gdyż przed zbliżającymi się wyborami możemy być świadkami coraz większej ilości skonkretyzowanych propozycji, których wprowadzenie nie zachęcałoby do większych inwestycji w naszym kraju, chociażby w energetyce czy też sektorze bankowym" - uważa Maliszewski.

Ekspert DM mBanku podkreślił też, że dodatkowym czynnikiem osłabiającym złotówkę we wtorek, były słabe odczyty z niemieckiej gospodarki, "co może wskazywać na coraz większe ryzyko wystąpienia problemów u naszego największego partnera handlowego".

Maliszewski nie spodziewa się większych wahań kursu euro, i aż do wyborów parlamentarnych spodziewa się jego utrzymania w okolicach 4,21-4,26 zł. Zaznaczył też, że trudno jednoznacznie przewidzieć przyszłe losy pary złoty-dolar. Spodziewa się jednak umocnienia amerykańskiej waluty po publikacji danych o sprzedaży detalicznej z USA w środę.

"Niewiele wydarzyło się dziś na ryku franka szwajcarskiego, gdzie widzieliśmy kopię zachowania euro. Za franka ciągle płaciliśmy więc w okolicach 3,88 zł i niewiele zmieniły w tym kontekście dane o dalszych spadkach cen producentów w Szwajcarii, które były spodziewane przez inwestorów" - dodał analityk DM mBanku.

d1s4xz0

Podziel się opinią

Share

d1s4xz0

d1s4xz0