To efekt rozporządzeń, które wydają poszczególni ministrowie, omijając tym samym tzw. ustawę kominową. W konsekwencji dyrektor zadłużonego szpitala może liczyć nawet na 36 tys. zł nagrody za to, że miał mniejsze straty niż rok wcześniej.
Zadajmy sobie pytanie, czy przedsiębiorcy prywatni również doceniliby tak finansowo swój management w sytuacji, gdyby ich firmy stały na progu bankructwa - proponuje gazeta.
Źródło artykułu: 