Trwa ładowanie...

Nigeria sparaliżowana przez strajk generalny

Bezterminowy strajk generalny, który trwa w Nigerii, sparaliżował kraj. Protestujący domagają się wycofania decyzji o zniesieniu subwencji na paliwa. Ceny paliw podwoiły się - czytamy na stronie BBC News.

Nigeria sparaliżowana przez strajk generalnyŹródło: AFP
d3e7ixk

W całym kraju zamknięto sklepy, biura, szkoły i stacje benzynowe. W Lagos ponad dziesięć tysięcy osób wyszło na ulice w ramach protestu przeciwko decyzji rządu. Są ofiary w ludziach. W mieście Kano policja użyła gazu łzawiącego. Wprowadzono godzinę policyjną. Podobnie jest w stolicy kraju, Abudży. Tam zamknięto lotnisko.

(fot. AFP)
Źródło: (fot. AFP)

Koszty paliwa i transportu wzrosły dwukrotnie. Przełożyło się to na podwyższenie cen żywności, a także artykułów pierwszej potrzeby, jak również czynszów, opłat za szkołę czy lekarza.

d3e7ixk

W kraju, w którym większość mieszkańców żyje za mniej niż 2 dolary dziennie, taka duża podwyżka uderzyła mocno po kieszeniach.

- Nasi przywódcy nie dbają o Nigeryjczyków. Dbają tylko o siebie - oburza się protestujący Joseph Adekolu.

Minister informacji Nigerii, Labaran Maku, stwierdził, że rząd jest gotowy na dialog i wezwał protestujących do zakończenia strajku. Podkreślił, że władze robią wszystko, aby jak najbardziej złagodzić wszelkie utrudnienia związane z likwidacją subwencji.

Do podobnej sytuacji doszło w 2003 roku. Wówczas rząd zgodził się, aby jedynie zmniejszyć - zamiast całkowicie zlikwidować - subwencję.

d3e7ixk

Nigeria, pomimo że jest jednym z większych światowych producentów ropy naftowej, nie ma infrastruktury niezbędnej do przetwarzania ropy w paliwo, w związku z czym zmuszona jest do importu większości wykorzystywanego w kraju paliwa.

Do tej pory Nigeryjczycy mogli kupować paliwa z subwencją, która powodowała, iż paliwo było dużo tańsze niż w sąsiadujących krajach. Z tego powodu część paliwa była nielegalnie wywożona za granicę. Po zniesieniu subwencji cena benzyny wzrosła z równowartości 45 centów (USD) za litr do 94 centów (USD) za litr.

(fot. AFP)
Źródło: (fot. AFP)

Zdaniem prezydenta kraju, Goodlucka Jonathana, subwencja nie ma uzasadnienia ekonomicznego.

d3e7ixk

- Musimy działać w interesie publicznym, bez względu na to, jak trudne decyzje musimy podjąć. Cierpienie dzisiaj jest niczym wobec korzyści jutra - powiedział prezydent Jonathan.

Jego zdaniem deregulacja sektora paliwowego to najlepsza droga do ograniczenia korupcji i zapewnienia przetrwania oraz dalszego wzrostu gospodarki.

Pieniądze uzyskane ze zniesienia subwencji (około 8 miliardów dolarów) rząd chce przeznaczyć na poprawę sytuacji w służbie zdrowia, edukacji i rozwoju sieci energetycznej w Nigerii. Ponadto pensje najwyższych pracowników zostaną obcięte o 25 proc. Ukrócone zostaną także niepotrzebne i kosztowne wycieczki zagraniczne.

Wielu Nigeryjczyków wyraża jednak obawy, iż te pieniądze zostaną rozkradzione przez skorumpowanych urzędników.

d3e7ixk
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3e7ixk