Trwa ładowanie...
opiekunka

Opiekunka dziecięca z dyplomem czy bez?

Wychowały własne dzieci, pracują w żłobkach i przedszkolach, a tu... od nowa uczą się jak pielęgnować i rozwijać dziecko. Bo doświadczona a świadoma opiekunka dziecięca to nie zawsze znaczy to samo.

Share
Opiekunka dziecięca z dyplomem czy bez?
d3f6akj

Wychowały własne dzieci, pracują w żłobkach i przedszkolach, a tu... od nowa uczą się jak pielęgnować i rozwijać dziecko. Bo doświadczona a świadoma opiekunka dziecięca to nie zawsze znaczy to samo.

- Już na samym początku ku naszemu zaskoczeniu dowiedziałyśmy się, że nasze własne dzieci były może nie brudne, ale na pewno niedomyte – opowiada Basia, która jest na drugim roku na kierunku opiekunka dziecięca w Wojewódzkim Zespole Szkół Policealnych nr 2 w Gdańsku. - Zresztą, z pokolenia na pokolenie przekazujemy sobie wiele złych nawyków, które brane są za poprawne. Okazuje się, że siadanie a sadzanie dziecka to dwie różne sprawy, że niemowlęcia nie podnosi się do siadu prosto za rączki, a przez bok, że dziecku przed kąpielą dokładnie myje się buźkę za pomocą wacików, że dwulatek ma prawo się buntować i należy mu się szacunek.

- Trafiają do nas nie tylko kobiety – opowiada Marian Grzybowski, dyrektor Wojewódzkiego Zespołu Szkół Policealnych nr 2 w Gdańsku. - Mieliśmy na kierunku opiekunka także dwóch panów, choć jeden w trakcie musiał zrezygnować. Drugi z nich świetnie się w tej roli sprawdził, a dzieci w żłobku wręcz go uwielbiały. Kontynuuje edukację na drugim kierunku – opiekun medyczny.

d3f6akj

Do szkoły zgłaszają się dziewczyny tuż po maturze i czterdziestolatki, kobiety, które od lat pracują w żłobkach. Te, które nie mają matury, jak i te po studiach. W przeważającej mierze są to osoby, które wiedzą na pewno, że w przyszłości chcą pracować właśnie z dziećmi do 3 roku życia. Choć zdarzają się i... mamy, które chcą po prostu nauczyć się świadomie i odpowiedzialnie dbać o rozwój swojego dziecka.

- Opiekunka , która nie jest do tej roli przygotowana zawodowo przeważnie dba o to, żeby dziecku się nic nie stało i jeszcze je nakarmi – mówi dyrektor Grzybowski. - Natomiast te, które zdobyły dyplom kształtują osobowość dziecka. Potrafią prowadzić zajęcia tematyczne, dydaktyczne. I robią to. Co nie oznacza oczywiście, że dobra opiekunka to tylko taka z dyplomem. Trzeba mieć jeszcze „to coś”.

Dyrektor Grzybowski opowiada, że kiedy wieczorami przychodzi do szkoły (kształcenie w zawodzie opiekunka dziecięca w tym roku szkolnym odbywa się w systemie wieczorowym), to ciszę przerywają mu dźwięki gry... na cymbałkach i głosy kobiet śpiewających dziecięce piosenki. Słuchaczki uczą się nie tylko „gry na cymbałkach” (wychowanie muzyczne), ale w ramach przedmiotów wychowanie techniczne i Wychowanie plastyczne poznają metody przygotowania różnych ozdób i zabawek, uczą się recytacji bajek i wierszyków oraz poznają tajniki robienia inscenizacji do tych np. Bajek. Słuchacze uczęszczają na zajęcia m.in. z muzyki, anatomii i fizjologii małego dziecka, udzielania pierwszej pomocy, psychologii, socjologii. Uczą się jak pielęgnować dziecko, jak je karmić, szczegółowo ustalić mu dietę, określić ile potrzebuje snu, odpoczynku i w co się bawić.

- Uczymy się, jakie zabawki są odpowiednie w danym wieku dziecka – opowiadają słuchaczki. - Potem idziemy na ćwiczenia i wybieramy takie, które kształtują określone umiejętności. Bajką „na topie” jest teraz „Alicja w krainie czarów”, więc byłyśmy w kinie na ekranizacji tej bajki.

d3f6akj

Zdobyte umiejętności słuchacze przenoszą potem do żłobków w czasie praktycznej nauki zawodu.

- Taka opiekunka potrafi zająć się dzieckiem i robi to w sposób odpowiedzialny, ukierunkowany i fachowy – podkreśla dyrektor Grzybowski. - Dziecko czegoś się od niej nauczy.

- Wie ile czasu może dziecko dziennie poświęcić na naukę, na ile potrafi skupić uwagę i zająć je tak, żeby się nie nudziło – dodaje Danuta Adamiak, kierownik szkolenia. - Cały czas czuwa nad rozwojem dziecka, a nie tylko nad tym by zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa. Pomagamy wykształceniem, ale nie dyskredytujemy tych opiekunek, które dyplomu nie posiadają. Opiekunka musi przede wszystkim lubić dzieci.

Czy dyplomowana opiekunka jest droższa?

O zarobkach opiekunki mówić nie chcą. Podkreślają jedynie, że biorąc pod uwagę wkład pracy, osiem godzin intensywnej opieki nad absorbującymi maluchami, to dostają sporo za mało. Te, które pracują w żłobkach przyznają jednak, że dyplom to dodatkowe pieniądze do pensji.

d3f6akj

Iwona, która opiekuje się dziećmi prywatnie mówi, że wiele zależy od rodziców.
- Dla nich najbardziej liczy się nie tyle dyplom, co doświadczenie, ale zwykle jest rzeczywiście tak, że dyplomowane opiekunki zarabiają więcej - wyjaśnia Iwona. Na Allegro niedawno można było co prawda znaleźć np. ofertę dyplomowanej opiekunki z 10-letnim stażem, która w Warszawie podjęłaby pracę za 15 zł za godzinę lub 1 tys. miesięcznie, ale są i takie, które chcą o połowę więcej.

Dyplomowane opiekunki pracują nie tylko w żłobkach czy u osób prywatnych, ale również w domach prywatnych, placówkach opiekuńczo-wychowawczych, w domach pomocy społecznej, domach dziecka i na oddziałach pediatrycznych w szpitalach. Problemów ze znalezieniem pracy potem raczej nie mają.

- Zanim otworzyliśmy ten kierunek w 2004 r. zapytaliśmy w urzędzie pracy czy jest takie zapotrzebowanie – mówi Grzybowski. - Okazało się, że tak. Tradycją szkoły jest monitorowanie losów absolwentów i dzięki temu wiemy, że wszystkie osoby, które ukończyły ten kierunek i wykazały chęć podjęcia pracy w wyuczonym zawodzie – osiągnęły to. Można śmiało powiedzieć, że ten kierunek jest gwarancją pracy.

Co o opiekunkach z „papierem” sądzą rodzice? W internecie rodzice wyliczają za i przeciw. _ „ Wiele dziewcząt się podszywa często nieświadomie pod nazwę „wykwalifikowana niania”, to tak jakby ktoś powiedział wykwalifikowana kucharka a był po szkole ogólnej czy chociażby po kursie gotowania” _ - czytamy na forum niania.pl.

d3f6akj

_ „ Żadne referencje nie dają dużo, liczy się to co opiekunka wnosi do dzieci i że ma dla nich serce!” _- dodaje Magda na tym samym forum.

Z kolei Anna pisze _ „Niania bez kwalifikacji (bez papierka) może być lepsza od tej z dyplomem, ale od niani z dyplomem należy dużo wymagać. Bo zna się na rozwoju, powinna uczyć dziecko wchodzenia w ten świat (...). Wydaje mi się, że niedługo społeczeństwo będzie bardziej doceniało tę formę opieki, że nazwa „opiekunka” nie będzie nikogo śmieszyć, że opiekunki nie będą pracować dlatego, że nie mają możliwości innej pracy, choć są po studiach. Będą świadomie uczyć się tego zawodu” . _

_ „ Doświadczenie w opiece można zdobyć poprzez wychowanie także własnych dzieci, ale doświadczenie pedagogiczne zdobywa się w szkołach, na uczelni. Dziś jest coraz mniej rodziców, którzy chcą, aby tylko ktoś był. Dziś rodzice chcą, aby opiekunka profesjonalnie zajęła się wychowaniem, w czasie, gdy rodzice długo pracują, a na to już nie mają czasu. Zwykle opiekunka wychowuje dziecko kilka lat, 2,3,4 i nawet 5. Dziecko idzie potem do przedszkola, zerówki. Nie rozwijane, nie przygotowane, bez znajomości literatury, przyrody, pór roku, bez umiejętności manualnych, ma ogromne problemy w szkole, musi pokonać ogromną barierę edukacyjną i emocjonalną. Dlatego praca opiekunki jest bardzo ważna dla dziecka, to pierwsza nauczycielka życia (po mamie)” _ - kontynuuje Anna.

_ „Opiekowałam się już 6-tką dzieci. (....) Bez tej szkoły- bez LM (Liceum Medycznego, gdzie uczyły się dyplomowane opiekunki – dop. Red.) nie miałabym zielonego pojęcia o prawidłowym rozwoju dziecka, co dopiero o sposobach kompensacji czy kształtowania jakichkolwiek umiejętności. (...) Myślę, że gdybym w przyszłości chciała zatrudnić nianię, to pomijając brak specjalnego wykształcenia, dużą uwagę będę kierować na ukończony kurs pierwszej pomocy - a sprawdzenie tych umiejętności będą dla mnie priorytetem” _ - pisze na niania.pl inna internautka.

(ac)

d3f6akj

Podziel się opinią

Share
d3f6akj
d3f6akj