Trwa ładowanie...

Oszuści wracają do metody sprzed lat. Uważajcie na te połączenia

Widzicie nieodebrane połączenie i z automatu oddzwaniacie? To może bardzo drogo kosztować. Oszuści wrócili do starej sztuczki, która swoje apogeum miała na początku 2013 r.

Share

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

Oszuści wracają do metody sprzed lat. Uważajcie na te połączenia
Źródło: Pixabay.com
d1ywba5

Przed oddzwanianiem pod nieznane numery telefonów ostrzegali kilka lat temu policjanci, a także Urząd Komunikacji Elektronicznej. Numery, których kierunkowy mógł się na pierwszy rzut oka kojarzyć z jednym z polskim miast, tak naprawdę pochodziły głównie z Afryki, choć także z innych odległych zakątków globu. Kryli się za nimi oszuści, którzy wyłudzali w ten sposób pieniądze.

Zobacz także: Cofnięty licznik. Jak rozpoznać rzeczywisty przebieg auta? Obalamy mity

Przez kilka lat o procederze było ciszej, ale niestety powrócił. Aby uniknąć kłopotów, należy dokładnie sprawdzać numery telefonów, zanim zdecydujemy się oddzwonić. Na szczęście współczesne smartfony zazwyczaj podają, skąd wykonano połączenie. W przypadku dwóch dziennikarek Wirtualnej Polski były one wykonywane z Tonga, czyli państwa leżącego w Polinezji na południowym Pacyfiku.

WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: WP
WP.PL
Źródło: WP.PL, fot: WP.PL

4 zł za 3 sekundy

Jak informowaliśmy w Wirtualnej Polsce już w 2013 r., kiedy oszustw było wyjątkowo dużo, oddzwaniając pod podejrzane numery można było usłyszeć np. dźwięki rodem z filmów porno. To była jednak sytuacja lepsza, bo w takich okolicznościach większość osób błyskawicznie się rozłączało, co ograniczało koszty. Gorzej, gdy w słuchawce można było usłyszeć nagranie imitujące dźwięk przerwanego połączenia. Wówczas zdarzało się, że ofiary ataku po prostu odkładały telefon, bez uprzedniego rozłączenia się. A wówczas koszty rosły błyskawicznie.

Jako że 3 sekundy połączenia mogą kosztować nawet 4 zł, to zostawiony na pół godziny telefon generował rachunki w wysokości nawet 2,4 tys. zł.

d1ywba5

UKE ostrzega

Rzecznik UKE Martin Stysiak przyznaje Wirtualnej Polsce, że w czwartek 7 września wpłynęło do Urzędu zawiadomienie w tej sprawie. Dotyczyło konkretnie numeru telefonu. +676 848 8483. Połączenia mogą być jednak wykonywane także z innych numerów. - Nie funkcjonuje coś takiego jak zdefiniowana lista numerów, które dopuszczają się nadużyć. Próby nadużyć mogą być realizowane z różnych zakresów i kierunków. Należy zwracać uwagę przede wszystkim w przypadku oddzwaniania na numery nam nieznane – szczególnie długie numery. W Polsce numery stacjonarne i komórkowe mają 9 cyfr np. 221112233, 500111222. Zagraniczne numery są z reguły 10-12 cyfrowe - podkreśla Stysiak.

Obronić się przed oszustwem możemy w zasadzie tylko my sami. - Zwracajmy uwagę na długość numeru i początek bowiem tak, jak zostało to opisane w komunikacie na naszej stronie internetowej, oszuści często próbują właśnie w ten sposób zmylić użytkowników, sugerując że połączenie jest połączeniem przychodzącym z kraju (międzymiastowe kierunki), np. początek numeru kierunkowego Republiki Gwinei +224 jest podobny do numeru kierunkowego do Warszawy 22 330-4000 - podaje przykład rzecznik UKE.

Niestety wykrycie sprawców takiego działania jest praktycznie niemożliwe, ponieważ działają poza zasięgiem polskiego prawa.

icon info

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

d1ywba5

Podziel się opinią

Share
d1ywba5
d1ywba5