Oszustwo na ZUS. Uwaga na telefonicznych naciągaczy

Mówią, że dzwonią z ZUS. Mówią, że chodzi o dziedziczenie składek z subkonta w ZUS i konta w OFE. Namawiają na spotkanie. Uwaga. To oszustwo.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Oszuści podają się za pracowników ZUS i oferują doradztwo. A później każą słono płacić.
Oszuści podają się za pracowników ZUS i oferują doradztwo. A później każą słono płacić. (PAP, Fot: Marcin Bielecki)

- Sam odebrałem niedawno taki telefon - opowiada Wirtualnej Polsce rzecznik ZUS Wojciech Andrusiewicz. - Pani pytała mnie, czy wiem o dziedziczeniu składek z subkonta w ZUS i konta w OFE. Ale jak zacząłem dopytywać, skąd naprawdę dzwoni, to się rozłączyła - dodaje.

Na czym polega oszustwo? Dzwoniący oferują doradztwo. A później za to doradztwo każą sobie płacić. Bardzo zależy im na spotkaniu, są gotowi odwiedzić klienta w domu. Trzeba jednak pamiętać, że prawdziwi pracownicy ZUS nie dzwonią do klientów, by zaproponować jakiekolwiek porady finansowe. A tym bardziej nie chodzą z ofertą poradnictwa po domach klientów.

List od ZUS o przyszłej emeryturze. Jak poprawnie odczytać dokument?

- Jedyna sytuacja, w której może odwiedzić nas pracownik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, to kontrola prawidłowości wykorzystania zwolnienia lekarskiego - wskazuje rzecznik. - Ale wtedy każdy pracownik Zakładu powinien okazać specjalny identyfikator - mówi.

Zapytaliśmy Andrusiewicza, o jakiej skali zjawiska można mówić. - Dostaliśmy sygnały z różnych miejsc w kraju - mówi.

ZUS apeluje o ostrożność. Szczególnie do osób starszych i schorowanych. Nie powinny one podawać swoich danych osobowych, bo oszuści mogą zrobić z nich użytek.

Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy rozmawia z pracownikiem ZUS, to powinien się skontaktować z najbliższą placówką ZUS albo zadzwonić do Centrum Obsługi Telefonicznej ZUS pod nr (22) 560 16 00.

Polub WP Finanse