Pestycydy w herbacie. Oto tłumaczenie Lidla
W herbacie marki własnej Lidla wykryto 13 pestycydów - wynika z badania fundacji Pro-Test. To trzeci najgorszy wynik w całej analizie. W komentarzu dla WP Finanse Lidl przekonuje, że dla herbat nie ma limitów pestycydów, ale przebadany produkt nie będzie w przyszłości dostępny w sklepach tej sieci.
Fundacja Pro-Test regularnie sprawdza, ile pozostałości środków ochrony roślin znajduje się w produktach dostępnych w popularnych sklepach. Tym razem eksperci wzięli pod lupę herbaty owocowe.
Polacy "zostali z kwitkiem". Gorzko o nowym obowiązku
Chemia w herbacie z Lidla
W herbacie marki własnej Lidl - Lord Nelson Rozgrzewające Smaki cytryna i miód wykryto 13 pestycydów.
"Wynik herbaty z Lidla podważa wiarygodność deklarowanych przez sieć wewnętrznych limitów i pokazuje, że marketingowe hasła nie idą w parze z rzeczywistą jakością produktu" - ocenili eksperci z Fundacji Pro-Test.
Lidl nie będzie sprzedawał wątpliwej herbaty
W komentarzu dla WP Finanse Aleksandra Robaszkiewicz, dyrektorka ds. Corporate Affairs i CSR Lidl Polska, zwraca uwagę, że test dotyczył dość specyficznego produktu.
"Jest to bogata kompozycja składająca się z wielu gatunków owoców, ziół i przypraw, dla której nie istnieją limity prawne określające dopuszczalne poziomy pozostałości. Pragniemy podkreślić, że wyniki badań przedstawione przez fundację Pro-Test potwierdzają zgodność naszego produktu z obowiązującymi wymaganiami prawa" - przekazuje.
To właśnie brak limitów pestycydów jest w ocenie autorów badania ogromnym problemem. Unijne przepisy określają dopuszczalne poziomy tych substancji wyłącznie dla produktów jednoskładnikowych, np. samych jabłek. Kiedy jednak te jabłka trafiają do mieszanki (jak np. herbata zimowa z dodatkiem innych składników), to dla gotowego wyrobu nie przewidziano już żadnych limitów.
"To luka prawna, która sprawia, że producent nie musi kontrolować końcowego produktu pod kątem ilości pestycydów. Jak więc widać, nikt nie ma kontroli nad produktami złożonymi, bo ich nie obowiązują normy dotyczące pestycydów. To sprawia, że producent może stosować owoce złej jakości" - przekonują eksperci z Pro-Test. Ich zdaniem przepisy należy zmienić.
W kontekście samego produktu Lidl zapewnia, że artykuły sprzedawane w sklepach są bezpieczne.
Jednocześnie informujemy, że w przyszłości nie planujemy kontynuować sprzedaży herbaty Lord Nelson Rozgrzewające Smaki cytryna i miód - kwituje Robaszkiewicz.
Zakazana substancja w herbatach
Choć wynik Lidla zaniepokoił ekspertów, to najgorzej w teście wypadła herbata Herbapol Herbaciany Ogród Zimowy Sekret. Wykryto w niej aż 15 pestycydów. Na drugim miejscu znalazła się Bifix Herbata Zimowa ekspresowa, w której znaleziono 14 różnych środków ochrony roślin.
Dużo niepożądanych substancji wykryto także w herbacie Mokate Loyd Rozgrzewająca Malina z cynamonem i czarnym pieprzem (11 pestycydów) oraz w produkcie marki Irving – Grzaniec z jabłkiem i cynamonem (10 pestycydów).
Poza tym badania wykazały także obecność chloropiryfosu - pestycydu zakazanego w Unii Europejskiej. Substancję tę stwierdzono m.in. w herbatach marek Herbapol, Lord Nelson, Mokate (Loyd), Bifix oraz Irving.
Specjaliści ostrzegają, że nawet niewielkie ilości tej substancji mogą stanowić zagrożenie dla zdrowia, zwłaszcza w przypadku dzieci i kobiet w ciąży.
źródło: WP Finanse