Piechociński: umowa UE‑USA to m.in. zadania dla przedsiębiorczości (aktl.)
#
dochodzą kolejne wypowiedzi wicepremiera Piechocińskiego
#
07.05. Katowice (PAP) - Umowa o wolnym handlu między UE i USA stawia nowe wyzwania nie tylko politykom i ministrowi gospodarki, ale też przedsiębiorczości - mówił w poniedziałek w Katowicach wicepremier, minister gospodarki Janusz Piechociński.
Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach wicepremier odniósł się do powstającej największej strefy wolnego handlu na świecie, jaką mają utworzyć Stany Zjednoczone i Unia Europejska. Negocjacje ws. Transatlantyckiego Partnerstwa Handlowego i Inwestycyjnego (TTIP) trwają od ubiegłego roku.
"Na nowy megablok Stany Zjednoczone-Europa patrzymy wobec szans i wyzwań nie tylko w wymiarze europejskim i kategoriach globalnych - jako odniesienia się i recepty na niewydolność regulatorów światowych - ale mówimy sobie też wprost: mamy w tym procesie określone zadania narodowe" - powiedział Piechociński.
Jak zaznaczył, to zadania dla polityków i ministra gospodarki, ale również dla przedsiębiorczości.
"To zadania narodowe i robota do wykonania, abyśmy byli jeszcze bardziej konkurencyjni, abyśmy byli jeszcze bardziej przestrzenią, w której dobrze robi się przedsiębiorczość, abyśmy podtrzymywali bardzo wysoką ocenę przestrzeni polskiej i świetnego kapitału polskiego - jako istotny element decyzji inwestycyjnych naszego świata" - podkreślił wicepremier.
Podczas kongresowego panelu poświęconego doświadczeniom Europy Środkowo-Wschodniej w kontekście 10-lecia w UE Piechociński ocenił, że świat zmienia się dwutorowo. Z jednej strony podejmowane są próby poprawienia działania Światowej Organizacji Handlu (WTO). Z drugiej powstają silne, światowe bloki gospodarcze - wokół najsilniejszych, już wcześniej zintegrowanych gospodarek.
"Sztuka polega na tym, aby wyczuć temperaturę tego czasu i w obu tych procesach zachować racjonalność i otwartość" - uznał Piechociński. Wskazał, że proces tworzenia wielkich bloków nie powinien oznaczać zamykania ich na inne, mniej rozwinięte kraje, ale przeciwnie. Jego zdaniem, jest tu ważna rola i miejsce dla gospodarek Polski i innych krajów Europy Środkowo-Wschodniej.
Wskazał na przykład eksportu polskich traktorów dla etiopskiego rolnictwa. "Czego to wymagało? Tej nowej wyobraźni, gwarancji rządowych..." - mówił Piechociński. Dodał, że warunkami takich kontaktów są też zaufanie, tworzenie bezpieczeństwa wzajemnych relacji, a także współpraca, której przejawem mogłoby być np. tworzenie wspólnych przedstawicielstw handlowych państw środkowoeuropejskich.
Jego zdaniem w rozwiniętych państwach - często znajdujących się już wewnątrz silnych organizmów gospodarczych - potrzebna jest też umiejętność dzielenia się nowymi technologiami. Odwołując się do rosnących w skali świata potrzeb energetycznych, Piechocińskich pytał, czy tzw. kraje goniące mają korzystać ze starych źródeł energii o wydajności rzędu 30 proc. czy nowszych - o połowę efektywniejszych.
"Ten nowy świat jest coraz bardziej wspólnotowy i wspólny. Dzisiaj nie wolno lekceważyć żadnego rynku, żadnego partnera. Wręcz przeciwnie - w tych trudniejszych, najbardziej oddalonych można uzyskiwać większe marże, większą wartość dodaną. Ale trzeba przyjść tam w sposób partnerski" - zaakcentował Piechociński.
"Uczymy polskich przedsiębiorców, że biznes nie jest na raz, uczymy solidarnej postawy - umiejętności zaufania sobie na dłużej. To mają być powtarzalne czynności; umiejętność dzielenia się marżą jest dzisiaj kluczowa - i zyskiwanie na tym, że zwiększamy wolumen" - dodał wicepremier.
Zwracając się do uczestniczących w panelu przedstawicieli Togo i Pakistanu wskazał, że Polska i kraje Europy Środkowo-Wschodniej mogą nawet niewielkimi kapitałami uczestniczyć np. w zmienianiu oferty togijskiego rolnictwa i przetwórstwa rolno-spożywczego. Zaoferował też - również pakistańskiemu ministrowi handlu - możliwość kształcenia na polskich uczelniach "przyszłych świetnych ambasadorów wzajemnych relacji".