Trwa ładowanie...

Podatki. Skorygowali błędnie PIT. Dziś skarbówka nie chce im zwrócić nadpłaty

Urzędy skarbowe wprowadzały w błąd podatników, którzy korzystali z ulgi meldunkowej. Dziś, chociaż przegrywają w sądach, nie chcą zwracać Polakom pieniędzy, bo większość roszczeń się już przedawniła - pisze "Rzeczpospolita".

Share
Rozliczenie PIT? Lepiej uważać.
Rozliczenie PIT? Lepiej uważać. Źródło: Adobe Stock
d3csgkv

Jak pisze dziennik "Rzeczpospolita", osoby, którym urzędy skarbowe nakazały zapłacić zaległy PIT przez niedopełnienie ukrytego w przepisach dot. ulgi meldunkowej warunku, dziś wygrywają w sądach administracyjnych.

Niewiele z tego jednak wynika, bo w wielu przypadkach ich roszczenie wobec państwa się już przedawniło i skarbówka odmawia im zwrotu dokonanej nadpłaty.

ZUS czy IKE? Kiedy "odrobimy" opłatę przekłształceniową? "Minimum 10 lat"

Nie skutkują też argumenty podatników, że zostali kiedyś wprowadzeni w błąd właśnie przez urzędników skarbowych.

d3csgkv

Skarbówka: roszczenia się przedawniły

Marek Isański, prezes Fundacji Praw Podatnika informuje, że jego Fundacja prowadzi kilkanaście postępowań, w których do złożenia błędnej korekty do deklaracji PIT namówili podatników właśnie urzędnicy.

"Ciągle szukamy skutecznych środków prawnych dla tysięcy podatników. Według naszych szacunków rozwiązaniem dla ponad połowy z nich jest uchylenie się od skutków złożonego wcześniej pod wpływem urzędników oświadczenia" – powiedział Isański.

Jak podkreśla ekspert, uznanie uchylenia się od skutków oświadczenia woli oznaczałoby, że nadpłata powstała w dacie wpłaty, a podatnicy zasadnie żądają teraz jej zwrotu, bo nie minął termin przedawnienia.

Tu pojawia się jednak problem, bo pojęcie uchylenia się od skutków oświadczenia woli w systemie podatkowym nie występuje. To termin z prawa cywilnego i urzędy skarbowe nie chcą o nim słyszeć.

d3csgkv

Będzie ciężko odzyskać nadpłacone pieniądze

Krzysztof J. Musiał, doradca podatkowy, partner w kancelarii Musiał i Partnerzy, w rozmowie z dziennikarzem "Rz", przyznaje, że wiele osób zachęcona przez urzędników do dobrowolnej korekty m.in. mniejszymi odsetkami czy brakiem wszczynania postępowań karnoskarbowych, nie zdaje sobie sprawy, jak to wpływa na ich sytuację prawną.

Zdanie to podziela również Artur Nowak, radca prawny, partner w kancelarii DZP Domański Zakrzewski Palinka.

Jak przekonuje ekspert, podatnik, który czeka na decyzję, nie płaci dobrowolnie i kieruje sprawę na drogę sądową, może finalnie być w lepszej sytuacji, niż ten, kto za namową urzędnika skoryguje swoją deklarację i dobrowolnie zapłaci.

"Co do zasady przymusowa egzekucja podatku przerywa bieg przedawnienia. A wniesienie skargi do sądu administracyjnego skutkuje zawieszeniem jego biegu. To daje więcej czasu. Podatnik, który koryguje zeznanie i dobrowolnie zapłaci zaległość – po zmianie np. orzecznictwa – ma zasadniczo tylko pięć lat na odzyskanie pieniędzy" – przypomina Artur Nowak.

d3csgkv

Część ekspertów uważa, że, uchylenie się od skutków oświadczenia woli nie będzie proste. Najprawdopodobniej będzie wymagało zmiany dotychczasowych przepisów podatkowych.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3csgkv

Podziel się opinią

Share
d3csgkv
d3csgkv