Polacy ratują Brandenburgię przed wyludnieniem

W przeszłości bliskość polskiej granicy nie zawsze oceniana była pozytywnie przez mieszkańców Wschodnich Niemiec. Przy okazji wizyty prezydenta Franka-Waltera Steinmeiera prasa ocenia bardzo pozytywnie migrację z Polski.

Niemiecka prasa ocenia bardzo pozytywnie migrację z Polski.
Źródło zdjęć: © East News | Robert Stachnik/REPORTER

Przy okazji wizyty prezydenta Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera na terenach graniczących z Polską, niemiecka prasa pisze o pozytywnym wpływie osiedlania się Polaków na sytuację we wschodniej Brandenburgii.

Steinmeier w piątek odwiedził powiat Uckermarck we wschodniej Brandenburgii. Realizując obietnicę złożoną podczas obejmowania urzędu, spotkał się z mieszkańcami Tantow i kilku innych miejscowości trapionych problemami demograficznymi i ekonomicznymi.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” podaje liczby świadczące o wyludnianiu się tego regionu. W 1990 roku na terenie Uckermark mieszkało 170 tys. osób, obecnie jest ich 121 tys., a do 2040 roku ich liczba ma spaść do 90 tys.

Tantow, miejscowość we wschodniej części Uckermark, położona niedaleko polskiej granicy, próbuje walczyć z demograficznym kryzysem, przyciągając polskich migrantów. Ich dzieci uczęszczają do miejscowego przedszkola „Kraina przygód” – czytamy w „FAZ”.

Polacy ratują Tantow

„To, co prezydent usłyszał w przedszkolu, brzmi jak bajka o pomyślnym rozwiązaniu problemów” – pisze Eckart Lohse, dziennikarz „FAZ” towarzyszący Steinmeierowi w podróży.

Dzięki polskim rodzinom, które po stronie niemieckiej znajdują działki budowlane po korzystniejszych cenach niż po stronie polskiej, cała miejscowość ożyła – pisze Lohse.

Przedszkole jest znów pełne życia – obecnie uczęszcza do niego 31 niemieckich dzieci i 29 polskich, a wkrótce ma ich być łącznie 70.

„Powstają przyjaźnie zarówno między dziećmi, jak i między rodzicami. Rzemieślnicy cieszą się ze zleceń od polskich mieszkańców” – zaznacza dziennikarz.

Zobacz też: "Białorusini coraz chętniej przyjeżdżają szukać pracy w Polsce"

„FAZ” pokreśla, że przykładem pozytywnego wpływu polskich migrantów jest też sytuacja ochotniczej straży pożarnej w Tantow. Gazeta pisze o „dobrze funkcjonującej niemiecko-polskiej integracji”.

Otwarte granice dobrodziejstwem

W podobnym tonie utrzymana jest relacja „Sueddeutsche Zeitung” o wizycie Steinmeiera w Tantow. Polsko-niemieckie przedszkole jest „dowodem na to, co w napiętej politycznie atmosferze roku 2018 wydawało się niemożliwe: że otwarte granice są dla ludzi dobrodziejstwem”.

„Do niedawna nie tylko przedszkole, ale cała wieś przy granicy polsko-niemieckiej była bliska końca” – pisze Stefan Braun.

„Migracja, malejący przyrost naturalny, powolne wymieranie. Lecz potem przyszli Polacy i uratowali przyszłość tego regionu, uznając niemiecką stronę za miejsce nadające się do życia” – czytamy w „SZ”.

Przedszkole, któremu groziło zamknięcie, miało naraz wystarczającą liczbę dzieci, podobnie było ze szkołą – zaznacza Braun.

Co to jest granica?

Berliński „Tagesspiegel” przytacza opinię jednego z Polaków, którego dziecko chodzi do przedszkola, że tutejsze dzieci „nie znają słowa granica”. Co siódmy mieszkaniec regionu jest Polakiem. Niskie ceny ziemi są magnesem przyciągającym migrantów z Polski – wyjaśnia „Tagesspiegel”.

„Dzieci śpiewają na powitanie prezydenta piosenkę w dwóch językach, Steinmeier klaszcze i śmieje się. Ponad połowa dzieci pochodzi z Polski, bez nich trzeba by zamknąć placówkę” – czytamy w „Tagesspieglu”.

Relacje z wizyty Steinmeiera to kolejny głos pozytywnie oceniający migrację Polaków na tereny po zachodniej stronie Odry. Pod koniec lipca na stronie internetowej stacji telewizyjnej N-TV ukazał się obszerny materiał o Polakach w Gartz nad Odrą zatytułowany „Wyludnione obszary uratowali Polacy”.

W Gartz nad Odrą w Brandenburgii od lat mieszka wielu Polaków. Dzięki przemyślanej polityce lokalnych władz, obyło się bez konfliktów. Skorzystali na tym zarówno dawni mieszkańcy, jak i przybysze zza granicy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu:
To czytają wszyscy
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
Sprzedali mieszkanie, fiskus chce 100 tys. zł. Problem tysięcy Polaków
FINANSE
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
Ukraińska sieć chce wejść do Polski. Mają ambitne plany
FINANSE
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
Kultowy fast food w tarapatach. Ogromne straty w Europie
FINANSE
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
Za tę maskotkę chcą nawet 800 dolarów. Powód jest na kokardzie kota
FINANSE
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
Dostaną po pięć lat urlopu i 170 tys. zł odprawy. Oto szczegóły
FINANSE
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
To byłby cios w emerytów. W Sejmie petycja o zniesienie świadczeń
FINANSE
Odkryj
Najtańszy jarmark w Polsce? Sprawdziliśmy ceny w Warszawie
Najtańszy jarmark w Polsce? Sprawdziliśmy ceny w Warszawie
FINANSE
Chcieli przechytrzyć protestujących. Z helikoptera spadł ładunek
Chcieli przechytrzyć protestujących. Z helikoptera spadł ładunek
FINANSE
Emerytury byłych prezydentów. Tak wypadają na tle Andrzeja Dudy
Emerytury byłych prezydentów. Tak wypadają na tle Andrzeja Dudy
FINANSE
Magda Gessler przegrała z restauracją. Poszło o głowę łosia
Magda Gessler przegrała z restauracją. Poszło o głowę łosia
FINANSE
Zmiana od 1 grudnia. Ci obcokrajowcy zaczną znikać z rynku pracy?
Zmiana od 1 grudnia. Ci obcokrajowcy zaczną znikać z rynku pracy?
FINANSE
Prezes z Indii bez pozwolenia na pracę. Ma 30 dni na wyjazd z Polski
Prezes z Indii bez pozwolenia na pracę. Ma 30 dni na wyjazd z Polski
FINANSE
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟