Trwa ładowanie...
menedżer

Polska "Chinami Europy" w 2013? Są duże szanse

Rok 2013 ma być ciężki dla całej światowej gospodarki

Share
Polska "Chinami Europy" w 2013? Są duże szanse
Źródło: Thinkstock
d3kud4a

Rok 2013 ma być ciężki dla całej światowej gospodarki. Jednak przed Polską mogą otworzyć się pewne obiecujące perspektywy. Dlaczego? Wszystko za sprawą dużej ilości siły roboczej i sprzyjającemu klimatowi ekonomiczno-prawnemu.

Opublikowany na początku stycznia raport Grupy Work Service, specjalizującej się w doradztwie zawodowym oraz poszukiwaniu pracowników, informuje, że w 2013 roku nasz kraj ma szansę się stać głównym centrum produkcyjnym Europy. Polska to miejsce, do którego w dalszym ciągu chętnie przybywają zagraniczni inwestorzy. Do lokowania inwestycji właśnie u nas skłaniają ich chociażby dobry poziom szkolnictwa zapewniający dostęp do wykwalifikowanych pracowników oraz sprawnie działające otoczenie administracyjne dla biznesu.

W rankingu Doing Business nasz kraj awansował w 2013 aż o 19 pozycji, na 55 miejsce. Zdaniem prezesa zarządu Work Service Tomasza Hanczarka przyczynił się do tego fakt, że nasz kraj radzi sobie lepiej ze skutkami kryzysu gospodarczego niż inne państwa. Polska i Turcja mają największą szansę wśród państw naszego kontynentu, aby stać się swoistymi „Chinami Europy”.

d3kud4a

- Szeroka rzesza kompetentnych pracowników oraz sprzyjające otoczenie ekonomiczno-prawne może sprawić, że staniemy się europejskim centrum produkcyjnym – dodaje Hanczarek.

*Szansa na Zachodzie i walka z bezrobociem *

Szansą dla Polaków na rynku pracy w 2013 roku będzie dobra kondycja gospodarcza Niemiec. Nasi zachodni sąsiedzi skarżą się jednak na niedobór pracowników, co rodzi szansę dla tysięcy Polsków. I to nie tylko w branży budowlanej, ale jak podkreślają analitycy Work Service, także przemysłowej czy lotniczej.

Właśnie ten kierunek emigracji odnotuje w najbliższym czasie największy wzrost. Wielka Brytania czy Holandia w tym zakresie zanotuje pewną stabilizację przechodzącą w stagnację, a Włochy, Portugalia czy Hiszpania nie obudzą” się nawet w miesiącach wiosennych i letnich, gdy z reguły zwiększa się popyt na pracowników sezonowych. Te kraje nie będą cieszyć się zainteresowaniem Polaków w najbliższym czasie.

d3kud4a

Z raportu wynika także, że w nadchodzących miesiącach położony będzie wielki nacisk na przeciwdziałanie rosnącemu bezrobociu. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przeznaczy na aktywizacje zawodową ludzi pozostających bez pracy 500 mln zł.

Będzie też wspierać współpracę urzędów pracy z agencjami zatrudnienia. Pilotażowy program „Partnerstwo dla pracy” zostanie wdrożony w trzech województwach: dolnośląskim, mazowieckim i podkarpackim. Obejmie on niemal 3000 bezrobotnych z tych regionów. Rządzący chcą wykorzystać elastyczność agencji rekrutacyjnych, gdyż, działając na zasadach wolnej konkurencji, są one lepiej przystosowane do realiów rynkowych. Dzięki temu potrafią dopasować swoją ofertę do aktualnych potrzeb.

Nie będzie lekko młodym

Work Service wskazuje także, kto w 2013 roku musi być przygotowany na ciężkie czasy. Sytuacja nie będzie rozpieszczać szczególnie ludzi młodych. Już w grudniu 2012 liczba zarejestrowanych w pośredniakach absolwentów uczelni wyższych wyniosła ponad 121 tys. osób.

d3kud4a

Jak prognozuje prezes Polskiego Stowarzyszenia Zarządzania Kadrami Piotr Palikowski to w obecnym roku bezrobocie w tej grupie społecznie może przekroczyć 30%, bowiem ogólna stopa będzie wynosić powyżej 13%. Absolwenci zaś są osobami szczególnie podatnymi na wpływ niekorzystnych zmian gospodarczych.

Młodzi ludzie często będą decydować się na pracę za granicą. Niesie to ryzyko zatrudnienia poniżej posiadanych kwalifikacji oraz marnowania wypracowanego w czasie nauki akademickiej potencjału.

– Niestety trzeba przyznać, że w 2012 roku naszemu państwu nie udało się wypracować skutecznej metody wsparcia dla młodych ludzi, wchodzących w dorosłe życie. Brak jasnej strategii przekłada się na utratę utalentowanych młodych, będących przyszłością każdego społeczeństwa, którzy masowo emigrują – ocenia Tomasz Hanczarek w raporcie swojej firmy. Nie zarobimy więcej, a firmom nie będzie łatwo 2013 rok będzie także stał pod znakiem stagnacji jeśli chodzi o wzrost płac. Co prawda pensja minimalna wzrosła do 1600 brutto, ale przy istniejącej inflacji realna siła nabywcza pieniądza będzie niższa.

d3kud4a

Podwyższenie stawki najniższej sprawi, że obniżeniu ulegnie konkurencyjność polskich pracowników. Pracodawcy niechętnie będą tworzyć nowe miejsca pracy. Natomiast wzrośnie liczba pracujących w godzinach nadliczbowych. Te z kolei prowadzą do wzrostu kosztów pracy, kolejnych redukcji personelu i dalszego wzrostu bezrobocia.

Work Serivce negatywnie ocenia też państwową pomoc dla firm. Otrzymane przez przedsiębiorców granty finansowe nie przekładają się na utrzymanie nowych stanowisk. Jak informuje w raporcie Krzysztof Inglot, dyrektor Działu Rozwoju Rynków, koronnym przykładem takiego stanu rzeczy jest sytuacja koncernu Fiat. Mimo otrzymanego od rządu wsparcia, samochodowemu gigantowi nie udało się uniknąć zwolnień. Pracę straciło wówczas 1450 osób.

Krzysztof Kołaski,MA,WP.PL

d3kud4a

Podziel się opinią

Share
d3kud4a
d3kud4a