Próba odrobienia piątkowych strat

Dzisiejsza sesja rozpoczynała się w minorowych nastrojach i co ważniejsze przy kluczowych technicznych wsparciach, których przełamanie uruchomiłoby lawinę zleceń sprzedaży. Spadkowej kaskady uniknęliśmy, ale skromne odbicie ciężko nazwać spektakularnym i dobrze rokującym na przyszłość.

O poranku inwestorów nieco niepokoiły silne zniżki indeksów azjatyckich, które miały miejsce mimo odważnej decyzji chińskich władz o poszerzeniu przedziału wahań dla juana. Ruch co prawda o zabarwieniu politycznym przed zbliżającym się waszyngtońskim spotkaniem MFW, ale równocześnie sugerujący wiarę w łagodne lądowania gospodarki Państwa Środka. Wyrazem ponurych nastrojów był chwilowy spadek notowań eurodolara poniżej psychologicznej i ważnej bariery 1,30. Dalsza zniżka mogłaby uruchomić niekontrolowaną wyprzedaż na parkietach, szczególnie że oprocentowanie hiszpańskich obligacji 10-cio letnich po raz pierwszy od grudnia zeszłego roku przekroczyła poziom 6%.
Inwestorzy tak niskie poziomy wykorzystali jednak do zakupów ryzykownych aktywów i europejskie indeksy zainicjowały kruche odbicie, które nabrało wyraźnego tempa dopiero po opublikowaniu wyników przez Citigroup oraz danych z USA. Amerykański bank swoim zyskiem na akcję w wysokości 95 centów co prawda nieco rozczarował, ale przy wyłączeniu zdarzeń jednorazowych prognozę zysku 1 dolara na akcję przekroczył o 11%. Z kolei dane o sprzedaży detalicznej okazały się jednoznacznie lepsze od oczekiwań i w marcu Amerykanie kupili dobra o wartości 0,8% większej niż przed miesiącem. Wyraźnie rozczarował natomiast opisujący kondycję gospodarczą w rejonie Nowego Jorku indeks NY Empire State, ale został zignorowany. Tym niemniej warto zapamiętać jego najniższą wartość od grudnia 2011 roku i w konsekwencji zdecydowanie negatywną wymowę.

Indeksy w dobrych nastrojach przywitały rozpoczynającą handel Wall Street, która dzień zaczęła z przytupem i jak to się często zdarza, szybką korektą wysokiego otwarcia. Niestety S&P500 lubi płatać figle Europejczykom i często zachowuje się przeciwnie do oczekiwań ogółu. Korekta w Nowym Jorku napędzana była przez spadający Nasdaq, na co przemożny wpływ miały spadki cen akcji takich tuzów jak Google czy Apple. Sytuacja pod koniec notowań została jednak opanowana i podaży nie udało się w pełni zawładnąć parkietami. Tym niemniej skromna zwyżka krajowego indeksu blue chipów o 0,06% bardziej sugeruje zatrzymanie wcześniejszych spadków niż wyraźną chęć odrabiania strat. Niejako przeciwnie do tej tendencji zachowywały się walory GTC, które dzień zamknęły zwyżką aż o 7,9%.

Akcjom dewelopera nie przeszkodził nawet upadek propozycji mniejszego rozwodnienia kapitału zgłoszony na przez jednego ze znaczących akcjonariuszy na dzisiejszym WZA. GTC będzie się więc ratowało emisją aż 100 milionów akcji z prawem poboru, która jak widać przestała być rozpatrywana jedynie w negatywnych kategoriach.

Łukasz Bugaj
DM BOŚ

Źródło artykułu: Dom Maklerski BOŚ
Wybrane dla Ciebie
Sądny dzień dla emerytów. Podwyżki mogą być wyższe
Sądny dzień dla emerytów. Podwyżki mogą być wyższe
To najdroższe owoce w Polsce. Kosztują nawet 100 zł za kilogram
To najdroższe owoce w Polsce. Kosztują nawet 100 zł za kilogram
Nowe 100 zł trafi do obiegu. NBP pokazuje, jak wygląda
Nowe 100 zł trafi do obiegu. NBP pokazuje, jak wygląda
Przy kasie tylko 3,2 st. C. Oto wyniki pierwszych kontroli w Dino
Przy kasie tylko 3,2 st. C. Oto wyniki pierwszych kontroli w Dino
Pocięte gazety zamiast 800 tys. zł. Tak seniorka przechytrzyła oszusta
Pocięte gazety zamiast 800 tys. zł. Tak seniorka przechytrzyła oszusta
To ulubiony sklep Polaków. Ponad 60 proc. robi tam zakupy
To ulubiony sklep Polaków. Ponad 60 proc. robi tam zakupy
Pompy ciepła w wiosce olimpijskiej. Tak będą grzać się sportowcy
Pompy ciepła w wiosce olimpijskiej. Tak będą grzać się sportowcy
Koniec z takimi ogrodzeniami. Nowe przepisy od 2026 roku
Koniec z takimi ogrodzeniami. Nowe przepisy od 2026 roku
Polacy kupują pellet w Niemczech. Oto ile płacą
Polacy kupują pellet w Niemczech. Oto ile płacą
Oto największy pożeracz prądu w domu. Mają go miliony Polaków
Oto największy pożeracz prądu w domu. Mają go miliony Polaków
Gigant z Niemiec ogłosił upadłość. Istnieje od 90 lat
Gigant z Niemiec ogłosił upadłość. Istnieje od 90 lat
"Nigdzie nie jest tak drogo". Wrze po podniesieniu opłat za śmieci
"Nigdzie nie jest tak drogo". Wrze po podniesieniu opłat za śmieci
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟