Trwa ładowanie...
d264ohj
d264ohj

Raport: unia energetyczna w ramach UE powstanie, choć nie od razu

Unia energetyczna, rozumiana jako metoda wspólnego zaopatrywania się w gaz w ramach UE w końcu powstanie, choć może to potrwać - oceniali uczestnicy dyskusji nad raportem o koncepcji unii, który przygotowali stypendyści fundacji im. Lesława Pagi.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
d264ohj

Idea unii energetycznej, zawierająca m.in. koncepcję jakiejś formy wspólnych zakupów gazu przez kraje UE, została przedstawiona przez Donalda Tuska jako reakcja na kryzys na Ukrainie. Autorzy raportu zauważają, że o ile b. komisarz ds. energii Guenther Oettinger miał do tego pomysłu różne zastrzeżenia, to nie dalej jak w poniedziałek, nowy komisarz ds. unii energetycznej Marosz Szefczowicz, wyraził dla niego poparcie.

W raporcie podkreśla się, że wśród krajów UE stopień uzależnienia od dostaw gazu z Rosji jest ściśle powiązany z ceną gazu dla danego kraju - im większe uzależnienie, tym wyższa cena. "W związku z tym rysuje się pierwszy problem; jakie państwa i na jakich zasadach miałyby don takiej unii wejść - wskazywał jeden z autorów raportu Jakub Sasin. Ze względu na uwarunkowania dostaw gazu niektóre państwa są zainteresowane bardziej, a niektóre mniej. - wyjaśnił.

Dlatego bardzo prawdopodobne jest tworzenie grup zakupowych przez najbardziej zainteresowane kraje, a KE powinna służyć wsparciem w ich negocjacjach z Rosją, np. poprzez tworzenie rejestru niedozwolonych w UE klauzul - oceniła współautorka Joanna Rycerz.

d264ohj

Jeżeli w wyniku powstania unii miałoby dojść do jakiegoś uśrednienia cen gazu, to rodzi się pytanie, czy kraje, dla których gaz podrożeje na taką unię się zgodzą - wskazywał kolejny z autorów Maciej Tomecki.

Autorzy konkludują, że obecnie, ze względu na brak koniecznej infrastruktury, wspólne zakupy gazu mogą być trudne, jednak w perspektywie 2020 r. przeszkoda ta powinna zniknąć wobec realizacji planów budowy gazociągów, terminali LNG itp.

Wśród pozytywnych przykładów podobnych inicjatyw wskazuje się m.in. joint venture dwóch największych firm energetycznych Japonii, które kupując od 2015 r. wspólnie LNG liczą na 20 proc. obniżkę jego cen.

W czasie dyskusji nad raportem dyrektor departamentu ropy i gazu w MG Małgorzata Szymańska przypomniała wyniki stress-testów z lata 2014 r., kiedy to badano odporność poszczególnych państw UE na zakłócenia dostaw gazu ze wschodu w środku mroźnej zimy.

d264ohj

Okazało się, że w ograniczaniu skutków takich zakłóceń najważniejsza jest współpraca i solidarność - podkreśliła Szymańska. Przypomniała, że w scenariuszu bez współpracy wewnątrz UE, wschodnie kraje Unii - od Finlandii po Rumunię za wyjątkiem Czech i Słowacji wpadają w poważne tarapaty. Reszta Unii praktycznie nie odczułaby kłopotów.

Z kolei przy założeniu współpracy i wykorzystaniu istniejących połączeń międzysystemowych pewne problemy pojawiłyby się w Czechach, Słowacji, płn. Niemczech, Austrii, Danii i Włoszech, ale ich skala byłaby niewielka.

Solidarność to podstawa ograniczania problemów - zgodził się prezes Urzędu Regulacji Energetyki Maciej Bando. Zauważył jednak, że gaz w Europie to nie tylko paliwo, ale przede wszystkim surowiec dla przemysłu. "Pytanie czy unia zakupowa nie będzie zaburzeniem konkurencji staje się więc zasadne" - mówił Bando. W jego ocenie, w całej idei unii energetycznej wątpliwość - z punktu widzenia konkurencji - budzi właśnie polityka wspólnych zakupów.

Zdaniem Tomasza Chmala, partnera w kancelarii White&Case, to czy unia energetyczna powstanie, jest wyłącznie kwestią determinacji europejskiego przywództwa. Przypomniał, że politykę klimatyczną przeforsowano przy licznych sprzeciwach, a jej postawy w prawodawstwie europejskim są dość wątłe. Zauważył jednocześnie, że gaz jest surowcem dla przemysłu chemicznego, który właśnie "emigruje" z UE do USA, więc doprowadzenie do obniżenia cen gazu z pewnością będzie korzystne dla tego sektora i europejskiej gospodarki.

d264ohj

Podziel się opinią

Share
d264ohj
d264ohj