Rodzinne interesy szefa Próchnika

Nie ma dnia spokoju w Próchniku. Duży fundusz inwestycyjny szykuje się do przejęcia firmy. Prezes, który miał być zbawcą, prawdopodobnie wkrótce będzie musiał się spakować. A póki co, zwalniani pracownicy zaczynają go oskarżać o to, że uczynił ze spółki prywatny folwark. Z drobną pomocą żony...

Próchnik zamknął zakład produkcyjny w Łodzi. Dziś sprowadza ubrania ze Wschodu. Część za pośrednictwem żony prezesa
Źródło zdjęć: © POLSKA Dziennik Łódzki

Po serii wyniszczających wojen między akcjonariuszami Próchnika, późnym latem 2008 r. głównym udziałowcem łódzkiego producenta płaszczy został Krzysztof Grabowski, biznesmen z Olsztyna, właściciel firmy odzieżowej Tiffi.

Firma przyspieszyła wyprowadzanie szycia na Wschód. Jesienią zlikwidowała łódzki zakład produkcyjny, jedyny, jaki miała. Na bruk trafiło 115 pracowników. Niektórzy związani z firmą od kilkudziesięciu lat. W styczniu Grabowski został prezesem Próchnika i zaczął przenosić firmę do Warszawy - bo jak mówią jego oponenci - stąd bliżej do Olsztyna. W Łodzi został tylko magazyn, kadry i księgowość.

Teraz zwalniani pracownicy Próchnika zaczynają wysuwać zarzuty pod adresem byłego szefa. Jak twierdzą, zamiast ratować firmę, ten zaczął jej pieniędzmi karmić konta rodziny.

_ Wcześniej Próchnik sprowadzał ubrania ze Wschodu poprzez własny dział zamówień. Gdy właścicielem został pan Grabowski, nagle zaczęliśmy korzystać z bardzo drogiego pośrednika, którym jest żona prezesa. Za podobne towary z Chin czy Turcji Próchnik płaci teraz dużo więcej i nie chodzi tylko o wzrost kursu dolara _ - mówi były pracownik spółki.

Jesienią 2008 roku Próchnik podpisał umowę na dostarczanie towarów z firmą MIK z Ciechanowa. Jej właścicielką jest Małgorzata Grabowska. Z grudniowego raportu giełdowego wynika, że jeszcze w 2008 r. Próchnik kupił od MIK towary za 4,1 mln zł, zaś w 2009 roku planował transakcje na kwotę ok. 6 mln zł. To niemałe sumy - dla porównania cały zeszłoroczny przychód firmy wyniósł 36 mln zł.

_ Firma MIK to jednocześnie hurtowy dystrybutor ubrań marki Tiffi, a więc macierzystej firmy prezesa Grabowskiego _ - zauważa inna osoba zatrudniona dawniej w Próchniku.

Właściciel spółki nie zauważa nic niestosownego w tej sytuacji. Zaznacza, że umowa z firmą żony jest "normalnym porozumiem handlowym", tym bardziej cennym, że MIK oferuje długie terminy płatności. De facto więc finansuje tzw. zatowarowanie sklepów Próchnika.

_ MIK posiada kilkunastoletnie doświadczenie we współpracy z firmami chińskimi i tureckimi _- zaznacza Krzysztof Grabowski. Zarzuty pracowników o przepłacaniu na rzecz firmy żony nazywa "dalece kłamliwymi" i traktuje je w charakterze pomówień.

Podobnie wypowiada się jeden z akcjonariuszy Próchnika: _ Podejrzewam, że marże MIK są wysokie. Ale jestem w stanie to zrozumieć. Trzeba pamiętać, że Próchnik, jako jedna z bardzo niewielu polskich firm, nie jest obciążony kredytami i w tej chwili jest finansowany wyłącznie przez rodzinę Grabowskich. _

Atmosfera w Próchniku z dnia na dzień staje się coraz bardziej napięta. Do przejęcia spółki przymierza się Rafał Bauer, były prezes Vistuli&Wólczanki, działający w imieniu jednego z funduszy inwestycyjnych. Prezes Grabowski, który miał być zbawcą podupadłej firmy, niespodziewanie sprzedał w ubiegłym tygodniu swój pakiet akcji Próchnika. Nie wiadomo, kto jest nabywcą. Grabowski enigmatycznie mówi o swoich planach: _ Jestem zobowiązany pracować jak najlepiej na rzecz spółki, do czasu aż zostanę odwołany ze stanowiska _- mówi. Wygląda więc na to, że już się pakuje. Jeśli tak, trudno go będzie zapamiętać jako zbawcę. Ubiegły rok spółka zamknęła ze stratą ponad 5 mln zł, teraz, po I kwartale, jest już 1,2 mln zł na minusie.

Piotr Brzózka
POLSKA Dziennik Łódzki

Wybrane dla Ciebie
Skandal w Dino? Związkowcy czekali na to tygodniami
Skandal w Dino? Związkowcy czekali na to tygodniami
Spór w Dino. Zaczynają się mediacje między związkami a zarządem
Spór w Dino. Zaczynają się mediacje między związkami a zarządem
Ważny termin dotyczący azbestu. W grze duże dopłaty
Ważny termin dotyczący azbestu. W grze duże dopłaty
Wielkanoc. W dyskontach dojdzie do wojny cenowej? Polacy zabrali głos
Wielkanoc. W dyskontach dojdzie do wojny cenowej? Polacy zabrali głos
Dał ogłoszenie, przyszło 900 CV. Mówi, że złote czasy się skończyły
Dał ogłoszenie, przyszło 900 CV. Mówi, że złote czasy się skończyły
Największy błąd przy dawaniu napiwków. To jak policzek dla kelnera
Największy błąd przy dawaniu napiwków. To jak policzek dla kelnera
To koniec ePUAP. Oto nowe metody komunikacji z ZUS-em
To koniec ePUAP. Oto nowe metody komunikacji z ZUS-em
Irańska rakieta uderzyła w statek. Na nim dwa tytuły płynące do Stanów
Irańska rakieta uderzyła w statek. Na nim dwa tytuły płynące do Stanów
Nalot policji na zakłady pracy w trzech województwach. Co wykryli?
Nalot policji na zakłady pracy w trzech województwach. Co wykryli?
Tajemnicza śmierć rolnika z Kosakowa. Sąd decyduje ws. śledztwa
Tajemnicza śmierć rolnika z Kosakowa. Sąd decyduje ws. śledztwa
Sprzedawcy udawali klientów? Związek deweloperów zabrał głos
Sprzedawcy udawali klientów? Związek deweloperów zabrał głos
Incydent na lotnisku Chopina. "Pasażer zaczął uciekać"
Incydent na lotnisku Chopina. "Pasażer zaczął uciekać"
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀