Trwa ładowanie...

Sezon grzewczy dopiero się zaczął, a straż miejska już wystawia mandaty za "palenie byle czym"

Niby wiemy, że nie wolno w piecach spalać śmieci, opon, lakierowanych desek, tworzyw sztucznych, ale wciąż dużo ludzi myśli, że ujdzie im to płazem. Nic z tego - strażnicy miejscy zadzierają głowy do góry by sprawdzić, czy z komina nie wydobywa się czarny lub szary dym.
Share
Właściciel tego domu może się spodziewać wizyty straży miejskiej i pouczenia lub nawet mandatu
Właściciel tego domu może się spodziewać wizyty straży miejskiej i pouczenia lub nawet mandatu Źródło: East News, Fot: Piotr Kamionka/REPORTER
d2j5q0m

Gdy tylko zaczyna się sezon grzewczy, do strażników miejskich w całej Polsce zaczynają spływać zgłoszenia o tym, że z kominów wydobywa się gęsty, ciemny dym, który jest jednoznacznym dowodem, że właściciel domu ogrzewa się jakimiś niedozwolonymi odpadami.

Bo choć o tym, że spalanie śmieci czy lakierowanych desek zatruwa wszystkich dookoła i jest szkodliwe dla środowiska, mówi się od lat, wielu ludzi nadal uważa, że przecież nic się nie stanie, jeśli od czasu do czasu wrzucą do pieca np. stare opony. Inni tłumaczą się brakiem pieniędzy na lepsze środki opałowe.

d2j5q0m

Straż miejska pozostaje jednak nieugięta. Wprawdzie może pouczyć – bo jednak nie wszyscy mają świadomość, jaką szkodę wyrządzają otoczeniu, paląc byle czym, ale gdy po raz kolejny interweniuje w tym samym domu, raczej nie będzie miała litości dla "recydywisty".

Strażnicy w Olsztynie już zaczęli kontrole. W rezultacie działań prowadzonych na osiedlu Dajtki, właściciele dwóch nieruchomości zostali ukarani mandatami.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d2j5q0m

Podziel się opinią

Share
d2j5q0m
d2j5q0m