Trwa ładowanie...

Skarbówka oskarża: biznesmeni z Łódzkiego zaniżają podatki i wyłudzają VAT

Zagraniczne szkolenie, a w rzeczywistości wyjazd z rodziną na Bali, zakup drogiego sprzętu pod pretekstem konkursu z nagrodami dla pracowników - przedsiębiorcy z naszego regionu mają fantazję. Najbardziej kreatywni są w listopadzie, gdy - jeśli w grudniu nie chcą płacić wysokich podatków - muszą zadbać o tzw. koszty prowadzenia działalności. Próbują w nie wrzucić niemal wszystko.
Share
Skarbówka oskarża: biznesmeni z Łódzkiego zaniżają podatki i wyłudzają VAT
Źródło: Jupiterimages
d3irv0s

- Faktury, dokumentujące fikcyjną sprzedaż towarów i usług, najczęściej dotyczą sprzedaży materiałów i usług budowlanych, transportowych, informatycznych, a także zakupu artykułów elektronicznych, kosmetyków i odzieży - mówi Mariola Grabowska, rzecznik Urzędu Kontroli Skarbowej w Łodzi. - Cel nieuczciwych przedsiębiorców to zwiększenie kosztów, a przez to płacenie niższego podatku dochodowego lub wyłudzenie zwrotu podatku VAT.

Przedsiębiorcy próbują wrzucić w koszty wycieczki i zakupy.

Pracownicy UKS nie uznali za wiarygodne tłumaczeń szefa spółki, który zorganizował konkurs z nagrodami dla pracowników. Konkursu w rzeczywistości nie było, szef chciał w ten sposób odliczyć od podatku prywatne wydatki.

d3irv0s

- Jeden z przedsiębiorców chciał zaliczyć do kosztów szkolenia pracowników, tymczasem okazało się, że wydatek był związany z letnim wypoczynkiem sześcioosobowej rodziny na południu Europy - mówi Agnieszka Pawlak, rzecznik Izby Skarbowej w Łodzi. - Inny szef próbował wrzucić w koszty wydatki na kosmetyki: dezodoranty, wody toaletowe, pilniki do paznokci, pomadki. Miały być w pomieszczeniu socjalnym. A okazało się, że zatrudniał samych mężczyzn.

Przedsiębiorcy podkreślają, że to fiskus zmusza ich do oszustw. - Gdyby podatki były niższe, nikt by nie ryzykował - przekonują.

Na fantazji przedsiębiorców traci Skarb Państwa i to miliony złotych. Tylko w ciągu trzech kwartałów tego roku pracownicy UKS wykryli w Łódzkiem 6 tys. fikcyjnych faktur o wartości netto prawie 300 mln zł i podatku VAT 60 mln zł. W ubiegłym roku wykryto 4,5 tys. faktur o wartości 110 mln zł i podatku VAT - 22 mln zł.

Zgodnie z prawem, fałszujący fakturę musi zapłacić podatek. Urzędnicy mogą też wszcząć postępowanie, a grzywna wynosi od 439 zł do ponad 4 mln zł - w przypadku przestępstwa lub od 131,70 zł do ponad 26 tys. zł - za wykroczenie.

Polecamy w wydaniu internetowym:
Tłumy na łódzkiej giełdzie staroci - wikingowie i radzieckie sztandary »

d3irv0s

Podziel się opinią

Share
d3irv0s
d3irv0s