Trwa ładowanie...
ycipk-1d6chi

Smog w Krakowie. Nie wpuścił do domu strażników miejskich, więc stanie przed sądem

Strażnicy miejscy chcieli sprawdzić, czym mieszkaniec krakowskich Dębnik pali w piecu. Jednak mężczyzna nie wpuścił funkcjonariuszy do domu, dlatego też stanie przed sądem. Straż miejska informuje, że takich spraw w Krakowie jest niemal 150.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Strażnicy miejscy w Krakowie poszukują osób, które palą paliwami stałymi w swoich kotłach.
Strażnicy miejscy w Krakowie poszukują osób, które palą paliwami stałymi w swoich kotłach. (Fotolia)
ycipk-1d6chi

Od września 2019 roku mieszkańcy Krakowa nie mogą palić węglem, drewnem i innymi paliwami stałymi. Zakaz dotyczy kotłów, pieców oraz kominków. Strażnicy miejscy skrupulatnie sprawdzają, czy krakowianie rzeczywiście przestrzegają prawa.

Dlatego też szybko zareagowali, gdy otrzymali informację o tym, że z komina domu w Dębnikach unosi się ciemnoszary dym. Ponadto wokół posiadłości sąsiedzi mieli czuć charakterystyczny zapach palonego drewna. Jak podaje PAP, patrol pojawił się pod drzwiami feralnego domostwa, lecz nikt nie otwierał funkcjonariuszom drzwi.

W tym czasie jednak pod drzwi domu podjechał samochód, a wysiał z niego nie kto inny, jak sam gospodarz.

ycipk-1d6chi

Zobacz też: Pomysł nie tylko na biznes, ale też na życie

- Dziękuję, to wszystko, do widzenia - odpowiedział strażnikom, gdy ci poinformowali go o celu wizyty. Mężczyzna wrócił do auta i próbował wjechać do garażu.

Nic nie dawały prośby strażników, którzy chcieli, aby gospodarz okazał im dowód osobisty. Mężczyzna odmówił, gdyż, jak stwierdził, nie ma takiego obowiązku.

ycipk-1d6chi

- Mężczyzna zaczął krzyczeć i żądać dokumentu zezwalającego na przeprowadzenie kontroli. Po okazaniu mu stosownego upoważnienia stwierdził, że i tak nie wpuści funkcjonariuszy - wytłumaczyła Edyta Ćwiklik ze Straży Miejskiej.

Dowiedz się: Kopciuchy na celowniku. Ponad tysiąc kontroli w Krakowie

Jaki będzie finał tej historii? Wniosek do sądu o ukaranie mężczyzny. Straż miejska już przygotowała odpowiednie formularze zarówno w przypadku mężczyzny z krakowskich Dębnik, jak i 148 innych osób, które zachowały się podobnie.

O tym, że łamanie uchwały antysmogowej się nie opłaca, może zaświadczyć mieszkaniec krakowskiej Nowej Huty. Mężczyzna nie chciał się dostosować do nowych przepisów i wciąż palił w piecu węglem.

ycipk-1d6chi

Sprawdź: Kraków. Pierwszy wyrok za palenie w piecu węglem i drewnem

Do niego również zawitali strażnicy miejscy w zeszłym tygodniu. Mężczyzna najpierw próbował uciec, potem ukryć, a po fiasku tych działań wsypał żarzący się węgiel do wanny pełnej wody. Strażnicy wlepili mu mandat.

Czytaj też: Zakaz palenia węglem w Krakowie. "Politykom zabraknie odwagi, by go rozszerzyć"

Jak podaje PAP, w ciągu czterech miesięcy od wejścia w życie uchwały antysmogowej, strażnicy miejscy przeprowadzili 3319 kontroli palenisk na terenie całego Krakowa. Po wizytach funkcjonariusze ujawnili 205 wykroczeń, pouczyli sześć osób, nałożyli 50 mandatów karnych na kwotę 13,2 tys. złotych oraz przygotowali 149 wniosków do sądu o ukaranie.

ycipk-1d6chi

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Podziel się opinią

Share

Bądź z nami na bieżąco

tick Lubię to

na Facebooku

Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-1d6chi

ycipk-1d6chi
ycipk-1d6chi